sobota, 11 kwietnia 2015

Moschino Funny - zabawna lekkość życia

Moschino Funny to cudownie świeży i energetyzujący zapach, który chciałam Wam dziś przybliżyć. Lubię mocne, ciężkie zapachy, ale wiosną i latem stawiam głównie na takie perfumy jak te.
Opis producenta:
Ironia, przewrotność, zabawa konwencją, ekstrawagancja - to najbardziej charakterystyczne cechy marki Moschino, od jej założenia w 1983 roku aż do teraz. Kreacje zapachowe Moschino pozostają w harmonii z kodem marki - są radosne, wibrujące i niepowtarzalne.
Zapach pełen życia i spontaniczności. Delikatny, energetyzujący i promienny. Wyraźny jest akord kwiatowy z akcentem owocowym.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: gorzka pomarańcza, różowy pieprz, czerwona porzeczka
nuta serca: jaśmin, piwonia, fiołek, zielona herbata
nuta bazy: ambra, mech, cedr, piżmo.
Jak widzicie na załączonych zdjęciach buteleczka Moschino Funny jest przeurocza. Sugeruje, że ten zapach to "świeżak".
Nieprzypadkowo zdjęcia dziś opisywanych perfum wykonałam w otoczeniu trawy i plasterków cytryny oraz ogórka - właśnie to najwyraźniej czuję w Funny, choć w kompozycji zapachowej ich nie ma. Świeżość Moschino jest powalająca - aż wierci nozdrza. Ale potem zapach się wygładza, uspokaja i staje się coraz bardziej ciepły, ale nadal urzekający świeżością. Kiedy spryskuję się nimi rano od razu czuję zastrzyk energii - dodaje poweru:) Trwałość jest świetna - utrzymuje się cały dzień, Moschino czuć nawet następnego dnia. Dodatkowym plusem jest to, że Funny są mało znane i połowa osób mijanych na ulicy nimi nie pachnie.
Co do perfumowych historii jakie wymyślam w przypadku wpisów o zapachach, to skojarzenie mam jedno - wakacje, upał, swoboda, beztroska i cudowna, zabawna lekkość życia:)
Cena od 120 zł za 100 ml co jest według mnie świetną ofertą.

10 komentarzy:

  1. Chyba najbardziej uroczy flakonik ze wszystkich zapachów tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku jaki śliczny flakonik, bardzo uroczy. Miałam zamiar sobie go niedawno kupić ale jakoś nie miałam czasu, a teraz po przeczytaniu tej notki chyba zaraz pojadę i sobie taki kupie.
    W wolnym czasie zapraszam lu-sia.blogspot.com
    obserwacja za obserwacje ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie bawię się w obserwacje za obserwacje, ale dziękuję za miły komentarz:)

      Usuń
  3. Niestety "świeżaki" muszę omijać, szczególnie, jak jest tam ogórkowo-melonowa nuta. Zawsze na początku te zapachy mi się podobają a po pewnym czasie nie jestem w stanie ich znieść, przede wszystkim na sobie. Mam wrażenie, że w połączeniu z moją skórą wydobywa się z nich jakaś dziwna ostra nuta :/ W ub. roku koniecznie chciałam coś świeżego i w końcu kupiłam Florę Glorious Mandarin, bo stwierdziłam, że taki miły i delikatny zapach na pewno mi nie będzie przeszkadzał. Nic z tego, po kilku użyciach mam wrażenie, jakby ostre dziwne nuty wżerały się w moją skórę, po prostu już się duszę od tego zapachu :( Podobnie miałam też dawno temu z jabłkiem DKNY, do dziś mi niedobrze, jak to czuję, eh :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, a ja tak przepadałam w swoim czasie za "jabłuszkiem". Szkoda, że nie możesz za bardzo nosić takich zapachów.

      Usuń
  4. super zapach, zastanawiam sie na kupnem:)

    zapraszam do nas, moze znajdziesz cos dla siebie

    http://kalosze-w-kaczuszki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsze są takie świeże, orzeźwiające zapachy!

    OdpowiedzUsuń