czwartek, 12 lutego 2015

Benefit Thrrrob - odmieniający puder do twarzy, a raczej róż do policzków

Dziś chciałam Wam napisać o jednym z moich ulubionych róży do policzków, choć producent upiera się przy nazwie "odmieniający puder do twarzy". Niech będzie, zresztą to i tak mało ważne, bo z tego co mi wiadomo to Thrrrob został już wycofany ze sprzedaży. Wielka szkoda, że Benefit podjął taką decyzję. Ten jasnoróżowy róż był idealny dla mojej bladej cery i szczególnie właśnie zimą go używam.
Obietnice producenta:
Jego rumianoróżowy kolor stymuluje barwę, jakiej nabierają w naturalny sposób policzki, kiedy serce bije szybciej. Można go nakładać na kości policzkowe, czoło i podbródek.
Skład:
Talc, Mica, Calcium Aluminum Borosilicate, Magnesium Myristate, Pentaerythrityl Tetraethylhexanoate, Polyethylene, Zizc Stearate, Titan: Um Dioxide (CI 77891), Octyldodecyl Stearoyl Stearate, Iron Oxides (CI 77491), Phenoxyethanol, Sodium  Dexydroacetate, Methylparaben, Red 7 Lake (CI 15850), Tocopheryl Acetate, Carmine (CI 75470), Fragrance (Parfum), Limonene, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Citral, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, BHT.
Pudełeczko jak przystało na markę Benefit jest urocze, posiada bardzo ładną i kobiecą szatę graficzną. W środku znajdziemy puder, który jest bardzo twardy dzięki czemu mamy pewność, że się nie rozkruszy; pędzelek z naturalnego włosia, który bardzo dobrze się sprawdza - jest oddzielony od samego różu przezroczystym plastikiem. Przykrywka jest dobrze dopasowana i na pewno nie otworzy się przypadkiem w torebce, Wielkim minusem Thrrroba jest brak lusterka. Mimo iż opakowanie jest tekturowe to jest bardzo solidne i wytrzymałe. Nawet jeśli się nosi róż często w torebce to pudełeczko nie jest odrapane ani się nie odkształca.
Róż Thrrrob z pozoru wydaje się być mocnym i wyrazistym kolorem, jednak w rzeczywistości to co wygląda na krzykliwy róż okazuje się być na policzkach subtelnym i jasnoróżowym kosmetykiem z bardzo delikatnymi, srebrnymi drobinkami, które delikatnie rozświetlają twarz. Żeby Thrrrob był dobrze widoczny na twarzy trzeba użyć go 2 - 3 razy.
Byłam bardzo zadowolona z tego kosmetyku i gdybym wiedziała wcześniej, że zostanie wycofany ze sprzedaży to kupiłabym sobie jeszcze jedno, zapasowe opakowanie. Jako posiadaczka urody typu Pani Zima uważam, że to był róż idealny dla mnie, ale tylko w zimie, późną jesienią i wczesną wiosną kiedy moja cera była blada, niemal biała.
Cena to 140 zł za 12 g w Sephorach. Niestety jest już niedostępny.

19 komentarzy:

  1. Daje bardzo subtelny efekt, faktycznie idealnie Ci pasuje! Nawet go nie testowałam, z Benefitu miałam do czynienia z Coralistą, która średnio przypadła mi do gustu no i oczywiście mój ostatni faworyt, którego używam codziennie - Rockateur! Bajka! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, śliczny jest ten Twój róż, ale teraz mam trochę innych zakupów kosmetycznych i muszę przystopować z zakupami:)

      Usuń
    2. Znam ten ból niestety :-)

      Usuń
  2. Ja mam Coraliste i bardzo go lubię choć i tak róże Chanel są dla mnie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tobie pasuje taki chłodny róż :)
    Moim ulubionym różem jest ten z Bourjois, używam go od lat :)
    Mój odcień jest bardzo podobny do wspomnianego wyżej w komentarzach Rockateur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, w końcu jestem Panią Zimą:)
      Róży Bourjois obecnie co prawda nie używam, ale mam do nich sentyment, mój pierwszy tego typu kosmetyk był właśnie tej firmy.

      Usuń
  4. Uwielbiam kosmetyki firmy Benefit :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie zbyt jasny dla Ciebie, przez co daje trochę nienaturalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze to niż te ciemniejsze - a mam niestety słabość do nadużywania różu. W tym przypadku ile bym warstw nie nałożyła to nie jest go za dużo.

      Usuń
  6. Prześlicznie prezentuje się na policzku, szkoda, że go wycofali, ale nazwanie go pudrem mnie rozbawiło ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post!
    www.amelieatelier.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie prezentuje się na buźce.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow śliczny kolor, faktycznie jaśniutki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zimę w sam, później przy opalonej cerze jest zbyt jasny, chyba, że używa się go jako rozświetlacza.

      Usuń