czwartek, 7 sierpnia 2014

Sierpniowe nowości - Benefit, Bielenda, Bourjois i inne.

Czy tylko mnie przygnębia fakt, że minął właśnie pierwszy tydzień sierpnia i wakacje skończą się raz dwa? Co prawda mnie wakacje kojarzą się również z wrześniem, którego większa część jest jeszcze przecież kalendarzowym latem, ale nie ma to jak lipiec i perspektywa całych tygodni odpoczynku i pięknej pogody:)
Ostatnio chodziłam trochę po sklepach i muszę sobie kupić trochę ubrań, a że postanowiłam wrócić do nabywania rzeczy jak najlepszych jakościowo, czyli droższych, to z kosmetykami nie szalałam i kupiłam to co najbardziej niezbędne. Błyszczyk Benefit może nie jest artykułem pierwszej potrzeby, ale długo się na niego czaiłam aż wreszcie miałam w Sephorze zniżkę na artykuły tej marki więc mam na koncie tylko jedno małe szaleństwo:)
Ciało:
Dwa peelingi do ciała: malinowy i mango Organic Shop. Jak wiecie jestem wielką fanką rosyjskich kosmetyków naturalnych i kiedy już myślę, że nic lepszego już nie znajdę trafiam na kolejną perełkę wyprodukowaną przez naszego wschodniego sąsiada. Te peelingi pachną tak sugestywnie malinami oraz mango, że trzeba mieć się na baczności, aby ich nie zjeść. Plus ekologiczny skład i cena - 22 zł za 250 ml (sklep internetowy www.triny.pl ). Teraz napiszcie mi czy znacie polskiej kosmetyki naturalne w takiej cenie. Bo ja takowych nie kojarzę.
Masło do ciała Bielenda 'Soczysta malina' - gdyby każda polska firma produkowała tak dobre i tanie kosmetyki to bylibyśmy kosmetyczną potęgą tego świata. Pięknie pachnie i mam nadzieję, że to masło będzie tak dobrym produktem jak inne tej marki. Cena to 14,99 zł za 200 ml (Rossmann).
Pianka do golenia Isana brzoskwiniowa. Do tej pory używałam droższych pianek Satin Care, ale na którymś z blogów przeczytałam, że ta jest niczego sobie. Póki co na pewno cena jest atrakcyjna - 3,49 zł za 150 ml (Rossmann).
Włosy
Suchy szampon do włosów Batiste 'Wiśniowy' - włosy myję codziennie, ale na wszelki wypadek warto mieć taki specyfik w łazience. Poza tym tyle czytałam o szamponach tej firmy, że go kupiłam głównie z ciekawości. Cena to 14,99 zł za 200 ml (Hebe).
Pielęgnacja twarzy/demakijaż
Płyn micelarny L'Oreal Ideal Soft - skończył mi się mój płyn micelarny Vichy i stwierdziłam, że może warto poszukać czegoś tańszego. Kosztuje 15,39 zł za 200 ml (Rossmann).
Bourjois odświeżająco - oczyszczający żel do mycia twarzy. Już miałam jeden tego typu produkt Bourjoisa, który świetnie się sprawdził. Teraz pora wypróbować ten. 12,99 zł za 150 ml (Rossmann).
Makijaż
Cóż, miesiąc bez jakiegoś kosmetyku marki Benefit byłby miesiącem straconym:) Pani w Sephorze jakiś czas temu umalowała mnie błyszczykiem do ust Ultra Plush Kiss You. Jest przepiękny i idealnie pasuje do mojej karnacji, czyli Paniom Zimom go polecam. Wkrótce wpis o tej cudowności. Cena to 89 zł za 15 ml w Sephorze.
I to na tyle:) Miałyście któryś z tych kosmetyków?

7 komentarzy:

  1. Też mam Batiste, tylko w wersji Wild, piękny drzewny zapach :)
    Miałam papajowe masło Bielenda, mnie nie podeszło, ma parafinę wysoko w składzie i chyba mnie troszkę uczulało.
    Co do pianek do golenia, to używam melonowej Venus, bardzo wydajna, i ma większe opakowanie, niż Isana. Z Isany z kolei używam balsamu po goleniu dla kobiet, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Batiste zawsze i wszędzie - uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie Batiste nie podszedł...mimo długiego wyczesywania włosy pozostają matowe po jego użyciu.Co do tanich miceli to polecam Ci ten z Biedronki! Serio!!! Podobno robi go dla Biedronki Tołpa.Miałam różne-głównie te droższe apteczne-ale już do nich nie wrócę.Co do kosmetyków rosyjskich, to lubię zwłaszcza te do włosów...ale ostatnio postanowiłam nie wspierać rosyjskich przedsiębiorców.Kupuję znów P&R mimo wyższych cen albo kosmetyki syryjskie-polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja juz dawno zamieniłam pianki do golenia na odżywki do włosów albo olejki. Nie mam po nich podraznień a maszynka dobrze się "ślizga". Wiele osobom ten sposób pomógl też na wrastające włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Peelingi Organic Shop są świetne, wypróbuj także Sycylijskiej Pomarańczy, pachnie obłędnie :)
    Micel z L'Oreal miałam, ale niestety u mnie się nie sprawdził, za to polecić mogę ten z Garniera - pozytywnie mnie zaskoczył :)

    OdpowiedzUsuń
  6. peelingi z organic shop, najbardziej wpadły mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podobają nam się Twoje opinie o kosmetykach, szczególnie tych, na które człowiek czasem ma ochotę, ale wybiera stare/sprawdzone, bo nie chce się zawieść i wyrzucić pieniędzy w błoto! :))
    Robisz po prostu dobra robotę :)
    dzięki

    OdpowiedzUsuń