niedziela, 1 marca 2015

Kosmetyczni ulubieńcy lutego

Luty się skończył co mnie niezmiernie cieszy ponieważ wiosna, również ta kalendarzowa, jest już bardzo blisko:) W lutym z przyjemnością używałam kosmetyków, które widzicie na zdjęciach. O wielu z nich już Wam pisałam.
Swoją drogą w lutym dodałam tylko 6 wpisów. Zima odebrała mi chęć do działania, poza tym wzięłam się za naukę i jest ona dla mnie ważniejsza od bloga, ale zrobiłam sporo zapasowych postów więc częstotliwość ich publikacji ulegnie poprawie w marcu.
Tak, tak, już widziałyście te kosmetyki do makijażu na moim blogu, niektóre wielokrotnie, ale są według mnie naprawdę rewelacyjne więc mam nadzieję, że również niektóre z Was po nie sięgną zachęcone moimi recenzjami.
W najbliższych dniach opublikuję wpis poświęcony różowi do policzków Benefit Dandelion. Jest to właściwie ostatni moment, aby przybliżyć Wam ten kosmetyk ponieważ niech moja skóra choć nieco się opali to będzie dla niej zbyt jasny. To róż idealny na zimę kiedy moja cera jest niemal biała.
Drugim różem marki Benefit, którego jestem wielką wielbicielką jest Thrrrob - nieco ciemniejszy, ale nadal subtelny. Pisałam o nim całkiem niedawno:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/02/benefit-thrrrob-odmieniajacy-puder-do.html
W ciągu ostatnich miesięcy rzadko malowałam paznokcie, właściwie jedynie odżywką do paznokci Sally Hansen oraz moim ukochanym Inglotem Whitener 04. Chcąc poczuć wiosnę chociaż na paznokciach przywróciłam do łask typowo wiosenny odcień lakieru OPI - A Definite Moust - Have (pisownia oryginalna). Prawda, że śliczny i radosny?:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/03/opi-definite-moust-have-nl-m56-piekny.html
O matowych szminkach Golden Rose już pisałam więcej i przewijają się na blogu często, ale są naprawdę świetne, szczególnie odcień 11. Klikając w poniższy link możecie zresztą przekonać się same:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/07/matowa-szminka-golden-rose-velvet-matte.html
Bardzo lubię, już z drugą z kolei, nawilżającą szminkę Chanel Rouge Coco odcień 11 Legende w której bardzo mi do twarzy. Brzmi to nieskromnie, ale jak patrzę na te zdjęcia to trudno uważać inaczej:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/06/nawilzajaca-szminka-chanel-rouge-coco.html
Kosmetykiem o którym jeszcze nie pisałam, ale koniecznie muszę to nadrobić jest ołówek do ust Sephora Glossy - piękny, różowy kolor, który ożywia makijaż i prezentuje się bardzo dziewczęco.
Nawilżający krem do twarzy Sampar już od kilku miesięcy jest moim ulubionym. Właśnie zamówiłam w sklepie internetowym Sephory kolejne opakowanie:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/11/krem-na-dzien-sampar-essentials-so-much.html
Tydzień temu pisałam Wam o pięknie pachnącym peelingu (choć według mnie to jest żel|) do twarzy Organic Shop Mango i Brzoskwinia. Szerzej o powodach dlaczego ten kosmetyk już niedługo zaliczę w poczet moich absolutnych ulubieńców (właściwie już jest moim ulubieńcem, ale muszę trochę dłużej go poużywać):
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/02/peeling-do-twarzy-organic-shop-mango-i.html
Bez zająknięcia mogę wskazać jako najlepszy balsam do ciała jaki miałam przyjemność stosować to mleczko nawilżające La Petit Marseillais:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/02/mleczko-nawilzajace-la-petit-marseillais.html
Polskim, tanim i bardzo dobrym kosmetykiem jest peeling do ciała Lirene Youngy 20+, który wspaniale pachnie:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/11/tanie-dobre-i-polskie-peelingi-do-ciaa.html
O peelingach do ciała z Organic Shop pisałam już Wam wielokrotnie. Na ten w wersji mango muszę uważać, aby go nie zjeść - tak sugestywnie pachnie i wygląda:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/08/peeling-do-ciaa-malinowy-i-mango-oraz.html
Bardzo lubię zapach róż i wiernie oddany znalazłam w balsamie do ciała Barwy Harmonii Rose. Będę niedługo pisała o całej linii tych kosmetyków, muszę tylko kupić żel do mycia, aby był komplet.
W lutym najchętniej używałam dwóch zapachów: Flowerbomb Viktor&Rolf oraz Moschino Funny.
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/04/ulubione-perfumy-narciso-rodriguez.html

