czwartek, 2 października 2014

Wrześniowe denko

Za nami wrzesień, który w tym roku był przepiękny. Nawet kolorystyka denka z tego miesiąca jest ładna i nawiązuje do jesiennych barw - żółtych i pomarańczowych liści, których jest coraz więcej.
Podkład Estee Lauder Double Wear 4C1 Outdoor Beige 03 jest świetnym kosmetykiem, ale ostatnio odkryłam dużo lepszy krem CC tej marki. Żegnam się z Double Wear, ale na pewno nie na zawsze, być może w zimie wrócę do tego podkładu. Wpis poświęcony temu produktowi znajdziecie tu:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/05/podkad-estee-lauder-double-wear-stay-in.html
W minionym miesiącu zużyłam mój zapas kremów, które otrzymałam jako próbki. Oczywiście było więcej niż tylko te dwie na zdjęciu. Były to kremy: Nuxe Creme Fraiche oraz Sampar So Much To Dew. Obie francuskie marki stoczyły zacięty pojedynek o moją skórę twarzy (i kieszeń:)) i we wpisie dotyczącym październikowych nowości dowiecie się na który kosmetyk w wersji pełnowymiarowej się zdecydowałam.
Wczesna jesień, nawet tak piękna i słoneczna jak tegoroczna, to czas kiedy letnie, świeże perfumy porzucam na rzecz ciepłych i otulających, a właśnie taki jest Sensuous Estee Lauder. Na szczęście mam jeszcze jeden flakon. O zapachach pisałam więcej:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/04/ulubione-perfumy-narciso-rodriguez.html
Teraz widzę, że trochę zbyt pochopnie przestałam używać mleczka do demakijażu Mixa przeciw przesuszaniu. Trudno o lepszy kosmetyk do demakijażu w tak dobrej cenie. Więcej:
Płyn micelarny L'Oreal Ideal Soft po początkowym "Wow!" jednak nie jest aż taki dobry. Stosując zaraz po jego użyciu wodę różaną nie zauważyłam, że pozostawia na skórze lepką powłokę. Mam jeszcze jedną buteleczkę i jakoś ją zużyję, ale raczej nie wrócę do tego kosmetyku. Pisałam o Ideal Soft całkiem niedawno:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/09/oczyszczajacy-pyn-micelarny-ideal-soft.html
Z pewnością wrócę do świetnego peelingu Bourjoisa o którym możecie poczytać:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/09/oczyszczanie-twarzy-z-bourjois-zel-i.html
Z bólem serca pożegnałam jeden ze swoich ulubionych peelingów, czyli "Sycylijską Pomarańczę" z Organic Shopu. Ma zapach tak piękny i wiernie oddający pomarańczę, że musiałam uważać, aby go nie zjeść. O peelingu tym pisałam na początku blogowania:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/02/trzy-najlepsze-peelingi-do-ciaa.html
Pożegnałam również tanie, dobre i polskie kosmetyki do ciała: masło Bielenda "Awokado" oraz balsam rozświetlający Lirene:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/04/tanie-dobre-i-polskie-balsamy-do-ciaa.html
Szczerze odradzam brzoskwiniową piankę do golenia Isana - mało wydajna, niemal nie działająca i szybko zmieniła się w wodniste "coś" więc musiałam ją wyrzucić. Wracam do droższych, ale dużo skuteczniejszych pianek Gilette.

Używałyście któregoś z tych kosmetyków?

13 komentarzy:

  1. Miałem tę próbkę kremu Sampar i na kilka razy fajnie działał, ale przez silikony w składzie wiem,że na dłuższą metę zapchałby skórę. Płyn micelarny z L'Oreal znam, ale też nie uważam, ż ejest jakiś super, wolę Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już trochę za późno - wczoraj Sampar stał się mój:) Miałam kilka próbek i u mnie ten krem spisywał się naprawdę dobrze.

      Usuń
  2. Z tanich pianek do golenia lubię melonową Venus, duuużo lepsza od Isany, taka puszysta, spróbuj kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś ją nawet chyba miałam, ale jakoś wolę Gilette:)

      Usuń
  3. Również zaczęłam ostatnio bardziej się przyglądać kosmetykom i zużywać je do końca. Mimo że czasem polegnę i kupię coś, co już mam :) Miałam kiedyś masło Bielenda i dobrze się spisywało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam dużo kosmetyków, ale najważniejsze to zużywać je w miarę możliwości szybko po otwarciu, a nie otworzyć, trochę posmarować i brać się za następny:)

      Usuń
  4. Ciekawe, który krem do twarzy skardł Twoje serce :) Peeling Bourjois - mialam i lubiłam - jak pokończę to co mam, to też kiedyś do niego powrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo wpis poświęcony październikowym nowościom:)

      Usuń
  5. U mnie ta pianka z Isany sprawdza się całkiem dobrze, jestem z niej zadowolona. Z wydajnością też nie ma problemu. Ale wiem, że zdania na jej temat są mocno podzielone.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracam z podkulonym ogonem do Gilette - droższe, ale lepsze:)

      Usuń
  6. Ja jestem z pianki Isany zadowolona,chociaż kupiłam ją na szybko i od niechcenia, bo była akurat w promocji. Używam jej non stop od połowy sierpnia i jeszcze całkiem sporo mi jej zostało, na pewno nie jest to moje ostatnie opakowanie :) Jak widać każdemu pasuje co innego :)

    OdpowiedzUsuń