sobota, 18 kwietnia 2015

Dziesięciu ulubieńców z mojej szafy

Dzisiejszy wpis postanowiłam poświęcić modzie, a nie jak zazwyczaj kosmetykom. W końcu nazwa tego bloga mnie do tego zobowiązuje:)
Pewnie każda z Was ma swoje ulubione ubrania, buty i dodatki. Nie inaczej jest w moim przypadku. Wyselekcjonowałam 10 rzeczy bez których nie wyobrażam sobie życia. Co ciekawe każda z nich liczy sobie po kilka lat, najstarsza 9. Jednak jakość i klasyka są ponadczasowe.
1. Płaszcz MAX&Co
Gdybym miała wybrać tylko jedną rzecz z mojej szafy, którą lubię najbardziej to bez wahania wskazałabym na mój ukochany, kobaltowy płaszcz marki MAX&Co. Wszystko jest w nim doskonałe - krój, długość i cudowny kolor. Chyba moja najlepsza ciuchowa inwestycja. Zakładam go na specjalne okazje - na święta, na uroczystości rodzinne, ważne spotkania. Mam pewność, że w tym płaszczu wyglądam elegancko i z klasą.
2. Kaszmirowy kardigan Patrizia Pepe
Jego stan na drugim zdjęciu nie jest najlepszy, ale ten sweterek był chyba najczęściej przeze mnie zakładaną rzeczą w życiu. Szary kaszmirowy kardigan pasuje do niemal wszystkiego nic więc dziwnego, że był non stop eksploatowany. Po latach nieco się wyciągnął, ale podejrzewam, że to moja wina i moich błędów w jego suszeniu. Kaszmir jest jak najbardziej prawdziwy - sweterek można przeciągnąć przez obrączkę, jest miły i delikatny w dotyku. Bardzo dobra inwestycja.
3. Beżowa spódniczka Pinko
Niestety nie mogę znaleźć żadnego zdjęcia na którym akurat mam tę spódniczkę na sobie, a noszę ją latem dość często. Jej długość to około 10 cm przed kolanami, czyli krótka, ale bez przesady - czyli moja ulubiona:)
4. Spódnica Marc O'Polo
Letnia, rozkloszowana spódnica ze wzorem, którą bardzo dobrze mi się nosi.
5. Buty na obcasie Nando Muzi
Te buty dostałam od koleżanki w ramach ciuchowej wymiany. Są to najwygodniejsze buty na wysokim obcasie jakie dane mi było nosić. Mam je już kilka lat, a wyglądają jak nowe. Nie dość, że są ładne, to obcas jest bardzo stabilny mimo wysokości 10 cm.
6. Niebieski szal
Kupiony 9 lat temu zupełnie przypadkiem, już nawet nie pamiętam gdzie. Był tani i nie miał żadnej metki. Jest nieco sfatygowany oraz tu i ówdzie pozaciągany, ale nadal go noszę ze względu na przepiękny, niebieski kolor.
7. Rękawiczki Francesco Biasia
Czarne rękawiczki z aksamitu, które zakładam od wielkiego dzwonu. Nosiłam je również parę razy do teatru, opery i raz na balecie (dosłownie na balecie). Sięgają do połowy przedramienia.
8. Okulary Ray Ban Wayfarer
Czarne okulary Ray Ban to już mój znak rozpoznawczy. Jeśli jest słoneczny dzień, a zdarza mi się, że ich zapomnę to już wiem, że będzie źle. Ostatnio koleżanka mnie nie poznała jak zobaczyła mnie w innych okularach przeciwsłonecznych. Klasyka klasyki i każdy będzie wyglądał w nich dobrze.Towarzyszą mi wciąż te same od 7 lat.
9. Torebka Francesco Biasia
Jest to torebka świąteczna. Oczywiście niebieska - niemal wszystkie moje torebki są tego koloru:) Nigdy nie widziałam jak dotąd ładniejszego modelu.
10. Zegarek TAG Heuer.
Nie noszę biżuterii, ale uważam, że porządny zegarek przyda się nawet takiej minimalistce jak ja. Bardzo go lubię. Kiedyś jak go zgubiłam (okazało się, że został w domu) to myślałam, że dostanę zawału. Poza tym uważam, że lepiej jest zerkać na zegarek niż co chwila sprawdzać czas w telefonie.

A Wy macie swoje ulubione ubrania/buty/dodatki? Któraś z wymienionych przeze mnie rzeczy Wam się podoba?

16 komentarzy:

  1. fajny post w ulubieńcami z szafy :)
    pozdrawiam http://blondehairgreyeyes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Aleś ty szczuplutka :) Okulary mi się bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł na post, też muszę coś takiego przygotować :) Jest też aspekt edukacyjny: dobre ubrania będą dobre i za dekadę. Niestety dzisiaj w dobie "piękna elegancka sukienka z taniego poliestru z Chin" ta wiedza jest chyba tajemna :/

    ps Vero Cuoio oznacza skórę (to samo, co po angielsku genuine leather), to nie jest marka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tani poliester z Chin jest dobry dla kogoś kto wie, że założy daną rzecz parę razy w życiu, choć nawet i w takim przypadku staram się nie kupować takiego badziewia.
      Mam w planach więcej ubraniowych wpisów, bo po fascynacji kosmetykami, teraz znów zdecydowanie bardziej przerzucam się na ciuchy.

      Dziękuję, że mnie poprawiłaś. Jak byk jest napisana nazwa firmy, a ja napisałam coś takiego. Może podświadomie chciałam podkreślić, że to prawdziwa najprawdziwsza skóra?:)

      Usuń
  4. Marto!Wiecej takich postów!

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz racje eleganckie ciuchy są ponadczasowe! Ja swój beżowy płaszcz już mam 5 lat a wciąż pasuje do mojej garderoby i stylu ubierania się! Warto kupować właśnie takie rzeczy!
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie: www.homemade-stories.blogspot.be
    Dzisiaj post o mojej garderobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast beżowego płaszcza wolę ten swój kobaltowy:) Z resztą się jak najbardziej zgadzam.

      Usuń
  6. Bardzo fajny plaszcz, koniecznie muszę dokupić sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie faworytem są okulary :)
    Bardzo fajny pomysł na post ja chyba miałabym problem z wyborem 10 rzeczy :(
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)
    Sylwetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dla większości z nas wybrania tylko 10 ulubionych rzeczy byłoby problemem:)

      Usuń