niedziela, 27 lipca 2014

Dążenie do ideału, czyli być jak...

Zapewne każda z nas ma swój ideał kobiecego piękna, któremu chciałaby choć w przybliżeniu dorównać. Zresztą o sławnych kobietach, które uważam za piękne już pisałam:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/04/najpiekniejsze-charlotte-casiraghi.html
Kilka lat temu chciałam dorównać jednej z nich, podpatrywałam jak się ubiera, jaki ma kolor włosów - słowem chciałam wyglądać jak ona. Teraz z kolei mam inny ideał piękna, który stał się dla mnie wzorem. Obie panie idealne łączy wiek, który sprawia jednocześnie, że jestem ich rówieśniczką:)
Jeszcze nie dawno bardzo chciałam wyglądać jak Charlotte Casiraghi z Monako. Moje dążenia ograniczały się głównie do rozjaśniania włosów, uzyskiwania opalenizny i nieskubaniu brwi. Jednak teraz widzę, że Charlotte jest ode mnie wyższa, ma nieco inną figurę i to co pasowało jej niekoniecznie sprawdzało się u mnie, choć jej typ urody, to podobnie jak u mnie, Pani Zima. A musicie przyznać, że jest ona wyjątkowo piękną dziewczyną:
Poniżej ja w czasach intensywnego "robienia się" na Charlotte - 2010 rok: 
 
Od 2009 roku, czyli kiedy trwał u mnie w najlepsze "czas na Charlotte", podobała mi się również amerykańska aktorka Megan Fox, której wzrost i typ urody są mi dużo bliższe jak to ostatnio odkryłam. Też jestem nie za wysoka (mam 164 cm wzrostu), mam niebieskie oczy i ciemne włosy oraz szczupłą budowę ciała. Dlatego moim wakacyjnym planem jest, oczywiście nie dosłownie, "Być jak Megan Fox". W ramach czego muszę:
 - nieco przytyć;
 - wyregulować brwi, aby mieć tak piękny łuk brwiowy z którego ona słynie;
 - wrócić do naturalnego, ciemnego koloru włosów.
Oczywiście wiem, że nie sprawi to, że będę tak piękna jak ona, ale jej zdjęcia działają na mnie motywująco i są dla mnie inspiracją.
Szczegóły tego planu:
1. Od wielu lat moja waga jest poniżej 40 kg, co sprawia, że moja figura wygląda anorektycznie. Nie mam żadnych problemów z odżywianiem i jem normalnie, po prostu tak mam. Zdaje sobie sprawę, że lepiej wyglądałabym mając kilka kilogramów więcej i od prawie miesiąca prowadzę walkę o każdy gram. Jest to trudne ponieważ prowadzę bardzo aktywny tryb życia. Wprowadziłam jednak kilka zmian w moim jedzeniu, które polegają przede wszystkim na zastępowaniu produktów mlecznych jak masło czy mleko tymi najtłustszymi, np. z masła light na te o zawartości 82% tłuszczu czy dodawaniu śmietany do zupy. W moim domu je się dość "chudo" więc tym bardziej jest to trudne. Do 40 kg brakuje mi na dzień dzisiejszy dokładnie 1 kilogram (dwa tygodnie temu brakowało 3) więc mam nadzieję, że przekroczę magiczną dla mnie wagę. Jeśli mi się to uda to poświęcę osobny post dotyczący diety na przytycie, bo wiem, że są osoby, które mają podobny problem do mojego, a informacji na ten temat jest mało, bo wszędzie królują porady jak schudnąć.
2. Moje naturalne brwi są bardzo gęste i grube, a jak wiadomo brwi są elementem, który potrafi popsuć najładniejszą nawet buzię. Póki co zawzięcie codziennie smaruje je olejkiem rycynowym i w najbliższym czasie udam się wreszcie do Brow Baru w Sephorze. Na chwilę obecną są zbyt krzaczaste i nieuporządkowane, aby mogły dodawać urody. Będzie im poświęcony oddzielny post.
3. Niestety rozjaśniłam sobie włosy Sunkissem czego żałuję. Mam zamiar jak najszybciej wrócić do naturalnych, ciemnych włosów, a jak tego dokonam to pochwalę się Wam osobnym wpisem.
Mam nadzieję, że pod koniec lata, czyli we wrześniu zmiany będą widoczne, czego najlepszym dowodem będą zdjęcia.
Poniżej mój ideał urody, czyli Megan Fox - czyż te brwi nie są idealne? A Wy macie swoją Panią Idealną?:)

