wtorek, 4 lutego 2014

Ray-Ban Wayfarer - okulary doskonałe

Okulary przeciwsłoneczne są wręcz moim znakiem rozpoznawczym, bo właściwie się bez nich nie ruszam z domu. Przyzwyczaiłam się do ich noszenia nawet wtedy kiedy słońce nie jest ostre. Jak tylko wychodzę na dwór i nie pada to je zakładam. Dla mnie to rzecz absolutnie niezbędna do której jestem tak przyzwyczajona, że mogłabym się obyć bez kosmetyków, ale nie bez okularów.

Moje okulary to Ray-Ban Wayfarer, czyli chyba najbardziej znany model okularów na świecie. Kupiłam je w salonie Optyk Trzaska przy Placu Wilsona na warszawskim Żoliborzu w październiku 2008 roku. I służą mi doskonale do dziś, mimo niemal codziennego, i szczególnie latem, całodziennego użytku.

Historia modelu Wayfarer (czyli "Włóczykij") sięga 1937 roku, ale prawdziwy sukces przyniósł rok 1961 i pojawienie się na ekranach filmu "Śniadanie u Tiffany'ego" z Audrey Hepburn w roli głównej. Od tego momentu okulary przeciwsłoneczne Ray-Ban aż po dzień dzisiejszy są najpopularniejszymi na świecie.
Ja jednak ten model odkryłam dzięki księżniczce z Monako, Charlotte Casiraghi, której wygląd śledzę od dawna, i bardzo spodobały mi się jej okulary, które często miała na nosie na wielu zdjęciach. Prawda, że wygląda w nich świetnie?



Wayfarery podbiły świat i niemal wszyscy je noszą. Jeszcze nie widziałam, aby komuś było w nich nie do twarzy. Oto kilka przykładów gwiazd światowego formatu, które są fankami Ray-Banów:

Kate Moss

 Reese Witherspoon

 Nicole Richie

 Diane Kruger

 Jessica Alba

Lady Gaga

Sienna Miller

Kylie Minogue

Miranda Kerr

 Ja wybrałam czarne Wayfarery, bo są według mnie najbardziej twarzowe i pasują do wszystkiego i na każdą okazję. Trudno mi uwierzyć, że mam je już od ponad 5 lat. Uwielbiam je za to, że są to chyba pierwsze okulary przeciwsłoneczne o których mogę bez wahania napisać, ze mi bardzo pasują. Wcześniej zawsze miałam jakieś "ale" i długo szukałam modelu idealnego.
Noszę je zarówno latem jak i zimą. Zapewniają wysoką ochronę przed promieniami słonecznymi i patrząc w nich na słońce nie mrużę oczu. I tym samym mam nadzieję, że jeszcze przez długie lata nie będę wiedziała czym są zmarszczki wokół oczu:)
Ich odporność i trwałość jest wprost niewiarygodna, bo przy tak częstym noszeniu na nosie, używaniu ich jako opaska do włosów, upadaniu, czasem nawet siadaniu na nich, są nadal w doskonałym stanie. Często również noszę je luzem w torebce, bez etui, a mimo to nie mają żadnych zadrapań ani zarysowań (sic!).
W związku z powyższym polecam wszystkim kupienie tych okularów. Kosztują sporo, ale jest to inwestycja na wiele lat. Wayfarery zapewnią zdrowie i urodę jako skuteczna ochrona przed promieniami oraz będą zawsze modnym i pasującym do każdej okazji dodatkiem.
Dla mnie Wayfarer Ray-Ban to najlepszym okulary pod, nomen omen, słońcem:)
Ja i moje "Włóczykije":

2009



2010

I nieco bardziej współczesne, bo z 2013:




                                                                   





14 komentarzy:

  1. Mi Raybany nie pasują, muszę mieć coś większego, a szkoda.
    Najbardziej podobają mi się ciemnobrązowe w prawie niewidoczną panterkę, moja koleżanka takie ma i jak zobaczyłam to od razu się zakochałam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam właśnie takie w panterkę o jakich mowa w komentarzu wyżej, tylko moje mają zielonoszare szkła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze chyba sobie kupię taki sam model, ale w niebieskich oprawkach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem szczerze nie na każdej z tych gwiazd dobrze wyglądają. Na mnie jednak pasują i na pewno kiedyś kupię sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nicole może nie najlepiej, ale reszta wydaje mi się, że wygląda fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne są, uwielbiam firmę RayBan :), ja z kolei poluje na aviatorki :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie, że pasują ;) Klasyczne RayBanki są ponadczasowe :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam je kupić, ale Pani u optyka stwierdziła, że lepiej będę wyglądać w modelu Emma. I faktycznie, aczkolwiek uważam, że na porę zimową mają za delikatną budowę, ale może to tylko moje widzimisię. :-) Swoje mam od roku i wszystko z nimi w porządku. Również polecam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja kocham swoje aviatorki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystkie okularki są świetne! sama poluję na takie - mam nadzieję, ze teraz po wypłącie wkońcu uda mi się je kupić - w sumie to juz upatrzyłam sobie wymarzone w salonie Optical Christex w Trójmieście - mam nadzieję, że czekają na mnie nadal cierpliwie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, mam nadzieję, że będziesz z nich zadowolona. Uważam, że to świetna inwestycja (swoją drogą to chyba tylko my, kobiety możemy uważać takie zakupy za inwestycję:)) Ja mam swoje już prawie 8 lat więc naprawdę długo.

      Usuń
    2. Wbrew pozorom faceci też takie rzeczy uwazają za inwestycję. Mój chłopak kupił ostatnio okulary za 1500 zł;) 9widze, że też znacie salon optical) i też tylko dlatego, że to inwestycja na dłużej;)

      Usuń
  11. No prosze, tyle czasu minelo od kiedy Ty kupilas swoje, a one nadal modne :D Ja sobie tydzien temu kupilem Wayfarery z galeriawidzenia com i jestem bardzo zadowolony :D

    OdpowiedzUsuń