poniedziałek, 9 marca 2015

Płyny do kąpieli Luksja - Creamy Rose Petals i Pink Sparkle

Nie wiem jak Wy, ale ja chociaż raz w tygodniu muszę wziąć kąpiel, bo jednak prysznic nie daje takiego odprężenia i nie dostarcza tyle przyjemności co pluskanie się w wannie. Dziś o moich dwóch ulubionych płynach do kąpieli od Luksji - Pink Sparkle i Creamy Rose Petals.
Luksja Creamy Rose Petals&Milk Proteins
Obietnice producenta:
Znajdź ukojenie dla swoich zmysłów w aromatycznej kąpieli o ekskluzywnym zapachu róży. Delikatna, puszysta piana pozostawi uczucie gładkości i naturalnego nawilżenia skóry. Twoja skóra zasługuje na tę odrobinę luksusu!
 - kremowa piana
 - łagodny dla całej rodziny
 - przebadany dermatologicznie 
 - pH neutralne dla skóry.
Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Rosa Gallica Flower Extract, Hydrolized Milk Protein, Styrene/Acrylates Copolymer, Sodium Benzoate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Lactic Acid, Linalool, Citronellol, Butylphenyl Methylpropional, Coumarin, CI 17200.
Bardzo lubię zapach róż w kosmetykach i głównie dlatego skusiłam się na tę wersję. Istotnie zapach jest dość dobrze oddany, nie syntetyczny.
Opakowanie bardzo poręczne, dobrze trzyma się w dłoni, nie ma problemów z dozowaniem ani z otwieraniem, szczelnie zamykane.
Płyn do kąpieli ma przede wszystkim ładnie pachnieć i dawać dużo piany i te kryteria spełnia Rose Petails. Piana utrzymuje się dość długo, nawet po 15 minutach kiedy wychodzę z wanny nadal jest taka jak na początku.
Konsystencja jest aksamitna, gęsta, lejąca się.
Płyn nie wysusza skóry, ale też i nie nawilża - takie cuda są niemożliwe:)
Wystarcza na około 10 - 12 kapieli.
Zwykle kupuję w Rossmannie, nieraz jest w cenie regularnej, czyli 9,99 zł za litr, ale ostatnio kupiłam w promocji za 6,99 zł.
Luksja Pink Sparkle
Obietnice producenta:
Niepowtarzalny zapach tego płynu do kąpieli przeniesie Cię do krainy musujących bąbelków, przyjemnego zawrotu głowy i szczęścia. Wkrocz do świata w którym można przyjemnie się zatracić.
Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Glycol Distearate, Laureth-4, Sodium Benzoate, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Parfum, Lactic Acid, Benzyl Salicytate, Linalool, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, CI 17200, CI 19140.
Ponieważ opakowanie ma identyczne jak Rose Petails więc powtórzę - bardzo poręczne, dobrze trzyma się w dłoni, nie ma problemów z dozowaniem ani z otwieraniem.
Zapach! Zapach jest wprost oszałamiający, żaden z płynów do kąpieli nie pachniał tak bajkowo jak ten. Moje skojarzenia są identyczne jak te z opakowania. Kobieta chce się zrelaksować więc nalewa wody do wanny, używa tego płynu, a jego zapach działa jak szampan, uderza do głowy, budzi skojarzenia z bąbelkami, oranżadą, słodyczami, przyjemnym relaksem. Utrzymuje się w łazience przez kilka godzin. Najbardziej kojarzy mi się z filmem "Legalna blondynka" - Elle Woods po ciężkim tygodniu spędzonym na uczeniu się prawa na Harvardzie z pewnością używała tego płynu do kąpieli:) Jeśli nie wierzycie, że zapach może być tak słodko - śliczny to musicie kupić ten kosmetyk.
Konsystencja jest aksamitna, lejąca się.
Nie nawilża skóry, ale też na pewno jej nie wysusza.
Pink Sparkle bardzo dobrze się pieni, lepiej od kremowej siostry. Piany jest całe mnóstwo i w ogóle nie opada.
Wystrarcza na 10 - 12 kąpieli.
Rzadko jest w promocji, a kosztuje 9,99 zł za litr. Niska cena biorąc pod uwagę tak bajkowy zapach:)

4 komentarze:

  1. Miałam dwa płyny z tej serii: o zapachu gofrów z karmelem i o zapachu wiśniowego ciasta, czaiłam się jeszcze na wersję cytrynową, ale chyba ją wycofali.
    Wersja Pink sparkle mnie nie przekonuje, spodziewałam się czegoś bardziej szampańskiego, a mniej cukierkowego, uwielbiam zapach szampana w kosmetykach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to musisz sama powąchać, bo z tego co czytałam w recenzjach na wizażu niektórym ten zapach kojarzy się właśnie z szampanem.

      Usuń
  2. Mam w pamięci dwa płyny z firmy Luksja - gofry z karmelem oraz muffinka jagodowa czy jakoś tak! Byłam z nich bardzo zadowolona, aczkolwiek i tak najczęściej używałam ich pod prysznicem :-) Od dłuższego już czasu moim faworytem w tej kategorii jest Clean on Me, choć z nadejściem wiosny przyjdzie pewnie czas na zmianę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam nazwy tych produktów o których piszesz. Ale wypróbuje kiedyś ten Pink Sparkle - poczujesz się jak beztroska córka milionera:)

      Usuń