wtorek, 12 sierpnia 2014

Peeling do ciała Malinowy i Mango oraz scrub do ciała Sycylijska Pomarańcza Organic Shop

Pewnie niewiele z Was pamięta jak na samym początku istnienia bloga pojawił się wpis dotyczący moich ulubionych kosmetyków do ciała, czyli peelingów. Wymieniłam w nim trzy moje ulubione "zdzieraki" (http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/02/trzy-najlepsze-peelingi-do-ciaa.html) i dziś nadszedł czas na nowy ranking. Tak się składa, że aktualnie moimi ulubionymi peelingami i jednym srubem są produkty rosyjskiej ekologicznej marki Organic Shop, których rewelacyjne działanie chciałam Wam dziś przybliżyć.
Trudno jest mi określić, który z tych kosmetyków jest najlepszy więc kolejność jest przypadkowa.
Peeling do ciała Malinowy Organic Shop
Obietnie producenta:
Apetyczne połączenie organicznego ekstraktu malinowego i cukru trzcinowego umożliwia delikatną pielęgnację skóry. Ekstrakt malinowy odżywia skórę w potrzebne składniki odżywcze, poprawia koloryt i nadaje skórze jędrności. Trzcina cukrowa doskonale nawilża i odświeża skórę.
Skład:
Organic Rubus Idaeus Fruit Extrat (organic raspberry extract), Sucrose (cane sugar), Sodium Cocoyl Isethionate (from coconut oil), Cetearyl Alcohol, Cream (cream), Glycerin, Parfum.
Cena to 22 zł za 250 ml w sklepie internetowym www.triny.pl
Peeling do ciała Mango Organic Shop
Obietnice producenta:
Smakowite połączenie organicznego oleju z mango i cukru trzcinowego, natychmiast czyni skórę gładką i niezwykle uwodzicielską. Wyjątkowo egzotyczny zapach przyniesie Ci komfort i rozweseli.
Skład:
Sucrose, Glycerin, Camellia Sinensis Leaf Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Magnifera Indica Seed Oil, Cetearyl Alcohol, Sodium Cocoyl Isethionate, Citrus Aurantium Dulcis Flower Oil, Hippophae Rhamnoides Fruit Oil, Iron Oxides, Parfum.
Cena to 22 zł za 250 ml na www.triny.pl 
Scrub do ciała Sycylijska Pomarańcza Organic Shop
Obietnice producenta:
Tonizujący scrub do ciała na bazie organicznego olejku z pomarańczy i trzcinowego cukru momentalnie przywraca skórze gładkość i sprężystość. Wspaniały aromat dodaje energii i długo utrzymuje się na skórze.
Skład:
Sucrose (cane sugar), Glycerin, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil (organic orange oil), Butyrospermum Parkii (Organic Shea Butter), Cetearyl Alcohol, Sodium Cocoyl Isethionate, Citrus Medica Limonum Peel Oil (organic oil of lemon), Posmarinum officinalis Leaf Oil (rosemary extract), Hippophae Rhaimnoides Altaica Fruit Oil (sea buckthorn), Tocopherol (vitamin E), Iron Oxide, Parfum.
Cena to 22 zł za 250 ml na www.triny.pl
Te trzy produkty właściwie niewiele się od siebie różnią jeśli chodzi o właściowści czy komfort używania więc piszę o nich hurtem.
Przede wszystkim zapach. Zarówno w wersji malinowej, mango jak i sycylijskiej pomarańczy jest tak piękny, wyrazisty i sugestywny, że już lepiej aromatu tych owoców oddać się nie da. Co ważne zapach ten dość długo utrzymuje się na skórze, a samo używanie staje się wielką przyjemnością.
Konsystencja kosmetyków jest zwarta i aksamitna. Drobinki należą do gruboziarnistych. Peelingi są nieco bardziej "zbite" od scrubu. Drobinki porządnie ścierają skórę, ale nie robią jej najmniejszej nawet krzywdy. Ciało jest nawilżone, gładkie, jędrne i widać, że na nowo budzi się do życia.
Jedno opakowanie mi wystarcza na około 10 - 12 użyć, ale nie oszczędzam kosmetyku:)
Opakowanie plastikowe, wygodne i poręczne w użyciu. Naklejki nie odklejają się pod wpływem wysokiej temperatury ani pod wpływem wody. Dozowanie jest wielkim plusem ponieważ nie ma żadnego dozownika, a możemy peeling bądź scrub nabrać pełną dłonią wedle własnego uznania.
Cena 22 złote za 250 ml nie wydaje mi się zbyt wygórowaną za kosmetyk o naturalnym składzie, świetnym działaniu i przepięknym zapachu.
Polecam, naprawdę powinnyście wypróbować:)
 
 
 


13 komentarzy:

  1. Nie używam peelingów do ciała. 2 razy w tygodniu masuję ciało rękawicą i mam tak gładką skórą, że nie potrzebuję dodatkowego złuszczania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby to ta słynna rękawica Kessa? :) Zastanawiam się nad nią własnie i nie wiem gdzie kupić. Wolałabym ja dorwac gdzies stacjonarnie, slyszalam ze jest w Organique i Mydlarni u Franciszka, ale tez róznia sie cenami. Gdzie kupilas swoja, jesli mozna wiedziec? :)

      Usuń
    2. Podpowiedz ode mnie : ja kupiłam swoją Kesse w Mydlarni u Franciszka.Do niej stosuję czarne mydło ale i ze zwyklym zelem dziala super.Warto zainwestowac we 2 sztuki (na kazda reke) wtedy masaz jest wygodniejszy.

      Usuń
    3. Dzięki za odpowiedz :) A jak byście jeszcze zdradziły ile za nie dałyście to juz byloby super :P

      Usuń
  2. Znam oststniego zdzieraka, czyli sycylijską pomarańczę :) To świetny peeling! Z chęcią będę do niego powracała, bo zapach jesy genialny, a działanie świetne, tak mocne, jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Sycylijskiej Pomarańczy też się u mnie zaczęła fascynacja Organic Shopem:)

      Usuń
  3. Bardzo inspirujący blog, często tutaj zaglądam. Serdecznie zapraszam na moją stronę poświęconą architekturze wnętrz: http://okiemarchitektki.blogspot.com Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj
    Peelingi wygladają pysznie, pewnie pięknie też pachną. Ogólnie kocham aromatyczne peelingi cukrowe i w Anglii strasznie cierpie bo poza bodyshopem to ogólnie z peelingami i wyborem jest tu ciężko albo ja mam jakiegos pecha. A juz z kremem na cellulit to zostają pojedyncze polskie sklepy. Także zazdroszczę.
    Ania

    htpp://london-lavender.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Super post przy okazji zapraszam na mojego bloga http://aleksandragiera.blogspot.com/ <3

    OdpowiedzUsuń