niedziela, 25 stycznia 2015

Zawartość kopertówki, czyli trudna sztuka minimalizmu

Trwa karnawał, czyli czas różnego rodzaju imprez i spotkań towarzyskich gdzie obowiązuje zazwyczaj strój odpowiedni na wieczór. Nie wypada ze sobą na takie okazje targać wielkiej torby czy nawet zwykłej codziennej torebki tylko coś mniejszego. Wybór pada zwykle na kopertówkę czy inną małą torebkę. Zresztą jest przydatna nie tylko wtedy kiedy idziemy na imprezę, ale także podczas spotkań rodzinnych czy do kościoła. Okazji jest wiele, a problem zawsze ten sam - jak do tak małej torebki zabrać jak najwięcej rzeczy, które, jak sądzimy, mogą nam się okazać niezbędne. W któreś Święta Bożego Narodzenia zdałam sobie sprawę, że biorąc do torebki takiej jak na powyższym zdjęciu całą kosmetyczkę i aparat fotograficzny nie tylko wyglądam głupio z tak wypchanym dodatkiem, ale też narażam kopertówkę na szybki koniec żywota. Dlatego wybieram rzeczy absolutnie niezbędne, które zazwyczaj mi się przydają.
Telefon komórkowy, chusteczki higieniczne i gumy do żucia zawsze mogą się przydać i zawsze dla nich znajdzie się miejsce.
Jeśli chodzi o kosmetyki to nie widzę sensu zabierać ze sobą choćby tuszu do rzęs, bo używam wodoodpornego marki Benefit, któremu nic nie jest straszne. Podkład czy perfumy również zostają w domu - tych kosmetyków używam również trwałych.
Zabieram za to ze sobą:
 - róż do policzków - po powitaniach ze wszystkimi członkami rodziny w święta czy podczas uroczytości rodzinnej może go nie zostać na twarzy zbyt wiele, a nic tak nie dodaje świeżości twarzy jak właśnie ten kosmetyk. Mam kilka róży, ale ze sobą zabieram ten, który ma lusterko. Jest to Chanel Joues Contraste Pink Explosion 64 o którym już pisałam:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/10/roz-do-policzkow-chanel-joues-contraste.html
 - błyszczyk do ust w neutralnym kolorze, czyli według mnie idealny Benefit Ultra Plush Kiss You:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/10/byszczyk-do-ust-benefit-ultra-plush-lip.html
Oczywiście jeśli akurat mam na ustach szminkę to zabieram ze sobą właśnie ją.
 - grzebień.
Prezentowana kopertówka ma dwie boczne kieszenie wewnątrz do których wkładam pieniądze. Portfela ze sobą nie noszę, dowodu osobistego również nie - niestety już przestano pytać mnie w sklepach czy na pewno mam skończone 18 lat:(
Ta piękna kopertówka jest włoskiej marki Francesco Biasia.


11 komentarzy:

  1. Minimalizm przy zawartości torebki to bardzo trudna do opanowania sztuka :D
    Specjalnie mam mniejsze i większe kopertówki, a i tak czasami żałuję, że nie są z gumy.
    Telefon, portfel, chusteczki, lusterko, tic-taki, balsam do ust, puder, korektor i szminka to absolutne minimum w imprezowej torebce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, zwłaszcza, że na co dzień noszę bardziej pojemne torebki:)

      Usuń
  2. Ja z reguły mam zawsze jeszcze próbkę perfum oraz zwinięte rajstopy bo jestem mistrzynią w robieniu w nich oczek ;)Ale masz rację -róż i szminka obowiązkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed wyjściem mam tendencję do nadużywania perfum więc co za dużo to nie zdrowo.
      Był czas kiedy prowadził spotkania i w torebce miałam nawet igłę z nitką. Kolor nitki zależał oczywiście od koloru bluzki:)

      Usuń
    2. A taka igła z nitką może się czetp przydać :) ja nosze cały czas ze sobą czarną i już zdarzyło mi się raz pożyczyc ją koleżance :)

      Usuń
  3. Ja się już nauczyłam, tylko coś na usta, cienie z różem, telefon i portfel lub przynajmniej karta w razie czego zawsze mogę pomóc sobie gotówką :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko pieniądze ze sobą noszę do małej torebki.

      Usuń
  4. Jeśli chodzi o zawartość imprezowej kopertówki, zdecydowanie nauczyłam się już minimalizmu i zabieram to co faktycznie mi się przyda :-) Jednak na co dzień absolutnie mi się to nie udaje, noszę wielką torbę z jeszcze większą zawartością, która zawsze na pewno się przyda :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. podobną zawartość zabieram do kopertówki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój telefon i moje ulubione gumy! :) U mnie kopertówka musiałaby być nieco większa :D

    OdpowiedzUsuń