czwartek, 5 czerwca 2014

Moje ulubione róże do policzków - Benefit, Chanel, Pupa, Sephora

Róż do policzków, a właściwie jego nadmiar to mój znak rozpoznawczy. Wiem, że wypadałoby trochę mniej nakładać tego kosmetyku na twarz, ale się już do tego tak przyzwyczaiłam, że wydaje mi się, iż bez niego wyglądam na chorą (tak, wiem dziwne). Moim pierwszym różem do policzków był ten marki Bourjois, miałam go ponad dwa lata, ale niestety gdzieś mi zaginął. Dziś przedstawiam Wam róże do policzków, których używam aktualnie. O każdym z nich będę jeszcze pisała oddzielnie, bardziej szczegółowo i ze zdjęciami jak wyglądają na mojej twarzy.
Najczęściej używam Chanel Joues Contraste odcień 64 Pink Explosion. Jest ze wszystkich moich róży najlepszym i o kolorze najbardziej wyrazistym. Używam go już niemal od 3 lat, a pewnie mi posłuży jeszcze kolejne 3. Idealnie pasuje dziewczynom reprezentującym typ urody Pani Zima, czyli ciemne włosy, niebieskie oczy i jasna cera, latem łatwo się opalająca. Na zdjęciu poniżej jest październik 2013 i w pełni widać moje uzależnienie od różu:) Cena to 160 zł/4 g.
Benefit Thrrrob jest nieco subtelniejszy od różu Chanel, w zależności od tego jaki efekt chcemy osiągnąć tyle należy razy go nałożyć. Ja oczywiście używam po kilka:) Warto dodać, że to nie jest róż, a puder odmieniający do stosowania na kości policzkowe, czoło i podbródek, ale ja stosuję wyłącznie jako róż. Na zdjęciu słabo to wyszło, ale mam nadzieję, że później, na zdjęciach twarzy lepiej uda mi się to uchwycić - stąd zdjęcie tylko pyłu z tego różu, bo na dłoni wyszło bardzo niewyraźnie. Thrrrob z pewnością nie wystarczy na tak długo jak Chanel, ale nie używam go tak często więc trudno mi podać jego czas żywota. Cena to 120 zł/12 g.
Benefit Dandelion to najsubtelniejszy róż jaki posiadam. Używam go rzadko, głównie wtedy kiedy nie wypada mieć zbyt jaskrawo pomalowanych policzków. Idealny do makijażu w stylu "no make up", delikatnie ożywia twarz w ledwo dostrzegalny sposób. Dandelion jest nie tylko delikatnym różem, ale przede wszystkim kosmetykiem, którego zadaniem jest rozświetlenie całej twarzy o czym świadczą maleńkie drobinki. Cena to 140 zł/10 g.
Cień do powiek włoskiej marki Pupa - Luminys Dual Purpose 03 służy mi jako róż. Rzadko używam cieni do powiek, a ten jest taki śliczny więc postanowiłam znaleźć dla niego inne zastosowanie. Róż ma złociste drobinki, które rozświetlają twarz, kosmetyk jest nieco metaliczny i bardzo dobrze sprawdza się kiedy skóra jest lekko opalona. Cena to 52 zł/2,2 g.
Sephora Rose Diaphane 07 jest różem o odcieniu brzoskwiniowym, innym od pozostałych i jest idealny dla podkreślenia opalenizny. Nie jest idealnie dobrany do mojej cery, jest nieco zbyt pomarańczowy, ale jakość i cena są naprawdę dobre. 39 zł/4 g.
A Wy lubicie róże do policzków? Będę jeszcze pisać o każdym z wymienionych oddzielnie i z pewnością w wakacje moja kolekcja jeszcze się powiększy:)


9 komentarzy:

  1. W swoim kuferku również posiadam róże z Sephory i Chanel, całkiem dobrze się sprawdzają. Jednak ja osobiście rzadko używam tego kosetyku i w bardzo małych ilościach. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarówno Sephora jak i Benefit wyglądają bardzo ładnie, naturalnie! :) Ja osobiście wole bronzery z różu korzystam sporadycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja czasem mam na sobie tylko tusz i róż do policzków :)Też najbardziej lubię Chanel :) Z Benefitu mam Coraliste i też jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja od kilku lat jestem wierna różowi Bourjois. Ciężko było znaleźć taki, który dawałby subtelny efekt i nie zapychał, ten daje radę.

    OdpowiedzUsuń
  5. polecam tez Art Deco - jest genialny! http://herbatawkubku.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię róże Benefit, obecnie używam Rocateur.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię ten róż z sephory :) ślicznie się prezentuje ;)
    pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten Chanel wygląda na Tobie fenomenalnie, sama mam na niego teraz ochotę! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marzy mi się róż z Chanel :-) Na razie używam Bourjois.

    OdpowiedzUsuń