23 komentarze:

  1. Uwielbiam matowe pomadki z Golden Rose. Zaciekawil mnie krem Sampar a także balsam z Barwy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy totalnie różne gusta zapachowe, mimo, że jestem fanką bardzo mocnych zapachów, to od Flowerbomb boli mnie głowa.
    Różany balsam ma przeurocze opakowanie :)
    Kolor lakieru też bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Flowerbomb? To taki piękny zapach, pudrowy bardziej. Szkoda, że za nim nie przepadasz.
      Tak, i równie przuroczo pachnie:)
      Jeszcze jeden fajny lakier z OPI sobie zamówiłam, też taki wiosenny:)

      Usuń
  3. Lubię to mleczko od La Petit Marseillais, bo dzięki niemu, kiedy mam lenia, mogę się od razu ubrać i nie czekać na długie wchłanianie produktu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ze względu na to i śliczny zapach jest moim ulubieńcem:)

      Usuń
  4. Peeling mango mam od Ciebie i uwielbiam, gdybym mogła, to bym go zjadła, tak smakowicie pachnie ^^
    A pomadki matowe z GR też lubię, ostatnio kupiłam drugą sztukę. Mam odcień 11, ale jego używam na większe okazje, bo bardzo jaskrawy jest i 02, który jest dla mnie idealnym dzienniaczkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ten kosmetyk tak przypadł Ci do gustu:) 11 używam na nieco ważniejsze okazje, na dzień, zgadzam się z Tobą, jej używanie byłoby nieco nie na miejscu.

      Usuń
  5. Ja Dandeliona używam jako rozświetlacza na policzki, niestety, dla mnie jest za jasny na prawdziwy róż :( Kupiłam w lutym 2 op. po 15 ml. SMTD, ale tak szybko mi schodzi, że będę musiała skorzystać też z aktualnego -20% w Sephorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w zimie mam bladą, niemal białą cerę więc mi Dandelion bardzo odpowiada.

      Usuń
  6. No śliczny ten lakier OPI - tak jak napisałaś radosny i optymistyczny bardzo - niech zaklina piękną wiosnę :)
    Peeling mango mam dzięki Tobie - zachwycił mnie a nawet moją Mamę - a Ona generalnie nie przepada za kosmetykami ;) wspaniały jest! a ten kolor, konsystencja, no i zapach przede wszystkim - miodzio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu polecam ten peeling i każdy jest nim zachwycony, bo jest absolutnie cudowny:)
      Jeszcze jeden taki wiosenny kolor lakieru z OPI sobie zamówiłam w Sephorze.

      Usuń
  7. Musze wprobowac w koncu jakis roz z Benefit :) Tez bardzo lubie perfumy Flowerbomb!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam moschino :) teraz mam love love, jest cudowny i świeży

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też miałam Love love i bardzo mi się podobał:)

      Usuń
  9. Peeling Organic musi się w końcu u mnie znaleźć, aczkolwiek coś mi nie po drodze z zamówieniem :-) Pomadki GR to już chyba klasyka, która na stałe zagościła w Naszych kosmetyczkach :-) Uwielbiam niezmiennie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup koniecznie, dołączysz do grona jego wielbicielek:)

      Usuń
  10. Najchętniej wypróbowałabym krem Sampar :)

    Wpadnij na recenzję o podróbkach BB, pozdrawiam serdecznie
    http://yes-to-the-beauty.blogspot.com/2015/03/podrobki-beauty-blender-czy-warto-kupic.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę wypróbować ten peeling Lirene ;)

    OdpowiedzUsuń