niedziela, 26 października 2014

Październikowe denko

Czas na październikowe denko:) Oto kosmetyki z którymi się żegnam w tym miesiącu - z niektórymi na zawsze, a inne jeszcze dalej będą gościć w mojej kosmetyczce, tudzież łazience.
Oczyszczanie twarzy
O płynie micelarnym Ideal Soft L'Oreal już pisałam i dobrze go oceniłam, jednak zauważyłam ostatnio, że zbyt szczypie w oczy. Wcześniej tak nie było, nie wiem czym to jest spowodowane, ale sprawia to, że z tym micelem się żegnam i wracam do Vichy - droższy, ale jednak konfort stosowania jest o niebo wyższy.
O Ideal Soft L'Oreal:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/09/oczyszczajacy-pyn-micelarny-ideal-soft.html
Woda różana Dabur jest najlepsza na świecie! Używam jej od niemal roku, testowałam inne, ale ta jest bezkonkurencyjna:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/02/woda-rozana-dabur-zamiast-toniku.html
Różany żel do twarzy John Masters Organics - wystarczyła mi próbka, aby wiedzieć, że to nie jest kosmetyk wart uwagi. Nieprzyjemny w użyciu, zbyt lejący się, nie ma różanego zapachu, a cena mocno zawyżona.
Pielęgnacja twarzy
Próbka kremu Ziaja 'Liście zielonej oliwki' - nic nie zauważyłam, ale nie powalił mnie na kolana ten krem. Poza tym nie przepadam za tą firmę, choć czaję się na serię 'Liście manuka', bo widziałam, że wiele dziewczyn jest z niej zadowolonych.
Krem do twarzy na noc 'Odżywienie i regeneracja' Natura Siberica - najlepszy krem na noc jaki miałam przyjemność stosować. Pisałam o nim więcej już na początku prowadzenia bloga:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/02/natura-siberica-krem-do-twarzy-na-noc.html
Krem na dzień Sampar Essentials So Much to Dew - wreszcie znalazłam ideał. Szukałam długo i przetestowałam wiele, ale było warto. W tym miesiącu kupiłam pełnowymiarowe opakowanie i z pewnością będę o nim pisała.
Włosy
Szampon do włosów zniszczonych John Frieda Full Repair - bardzo dobry szampon, ale wrócę do tych o naturalnym składzie. Więcej informacji na temat tego kosmetyku znajdziecie w tym wpisie:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/10/szampon-do-wosow-zniszczonych-john.html
Ciało
Żel pod prysznic Original Source Mango&Macadamia - bardzo lubię żele z tej serii dostępnej w Rossmannie i ten jest tani, pięknie pachnie, dobrze się pieni i ma funkcjonalne opakowanie.
Makijaż
Estee Lauder Revitalizing Supreme CC to świetne połączenie lekkiego podkładu i doskonale nawilżającego kremu. To kolejna próbka, którą zużyłam i już, już miałam kupić w Sephorze normalne opakowanie kiedy w "Twoim Stylu" natknęłam się na próbkę kremu CC Kolastyna, który dobrze kryje i nawilża. Z pewnością jest wielokrotnie tańszy od produktu amerykańskiej firmy więc już w listopadzie zaopatrzę się w pełnowymiarowy.
Próbka tuszu do rzęs Chanel Sublime zawsze towarzyszy mi w wyjazdach:)
Perfumy
I miniaturki perfum:
 - znane mi i posiadane Moschino Funny
 - Thierry Mugler Alien, który sprawił, że po spryskaniu nim jedna pani w kościele się przesiadła - moja wina to nie są perfumy na dzień
 - Narciso Rodriguez For Her EDP - nie tak piękne jak moja ukochana wersja EDT, ale ładne.
O swoich ulubionych perfumach pisałam już wcześniej:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/04/ulubione-perfumy-narciso-rodriguez.html

17 komentarzy:

  1. Z tej gromadki znam jedynie żel Original Source, przychylam się do wymienionych zalet, ale są niestety bardzo mało wydajne. Rekompensuje to cena, najbardziej lubię wariant kokosowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się wydaje, że są właśnie bardzo wydajne:) Lubię te tropikalne i sezonowe:)

      Usuń
  2. Miałam identyczne wrażenie po kilku próbkach różanego żelu do twarzy John Masters Organics ;/
    Zaintrygował mnie ten krem na noc :) idę zerknąć na jego temat więcej :)
    Angel Thierry Muglera to moje najkochańsze perfumy ale fakt, zarówno one jak i i Alien są MOCNE :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię żele Original Source. A co do serii Liście Manuka, to jak dla mnie szału nie ma, z całej oferty firmy Ziaja najbardziej lubię krem do rąk Kozie mleko, jest bezkonkurencyjny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, od razu, że Alien nie na dzień :P Na dzień, tylko psiknięcia trzeba limitować w porównaniu do "normalnych" zapachów. Dawno już Aliena EDP nie miałam, ostatni mój Alien to Aqua Chic, wersja na wodzie imbirowej, ale w porównaniu z EDP to popłuczyny ;)

    Żeli OS nie lubię za tę konsystencję gluta, kojarzą mi się z najtańszymi mydłami do rąk, które można czasem zastać w pensjonatach na wakacjach. Z serii Liście manuka mam peeling i jest świetny (jeśli ktoś kocha zdzieraki) - peelingów testowałam w bród a ten niemalże jest tak dobry jak StriVectin, więc warto!

    Ciekawa jestem tego Sampara, do tej pory miałam tylko krem matujący i OMG, użyłam go raz, bo zapachu stęchłej ścierki na twarzy jednak nie zniosę :/ Ten krem pachnie w miarę normalnie?



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ma normalny, bardzo przyjemny zapach. Może miałaś jakąś przeterminowaną próbkę albo coś w tym stylu?
      Zwłaszcza jeśli chodzi o cenę lepsza Ziaja niż StriVectin:)

      Usuń
  5. No to super :) Przez sprawy rodzinne trochę mnie tu nie było ale juz powracam ;) Ale widzę,że blog ma się świetnie!Cieszy mnie to :) Pozdrawiam Cię Marto !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mam nadzieję, że Twoje maleństwa są zdrowe. Skoro już prowadzę ten blog tyo stwierdziłam, że muszę się bardziej przyłożyć:)

      Usuń
  6. Dzieci zdrowe -dziękuje :)Twoj blog jest jednym z moich ulubionych ♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze:) Dziękuję - tym bardziej muszę się starać)

      Usuń
  7. jestem bardzo ciekawa tej wody różanej, ale kiedyś kosmetyki z serii różanej mnie uczuliły i teraz trochę boję się róży ;) nie orientujesz się, czy można dostać gdzieś jej próbki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, aby można było dostać gdzieś próbki tej wody, ale można zaryzykować i ją kupić, bo kosztuje już od 6 zł na allegro:)

      Usuń
  8. Bardzo fajna jest odżywka z tej linii John Frieda

    OdpowiedzUsuń