wtorek, 11 lutego 2014

Natura Siberica krem do twarzy na noc "Odżywienie i regeneracja" - doskonałość z Syberii.

Kremu na noc Natura Siberica używam od października 2013 roku i jestem przekonana, że żaden inny nie jest mu w stanie zagrozić. Wcześniej nie używałam żadnego kremu na noc ponieważ nie chciałam mieć lepiącej się twarzy, włosów i pościeli - nie trafiłam na żaden kosmetyk do pielęgnacji wieczornej, który by się szybko wchłaniał. Natura Siberica okazał się być miłą niespodzianką.
Obietnice i opis producenta:
Delikatny krem na noc składa się w 99% z naturalnych składników. Organiczne oleje i wyciągi doskonale zmiękczają skórę i wzbogacają ją w składniki odżywcze, chronią przed odwodnieniem, uzupełniając deficyt wilgoci i normalizując procesy metaboliczne.
Formuła kremu wspomaga wiązanie wolnych rodników i wzmacnia naturalną odporność komórek, stymulując procesy regeneracyjne w skórze podczas nocnego odpoczynku.
Organiczna woda lawendowa - zmiękcza, wygładza i przywraca równowagę skóry.
Organiczne oleje shea i jojoba - intensywnie odżywiają i nawilżają skórę, pozostawiając ją miękką i delikatną, dostarczają skórze lipidów, przy jednoczesnym zachowaniu jej naturalnej warstwy ochronnej.
Organiczne olejki alpejskiego rumianku i bodziszka - stymulują odnowę komórkową, mają delikatne działanie tonizujące, korzystne w procesie odmładzania skóry, dodatkowo regulują proces wytwarzania łoju (tak dla potrzeb skóry bardzo suchej jak i tłustej), wspomagają regenerację naskórka.
Organiczny ekstrakt bzu alpejskiego jest idealny dla skóry delikatnej i wrażliwej. Działa przeciwzapalnie i skutecznie wygładza skórę.
Proteiny pszenicy - zwiększają napięcie i wygładzenie skóry. Wywołują natychmiastowy i długotrwały efekt liftingu.
Linia certyfikowanych kosmetyków do twarzy (ECOCERT) została opracowana specjalnie dla Natura Siberica przez szwajcarskich naukowców z laboratorium COSMOTEC.
Ich podstawowym założeniem było stworzenie na wskroś nowoczesnych kosmetyków na bazie wyłącznie naturalnych i organicznych składników pozyskiwanych z alpejskich ziół.
Unikalne alpejskie rośliny i zioła rosną w surowym klimacie dziewiczych Alp Północnych porównywalnym jedynie do klimatu regionu Syberii. Ich siła i potęga w połączeniu z najnowszymi osiągnięciami naukowymi zaowocowały powstaniem wyjątkowych kosmetyków.
Skład:
Aqua, Dicaprylyl Carbonate, Caprylic/capric Triglyceride, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Water, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Squalane, Stearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Butter, Potassium Palmitoyl Hydrolyzed Wheat Protein, Benzyl Alcohol/ Sodium Dehydroacetate/ Dehydroacetic Acid, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Xanthan Gum, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Glycine Soja (Soybean) Oil, Sambucus Nigra (Eldberry) Flower Extract, Tocopherol, Pelargonium Graveolens (Geranium) Flower Oil, Anthemis Nobilis (Camomile) Flower Oil, Cananga Odorata (Ylang-Ylang) Flower Oil, Citric Acid, Sodium Benzoate/Potassium Sorbate, Limonene, Linalool, Citronellol.
99% Naturalnych składników.
11% Składników organicznych.
Nigdy wcześniej nie stosowałam regularnie kremu na noc. Siberica z wielu względów sprawiła, że moje nawyki się zmieniły.
Ładny zapach, czuć zioła, ale subtelnie, delikatnie. Aksamitna, lekka konsystencja, która łatwo się rozprowadza. Bardzo szybko się wchłania, jak już opisywałam w poście dotyczącym mojej wieczornej pielęgnacji zdarzyło mi się zapominać, że ten krem już wklepywałam w twarz, bo nie było po nim śladu. Po zastosowaniu skóra się nie błyszczy, jest matowa. Widocznym śladem jest za to uczucie dogłębnego nawilżenia. Cera jest wypoczęta, promienna gładka, promienna.
Opakowanie jest bardzo ładne i praktyczne - jedno dozowanie wystarcza idealnie na jedno użycie na całej twarzy.
Krem kupiłam na allegro za 35 zł za 50 ml co jest niebywale atrakcyjną ceną - kremu jeszcze nie zużyłam, a stosuję go codziennie (no, prawie:)) od czterech miesięcy. Skład, działanie i to co w moim przypadku najważniejsze, czyli błyskawiczne wchłanianie czynią krem firmy Natura Siberica moim kosmetycznym ideałem.
 
 
 


 


2 komentarze: