poniedziałek, 3 listopada 2014

Leszczynowy sad

Moje życie od początku jest związane z orzechami laskowymi. Jeszcze przed moim urodzeniem tata posadził za naszym domem kilkadziesiąt drzew, a z roku na rok ich przybywało. Od najmłodszych lat bawiłam się w leszczynowym gąszczu, spacerowałam, zbierałam orzechy. Sad leszczynowy jest na razie nietypową uprawą, ale dzięki temu, że jesteśmy również producentami sadzonek leszczyny i to się zmienia. Nasze drzewka rosną od Wiednia po Odessę.
Przerwa na blogu w sierpniu była spowodowana intensywnymi zbiorami, które trwały od 1 sierpnia do dziś, bo jeszcze po kilka bądź kilkanaście kilogramów na dzień ich zbieram. Odmian posiadamy w naszym sadzie 13. Kiedyś jeździły na Bronisze pod Warszawą i do różnych hurtowni i sklepów, a teraz zawędrowały do Wiednia, do jednego z producentów słodyczy. 
Zostawiam Was ze zdjęciami. Jeśli jesteście ciekawe szczegółów związanych z orzechami laskowymi to chętnie odpowiem na pytania:)
Cały czas trzeba doglądać:)

19 komentarzy:

  1. Jak ładnie :) Uwielbiam orzechy, zwłaszcza w czekoladzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Najlepsze są świeże orzechy w sierpniu i we wrześniu, potem to wióry:)

      Usuń
  2. Uwielbiam orzechy :) Niestety ich cena jest dość wysoka.Ostatnio na targu w moim mieście płaciłam 15zł.Dzięki Bogu mój tato ma w ogrodzie włoskie więc się nimi zajadam...najlepsze są takie świeże gdy trzeba ściągać z nich gorzką skórkę ;) Ale tych laskowych to Ci zazdroszczę-jadłabym codziennie :) Może jakiś konkurs,gdzie do wygrania będzie taka siatka? ;) hehe :) Pozdrawiam Cię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz są już wiórowate, najlepsze są w sierpniu i we wrześniu. Zdarza mi się ich jeść i z pół kilograma na dzień. Dla mnie to oczywiste, ale może rzeczywiście z tym konkursem masz dobry pomysł:)

      Usuń
  3. wow, zazdroszczę! ale też najbardziej lubię te "młode" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię orzechy laskowe - szczególnie w czekoladzie :)
    sad jest wspaniały

    OdpowiedzUsuń
  5. Och pięknie :))) chciałabym się poturlać w orzeszkach :D haha ...najbardziej lubię takie młodziutkie, "mokre" mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Orzechy mają tyle drogocennych właściwości, że grzechem byłoby ich nie jeść. Ja w swoim sadzie niestety leszczyn nie posiadam, tylko włoskie, którymi zajadam się z ochotą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie znoszę włoskich - nie smakują mi i są konkurencja dla moich orzechów:)

      Usuń
  7. Orzechy laskowe uwielbiam najbardziej ze wszystkich... noo jeszcze pistacje mhmm... tylko ta cena właśnie...;/ Zazdroszczę takiego raju jak Wasz sad :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam orzechy we wszelkich postaciach i odmianach, ale ukochane to właśnie świeżutkie laskowe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świeże są najlepsze, w okolicach Bożego Narodzenia to już są takie wióry.

      Usuń
  9. Ale zazdroszczę, uwielbiam przyrodę i przebywanie na łonie natury. Toż to nie praca, to czysta przyjemność; nawet jeśli wycieńczająca fizycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orzechy nie wycieńczają, raczej dają siłę:)

      Usuń
  10. Rowniez uwielbiam wszelkie orzechi nasiona, lecz ich cena czesto jest za wysoka. Dlatego tez zadroszcze takiego sadu :)

    OdpowiedzUsuń