piątek, 7 lutego 2014

Mleczko do demakijażu Mixa przeciw przesuszaniu do skóry suchej - ukojenie dla skóry suchej

Moim odkryciem w tym roku stało się mleczko do demakijażu Mixa przeciw przesuszaniu do skóry suchej. Niestety taka właśnie jest moja skóra - sucha, nie bardzo sucha, jednak staram się ją nawilżać nie tylko kremami, ale również innymi kosmetykami pielęgnacyjnymi. Jednym stało się to mleczko francuskiej firmy o której wcześniej nawet nie słyszałam.
 
Obietnice producenta to:
 - delikatnie zmywa makijaż
 - odżywia i chroni przed przesuszeniem
 - skóra jest idealnie oczyszczona i odświeżona.
Skuteczność kosmetyku gwarantuje nawilżająca gliceryna i olejek ze słodkich migdałów, który jest odżywczy i chroniący przed przesuszaniem.
Z kolei ryzyko alergii zostało zminimalizowane dzięki tak dobranym składnikom, które mają minimalizować ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych - zostało to przetestowane na skórze wrażliwej.
Skład:
Aqua, Paraffinum Liquidum, Glicerin, Peg-100 Stearate, Glyceryl Stearate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Carbomer, Chlorxedine Digluconate, Phenoxyethanol, Sodium Hydroxide, Stearyl Alcohol, Tocopherol, Xanthan Gum, Parfum, Glicyne Soja Oil. (F.I.L.B35849/2).


Mleczka Mixa używam do wieczornego demakijażu. Potrzebuje na to z reguły 5 - 6 "dawek", które są odmierzane dzięki dozownikowi i około 10 płatków kosmetycznych. Mleczko pięknie pachnie - jest to kombinacja zapachu migdałów i bawełny, a przynajmniej ja mam takie wrażenie. Konsystencja jest idealna - lekka, delikatna, nie tłusta i nie zostawiająca takiego filmu, a jest to niestety główna wada wszelkiego rodzaju mleczek.
Samo działanie jest powalające. Stosowałam wiele innych mleczek - od Diora po wszelkie apteczne specyfiki, ale żadno z nich nie przypadło mi do gustu tak bardzo jak Mixa. Dla niej właśnie porzuciłam wcześniej używaną do demakijażu wodę micelarną 3 w 1 Vichy. Makijaż jest starty idealnie, na oczach nie ma "mgły" jak przy stosowaniu większości mleczek, również tych z apteki. Na dodatek mleczko łatwo się rozprowadza. A skóra doznaje prawdziwej przyjemności i ukojenia. Efekt nawilżenia jest natychmiastowy, wręcz mam wrażenie, że chłodzi cerę. Nigdy żaden płyn/tonik/mleczko nie było tak przyjemne i miłe w stosowaniu. Efekt nawilżenia jest długotrwały i świetnie przygowuje skórę do kolejnych zabiegów.
Cena to zaledwie 15 zł za 200 ml, co przy dużej wydajności wychodzi naprawdę niedrogo. Mnie to mleczko wystarcza na około miesiąca przy codziennym stosowaniu, ale używam go naprawdę sporo i czasami więcej niż raz na dzień, aby tylko poczuć ten cudowny zapach i napawać się efektem nawilżenia. Ja kupuję to mleczko w aptece, bo nawet zagranicznych kosmetyków, bo takich w większości używam, nie kupuję w sklepach czy aptekach, które nie są polskie. Ale wiem, że jest do nabycia choćby w Rossmanie, a podejrzewam, że i w innych popularnych drogeriach.
Reasumując myślę, że ten kosmetyk zagości na stałe w mojej łazience, bo całokształt oceniam na mocne 5, a na wizażu ma status mojego KWC:)
 

5 komentarzy:

  1. Fajne opakowanie z pompką, higieniczne, lubię takie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to mleczko jest genialne - kosztuje niewiele i jest wydajne więc można spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też generalnie nie lubię mleczek. Noszę soczewki i mam też bardzo wrażliwe oczy, najmniej mnie szczypią, jak zmywam makijaż łagodnym żelem, a nie dotykam powieki wacikiem. Nawet jak nie trę płatkiem, to i tak takie zmywanie podrażnia mi skórę i potem mam oczy czerwone jak jakiś królik albinos.

    OdpowiedzUsuń