czwartek, 6 marca 2014

Marcowe nowości część 1

Już, zaraz się zacznie upragniona i wyczekiwana wiosna:) W związku z tym po dość długiej zakupowej abstynencji sprawiłam sobie kilka rzeczy. Ponieważ chcę spróbować jeszcze innych i nieznanych mi dotąd kosmetyków będzie jeszcze co najmniej jeden post dotyczący zakupów. Pierwsze są dość skromne, ale się na pewno rozkręcę:)
Dwa produkty z powyższego zdjęcia już Wam prezentowałam:
 - prześwietne mleczko do demakijażu skóry suchej Mixa, które jest mi potrzbne jedno na miesiąc
 - różany peeling do ciała La Rose Miraculum - niestety produkt został już wycofany z produkcji i obawiam się, że to prawdopodobnie moje ostatnie opakowanie najlepszego peelingu jaki do tej pory stosowałam:(
Szampon John Frieda Brilliant Brunette, który ma za zadanie "zmiękczenie oraz wydobycie głębokich, wielowymiarowych odcieni ciemnych włosów przywracając im blask". Właśnie mam nadzieję na uzyskanie takiego efektu, bo po zimie kolor moich włosów jest jakiś niewyraźny i mało zdecydowany. Napiszę później czy szampon spełnił pokładane w nim nadzieje:) Cena to 20,99 zł w Rossmannie - w marcu jest promocja.
Olej rycynowy Botanique o pojemności 60 ml kupiony na allegro za 8 zł. Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi to... zapuszczam brwi. Nie żeby z nimi było coś nie tak, ale pani w Brow Barze powiedziała, że jak chcę mieć wymarzony kształt brwi i żeby efekt był rzeczywiście spektakularny to muszę je pobudzić do wzrostu i do tego, aby były bardziej gęste. Doradziła olejek rycynowy jako najtańszy i najskuteczniejszy specyfik. Smaruję brwi codziennie wieczorem i czekam na efekty:)
Odżywka do paznokci Maximum Growth Sally Hansen. Moja bezfirmowa, ale bardzo skuteczna odżywka z apteki, niestety jest nie zdobycia więc wrzuciłam do koszyka w Rossmannie pierwszą z brzegu i najtańszą odżywkę Sally Hansen, bo używałam wcześniej odżywek tej firmy i były bardzo dobre. Cena około 10 złotych.
Lakier do paznokci OPI Bubble Bath. Co prawda lubię zdecydowane kolory na paznokciach, ale stwierdziłam, że przyda mi się jeden subtelny i dyskretny kolor pasujący do wszystkiego i mój wybór padł na ten kolor. Istotnie jest cielisty, bardzo delikatny, zachowaczy, prawie go nie widać. W weekend może uda mi się iść do kosmetyczki to dodam zdjęcia jak wygląda na paznokciach. Cena 22 złote na allegro.
Benefit High Brow kredka do brwi, a raczej pod brwi. Jestem wielką fanką kosmetyków marki Benefit, ale już mniejszy entuzjazm wzbudzają we mnie ceny tych kosmetyków. Powyższa kredka jest do kupienia w Sephorze za około 90 zł, a ja tę, bez opakowania, "gołą" i sporo utemperowaną, ale od dobrego sprzedawcy, kupiłam na allegro za 15 zł. Kupiłam ją już w listopadzie, ale kompletnie o niej zapomniałam i dziś ją zauważyłam. Nie jest to rzecz niezbędna, ale zachęcił mnie opis na KWC: "Ołówek do optycznego unoszenia brwi. Aplikowany bezpośrednio pod łukiem brwiowym unosi brwi, rozświetla okolice oczu." Poza tym nie mam czasu ani chęci na używanie cieni więc myślę, że ta kredka świetnie się sprawdzi jako rozświetlenie oczu. Zobaczymy czy działa tak jak obiecuje producent, choć jeszcze nie zdarzyło się, abym się zawiodła na kosmetyku tej firmy.
Pozostałe rzeczy to nie zakupy, a gratisy do zakupów w Sephorze mojej mamy, które pomagałam jej wybierać z myślą o sobie:)
Dwa miniaturowe błyszczyki Estee Lauder Pure Color 15 Garnet Desire Shimmer A42. Piękny malinowy kolor z błyszczącymi drobinkami będzie na pewno pasował do mnie, czyli Pani Zimy:)
Moja cera ostatnimi czasy, czyli przez cały sezon grzewczy, stała się bardzo sucha i niestety mój dotychczasowy podkład Estee Lauder odcień Outdoor Beige 4C1 przestał się sprawdzać, bo jest kosmetykiem świetnym, ale nie dla suchej skóry, bo zostawia straszne, nierównomierne smugi i na dodatek odcień jest zbyt ciemny. Dostałam dwie próbki innego koloru, czyli 3W2 Cashew 93, zobaczę, może chociaż odcień będzie bardziej pasował do koloru mojej obecnej cery. Przez zimę używałam podkładu Clinique Even Better 05 Neutral, którego sporo próbek kupiłam na allegro i muszę przyznać, że jest rewelacyjny - przede wszystkim ma właściwości nawilżające, świetnie maskuje wszelkie niedoskonałości i odcień jest niemal identyczny jak kolor mojej skóry. A że dostałam aż 10 próbek o pojemności 1,5 ml, to zakup pełnowymiarowego podkładu mogę znacząco odłożyć w czasie:)
To na tyle. Czekam na zamówioną na allegro szczotkę Tangle Teezer i mam w planach kupić kilka fajnych rzeczy, jednak przede wszystkim muszę kupić sporo ubrań, bo są mi potrzebne, a też chciałabym zacząć wreszcie zamieszczać moje stylizacje.

2 komentarze:

  1. Ta kredka mnie zainteresowała, mam problem z naturalnym kształtem moich brwi i efekt uniesienia jest u mnie bardzo pożądany.

    OdpowiedzUsuń
  2. O kredce jeszcze na pewno napiszę, bo wydaje mi się być fajna i pożyteczna, ale muszę trochę jej poużywać.

    OdpowiedzUsuń