13 komentarzy:

  1. No piękna jest :) świetne ma brwi też bym takie chciała :D
    Bardzo ciekawy wpis . Ja właśnie chyba nie mam swojego ideału piękna może dlatego , ze w obecnym stanie nawet nie byłabym w stanie się chociaż trochę do niego przybliżyć :) Zawsze podobała mi się uroda Jenifer Lopez , która jest piękną kobietą , ale wiadomo geny robią sporo nie oszukujmy się.
    Co do przytycia to trzymam kciuki bo troszkę za mało Martuś ważysz nawet w sumie nie troszkę :)
    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :)
    Pozdrawiam serdecznie :D
    Sylwetta

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobno jestem podobna do Izabelli Scorupco, aczkolwiek nie mam zielonego pojęcia, jak ona teraz wygląda :D Są aktorki, których urodę uwielbiam, np. Julianne Moore czy Nicole Kidman a ponadczasową doskonałością jest dla mnie Audrey Hepburn. Jednak w przypadku Moore czy Kidman nie interesuję się ich stylem (no dobra, Moore wg mnie w 8/10 przypadków psuje sobie urodę beznadziejną kreacją), staram się raczej wypracować swój styl, uwzględniając mój typ urody, sylwetkę etc. Kocham styl Audrey i ogólnie modę lat 50, mega kobiece kroje, bardzo mi to pasuje. Współcześnie, idealnie odnajduję się w kreacjach Jessici i Donny ze Suits, uwielbiam te kobiece, klasyczne, ale z wyraźnym nowoczesnym rysem sukienki za kolano. Mogłabym się tak ubierać codziennie, szkoda tylko, że dostać ładną sukienkę za kolano jest nieprawdopodobnie trudno :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie mam żadnego "typu", do którego chciałabym się upodobnić.
    Uwielbiam Jennifer Lawrence, ale bardziej ze względu na zachowanie, niż wygląd.
    Jest dużo pięknych, naturalnie pięknych sławnych kobiet, ciężko byłoby wybrać jedną.
    Megan jest seksowna, ale niesamowicie zrobiona, a przed operacjami również była bardzo ładna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam ideału piękna, jest wiele niemal doskonałych dziewczyn, ale wiem,że nawet jakbym chciała w tym czy innym aspekcie nie będę nigdy podobna, dlatego staram się być najlepszą wersją samej siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też Megan jest jedynie inspiracją:)

      Usuń
  5. Ja chyba też nie mam żadnego ideału hmm, nie zastanawiałam się nad tym bynajmniej... :) O tak, piękna ta Megan ... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja mam mnóstwo kobiet w show biznesie które uważam za piękne :) Emily Stone, Kate Winslet, Monica Belluci, ale do żadnej nie jestem podobna :( ciemnowłosa istota ze mnie, o jasnej karnacji, musiałabym upatrzyć sobie jakąś azjatkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kobiety, warto się inspirować, ale nie popadać w przesadę. Zdecydowanie chciałabym być podobna do Megan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chodzi jedynie o inspirację, nie jestem przecież jakąś gimnazjalistką:)

      Usuń
  8. Mnie bardziej inspirują kobiety na rodzimym gruncie.Bardzo podoba mi się Magda Boczarska i Magda Mołek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki temu wpisowi rozwiazała się zagadka, nad którą ostatnio się zastanawiałam - kim jest ta piękna kobieta w Twoim avatarze na Wizażu,z którego zresztą trafiłam na Twojego bloga :) Mi również podobają się brwi podobne do tych Megan Fox, zawsze proszę kosmetyczkę,a by właśnie tak mi je wyregulowała - ponoć fachowo nazywa się to "na jaskółkę" :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Megan jest przepiękna - chciałabym wyglądać jak ona, niestety mam włosy średni brąz i jasne brwi - ale przecież są farby i henna! :) Choć ja mam 175 cm wzrostu, Megan również wygląda często na bardzo wysoką, zdziwiłam się jak pewnego razu przeczytałam, że jest niska!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne dziewczyny i mogą służyć za inspiracje, ale pamiętaj, że Ty jesteś wyjątkowa i musisz być przede wszystkim sobą. I być z tym szczęśliwa. Życzę Ci tego :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń