niedziela, 15 czerwca 2014

Błyszczyk do ust Chanel Levres Scintillantes 46 Praline

Dziś kolejny post traktujący o kosmetyku do ust. Chciałam Wam przedstawić błyszczyk Chanel w odcieniu brudnego różu, który nadaje wiele połysku.

 
Obietnice producenta:
Gęsty i mocno nabłyszczający usta błyszczyk. Żelowa konsystencja nadaje błyszczący efekt. Dostępny w wielu odcieniach.
 
Błyszczyk do ust Chanel Levres Scintillantes jest zamknięty w porządnym jak przystało na tę markę opakowaniu - prostym i eleganckim. Aplikacja niestety już na wstępie sprawia pewne kłopoty ze względu na to, że kosmetyk jest zbyt gęsty, dużo zostaje go na szyjce opakowania, jest lepki, klejący i się maże. To od początku sprawiło, że nie zapałałam wielką miłościa do tego produktu francuskiej firmy. Efekt tafli na ustach to zdecydowanie za mało jak dla mnie. Wargi są nawilżone, nie są spierzchnięte, ale używanie Chanel mogę określić jednym słowem - dyskomfort. Przepraszam za tak mało wysublimowane określenie, ale ten błyszczyk to "mordoklejka", wszystko się lepi, kosmetyk wykracza poza kontur ust, nie ma mowy o rozpuszczonych włosach, które zaraz się przyklejają do warg.
Kolor 46 Praline to brudny róż, ale przede wszystkim widać nie barwę, a porażający błysk, a lubię kiedy jest dokładnie na odwrót.
Błyszczyk dostałam w prezencie i sama go już nie kupię. Za tę cenę nie ma się co męczyć z aplikacją tak gęstego i niekomfortowego kosmetyku, który nie daje spektakularnego efektu. Cóż, nawet Chanel zdarzają się wpadki.
Cena to 105 zł. 5,5 g. w Sephorze.

9 komentarzy:

  1. Może i jest gęsty i niezbyt komfortowy w użyciu, ale kolor ma cudny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor fajnie pasuje Ci do różu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale wydaje mi się, że wyglądam w tym kolorze błyszczyku jakoś tak myszowato:)

      Usuń
  3. Kolor jest prześliczny :))
    pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakos nie moge sie przelamac zeby uzywac blyszczykow czy szminek. Nie lubie tego uczucia ze mam cos na ustach, poza tym zawsze takie wyblyszczykowane usta kojarzyly mi sie z tandeta, u ciebie tak nie jest ale i tak wole matowe pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się kolor tego błyszczyku, chociaż zdecydowanie wolę pomadki, nie lubię kleistej konsystencji błyszczyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy kolor , ale w sumie też bym nie dała takiej sumy za taki efekt na ustach :)
    Pewnie zaraz bym go zjadła bo by mi przeszkadzała nadmierna ilość produktu na ustach .
    Pozdrawiam
    Sylwetta

    OdpowiedzUsuń