niedziela, 14 września 2014

Suchy szampon Batiste Cherry

Wiele razy słyszałam o suchych szamponach Batiste, jednak przez moją manię codziennego mycia włosów nie miałam nawet okazji, aby w końcu ich użyć. Jednak ostatnio byłam zmuszona przez brak czasu nie myć włosów codziennie - musiałam wcześnie rano wychodzić z domu, a ponieważ poranki są już chłodne, a na suszenie suszarką też nie miałam czasu więc moim wybawieniem okazał się kupiony w sierpniu suchy szampon Batiste Cherry.
Obietnice producenta:
Batiste Cherry to zapach radosny, soczyście owocowy. Suchy szampon idealnie odświeża włosy i nadaje im objętość. Natychmiast odświeża włosy bez zużycia wody, absorbując sebum i zanieczyszczenia oraz sprawiając, że włosy są puszyste, jedwabiście miękkie i uniesione u nasady.
Skład:
Butane, Isobutane, Propane, Oryza Sativa (Rice) Starch, Alcohol Denat., Parfum (Fragrance), Distearyldimonium Chloride, Cetrimonium Chloride.
Sposób użycia:
Mocno wstrząsnąć i rozpylić u nasady włosów z odległości ok. 30 cm. Przez kilkanaście sekund wmasować produkt we włosy aż do całkowitego zniknięcia neutralizującej sebum skrobi. Rozczesać włosy i ułożyć jak zwykle.
Nie dziwi mnie popularność suchych szamponów Batiste. Sam wygląd jest urzekający - śliczne i bardzo funkcjonalne opakowanie, nie różni się od dezodorantu. Zapach wersji Cherry jest piękny - radośnie owocowy i długo utrzymujący się na włosach.
Miałam początkowe problemy z poprawnym używaniem szamponu - zbyt blisko włosów go rozpylałam i na ciemnym ubraniu miałam białe smugi. Jednak kiedy zaczęłam używać go prawidłowo - w odleglości 30 cm nie było już żadnych smug.
Szampon spełnia swoją rolę - odświeża włosy, które wyglądają jakby były zaraz po umyciu. Można go stosować dwa dni pod rząd i nadal efekt jest taki sam.
Minusem jest jednak to, że włosy są nieco matowe, brak im spektakularnego połysku.
Z pewnością będę jeszcze testować inne wersje szamponów Batiste, ale Cherry polecam z czystym sumieniem, warto wypróbować choćby dla samego zapachu:)
Cena to 14,99 zł/200 ml w Hebe.

15 komentarzy:

  1. Mam wersję Wild i jestem naprawdę zadowolona. Latem nie używam, ale zimą czasem myję włosy wieczorem zamiast rano i rano muszę je już troszkę odświeżyć, wtedy się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez suchych szamponów. Myję włosy co 2 dni i zawsze tego drugiego dnia muszę odświeżać grzywkę. Batiste uwielbiam, większość wersji sprawdza się u mnie wyśmienicie :) Cherry akurat nie polbiłam przez zapach, ale sentymentem darzę Tropical, bo to był mój pierwszy suchy szampon ;) Najbardziej lubię wersję dla brunetek, bo psika na ciemno i wtedy nie boję się o biały osad.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez uwielbiam ten szampon, uzywam ten dla blondynek. Swietny efekt, jak brak czasu
    Kisses
    Aga

    Check my new post:
    Platform sneakers
    www.agasuitcase.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam Tropical.Stosuję sporadycznie bo nie lubię tego matu na włosach.Jednak wolę codziennie umyć włosy albo co 2 dzień spiąć włosy w ogon.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię suche szampony z Batiste. Odświeżają włosy, idealne w awaryjnych sytuacjach ;) Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tą wersję ma moja siostra, ja mam wersję tropikalną i jak dla mnie jest to kosmetyk niezbędny. Czasem zdarzają się awaryjne sytuacje i nie ma czasu na umycie głowy. Szampon u mnie daje długotrwały efekt, włosy są "świeże" przez cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam wersję XXL Volume i ją uwielbiam, ponieważ nie jest tak szkodliwa jak sam lakier do włosów. ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go w wersji Oryginal i bardzo lubię, choć używam go sporadycznie. Nic nie zastąpi wody :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie - zapach jest cudny :)
    Nigdy nie przypuszczał, że suchy szampon potrafi zdziałać takie cuda :) Przez dłuższy czas byłam mocno sceptyczna dooo pierwszego użycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo lubię wersję XXL i dla brunetek, wypróbuj! Natomiast nie przepadam za osławioną wersją tropikalną.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mialam jeszcze tego szamponu, dawno temu mialam Syossa ale albo byl zly albo ja nie umialam sie nim posluzyc :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam szampon Batiste tylko raz (wersja Tropical). Nie kupowałam kolejnych bo codziennie myję włosy. Ale chyba warto mieć go w kosmetyczce na wypadek zaspania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam suchy szampon z Rossmana ,ale słaby jakiś a ten ma zapach wiśni cud miód:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdarzyło mi się zaspać do pracy i wtedy sprawdził się w miarę. Świeżo czułam się przez jakieś 3-4 godziny, później niestety czułam się dość niekomfortowo, ale moje włosy się dość szybko przetłuszczają, więc nie sądzę, żeby jakikolwiek inny suchy szampon sprawdził się lepiej. Wybrałam wersję zapachową tropikalną. Ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń