niedziela, 19 października 2014

L'Oreal Casting Sunkiss 01 średni brąz użyte przez posiadaczkę włosów ciemnych - korekta recenzji

Ponad trzy miesiące temu zastosowałam żel rozjaśniający do włosów Casting Sunkiss L'Oreal i napisałam entuzjastyczną recenzję tego produktu:
Dziś kiedy przed umyciem włosów miałam trudności z ich rozczesaniem, bo na skutek przesuszenia się tak zaplątały więc uznałam, że jest odpowiednia pora, aby napisać tę recenzję od nowa. Jest to wpis bardzo daleki od entuzjazmu, który mi towarzyszył trzy miesiące temu. Użycie Sunkissu było bardzo złą decyzją i może ten wpis kogoś uchroni przed moim błędem.
włosy naturalne 
 włosy kilka dni po zastosowaniu Sunkissa
włosy obecnie
Skład:
 Aqua/water, Alcohol denat, Hydrogen peroxide, Ammonium acryloyldimethyltaurate, Steareth-25 methacrylate, Crosspolymer, Isopropyl myristate, Sodium stannate, Camellia Oleifera seed oil, Limonene, Benzyl salicylate, Benzyl alcohol, Linalool, Phosphoric acid, Dipropylene glycol, Bisamino PEG/PPG-41/3 Aminoethyl PG-Propyl dimethicone, Tetrasodium pyrophosphate, Hexyl Cinnamal, Parfum/Fragrance.(F.I.L. C164556/2)
Obietnice producenta:
Gotowy do użycia żel stopniowo rozjaśniający włosy aż do 2 tonów o delikatnej półprzezroczystej konsystencji. Super prosty sposób na naturalny efekt słonecznego pocałunku i letniego rozświetlenia.
Został stworzony na bazie nadtlenków. W odróżnieniu od tradycyjnych zabiegów rozjaśniających włosy, produkt ten pozwala uzyskać stopniowe rozjaśnienie, z zachowaniem kontroli nad efektem uzyskanym na naturalnych i niefarbowanych włosach. Żel wzbogacono odżywczym olejkiem kameliowym znanym z pielęgnacyjnych właściwości i pięknego zapachu. Łagodnie rozjaśnia.
Nie zalecany do koloru włosów ciemniejszych, niż średni brąz. Nie używać na włosy farbowane henną lub koloryzacją progresywną, na wrażliwą lub podrażnioną/uszkodzoną skórę głowy i tuż po trwałej ondulacji.
Dostępne odcienie:
- 01 do włosów w odcieniu średniego brązu,
- 02 do włosów w odcieniu średniego blondu,
- 03 do włosów w odcieniu jasnego blondu.
Ta recenzja jest nieaktualna, ale na początku nic nie zapowiadało moich problemów z włosami:
Używałam dobrego szamponu i odżywki, ale włosy były coraz bardziej przesuszone, słabe, łamliwe, sporo ich zaczęło wypadać - zachowywały się tak jakby uszło z nich życie. Patrząc na skład tego kosmetyku nietrudno zgadnąć dlaczego. Po ponad trzech miesiącach moje włosy są tak suche i sianowate, że została mi już tylko kuracja Inneov Densilogy i nadzieja, że włosy będą mi rosły tak szybko jak do tej pory zawsze miało to miejsce. Odrost jest już spory, teraz będę nosiła różne nakrycia głowy, przez zimę włosy urosną tyle, że będę je mogła ściąć, najwyżej zostawię rozjaśnione końcówki, bo lubię siebie w nieco dłuższych włosach.
W każdym razie, proszę, abyście zbyt pochopnie nie stosowały Sunkissa - najpierw na jakimś kosmyku i po miesiącu, jeśli wszystko jest w porządku użyjcie go na całej głowie. A ja już na pewno jako pierwsza nie będę stosowała tego typu nowinek kosmetycznych, które tak ingerują w strukturę włosa. Nie warto.

11 komentarzy:

  1. Całe lato sie zastanwiałam nad zakupem tego produktu, ale zawsze jakos bylo mi nie po drodze :P Ja akurat mam włosy koloru ciemny blond, wiec efekt rozjasnienia nawet bylby wskazany dla mnie, ale wlasnie obawialam sie zniszczenia...Póki co przymierzam sie do rozjasniania korzeniem rzewienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz gdybym zdecydowała się na rozjaśnianie też postawiłabym na naturalone sposoby, ale wolę już zostać przy swoich ciemnych włosach.

      Usuń
  2. Jejku :( Szkoda, że taką krzywdę Ci wyrządził!...
    Ja dość krytycznie podchodzę do takich chemicznych eksperymentów, raz na kilka miesięcy kłądę farbę i to wszystko, staram się włosów nie niszczyć.
    Trzymam kciuki za szybki odrost zdrowych włosów! Ze swojej strony mogę Ci polecić czystą biotynę w tabletkach - u mnie sprawdza sięrewelacyjnie i włosy rosną bardzo szybko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz słyszę o biotynie, że tak dobrze działa na włosy. Dziękuję - poszperam na ten temat:)
      A włosów już więcej farbować nie będę:)

      Usuń
  3. Nie jestem zwolenniczką farbowania włosów w domu, nigdy tego sama nie robiłam. Ten produkt kusil mnie żeby troszkę wzmocnić moje ombre, ale chyba jednak dam sobie spokój.... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz w życiu farbowałam sobie sama włosy w domu i już na pewno ostatni:)

      Usuń
  4. moja siostra jest blondynką i też jej mocno wysuszył włosy, mimo że początkowo nic na to nie wskazywało..
    do regeneracji polecam produkty Joico z serii k-pak np. revitaluxe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam już nawilżającej odżywki z Natura Siberica, która jest świetna:)

      Usuń
  5. ja na szczęście przez najbliższe kilka miesięcy nie muszę się martwić o farbowanie, nie chcę zaszkodzić dzidzi :)

    OdpowiedzUsuń