wtorek, 30 czerwca 2015

Majowe i czerwcowe denko oraz moje teorie dlaczego niektóre blogerki mają takie mnóstwo zużyć

Kiedy widzę wpisy na innych blogach przedstawiające denko z danego miesiąca czy miesięcy niemal zawsze zadaję sobie pytanie: "Jak to możliwe?" Jak jest możliwe, że są dziewczyny (a takie przeważają w blogosferze), którym w ciągu miesiąca kończy się więcej kosmetyków niż mnie w ciągu pół roku albo i roku (oczywiście istotny jest tylko sam moment zużycia, a nie tego kiedy dany kosmetyk został otwarty)? I tak miesiąc w miesiąc widzę: 3 kremy na dzień, 4 tusze do rzęs, 8 balsamów, itp. Rozumiem, że wiele kosmetyków się otwiera i nie zużywa ich od razu, bo sama tak robię, ale tak jest każdego miesiąca z tego co zauważyłam. Nie mogę tego do końca rozgryźć, ale mam kilka teorii, dzielę się z Wami tymi najciekawszymi:
1. Denko jest jedynie na potrzeby wpisu - wiadomo im więcej tym lepiej, post jest ciekawszy, dłuższy, więcej osób go skomentuje.
2. Projekt denko to tak naprawdę nie tylko zużycia jednej osoby, ale kilku koleżanek, które wspólnie mieszkają, kuzynek, sąsiadek, rodziny, itp.
3. Jeśli dana osoba rzeczywiście zużywa w ciągu miesiąca bardzo dużą liczbę kosmetyków to może jest to skutek jakiejś choroby, coś w stylu - kompulsywne malowanie się, mycie tak często, że powinno to być jednostką chorobową.
To na tyle moich teorii i złośliwości:)
A oto moje skromniutkie denko, które zbierałam aż dwa miesiące. Sporej ilości kosmetyków nie używam za jednym zamachem, a zamiennie więc może dlatego tak to wyszło. Jedynie szamponom, mleczkom do demakijażu i kremom do twarzy jestem wierna i zużywam do samego dna, nie ma miejsca na inne kosmetyki używane w międzyczasie.
Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że już pewnie nie znajdę idealnego dla siebie tuszu do rzęs, ale pocieszam się, iż mascara Benefit They're Real jest naprawdę dobra:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/01/tusz-do-rzes-benefit-theyre-real.html
To już pewnie 5 bądź 6 opakowanie balsamu do ust Carmex, ale raczej przedostatnie (mam jeszcze jedno) ponieważ znalazłam inne, ciekawsze i lepsze specyfiki do ust, choć ten jest niczego sobie o czym mogłyście już przeczytać:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/10/ultranawilzajacy-balsam-do-ust-carmex.html
Idealny krem na dzień - Sampar So Much To Dew - bardzo polecam:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/11/krem-na-dzien-sampar-essentials-so-much.html
Mleczko do demakijażu Mixa to jeden z tych kosmetyków, którym jestem bezwględnie wierna:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/04/mleczko-do-demakijazu-mixa-optymalna.html
Całkiem fajny był szampon wygładzający z keratyną Organix:
http://www.kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/05/wygadzajacy-szampon-z-keratyna.html
Przed komunią chrześniaka pracowicie wcierałam w nasadę włosów olej rycynowy Botanique, nieco szybciej rosły (mierzę), ale nie wiem czy to rzeczywiście zasługa tego kosmetyku czy może lepszego odżywiania z większą ilością owoców i warzyw. Pisałam jakie rezultaty zauważyłam w przypadku nacierania tym olejkiem brwi:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/01/olej-rycynowy-botanique-i-jego.html
Najcudniej pachnący, najbardziej relaksujący i słodki płyn do kąpieli, czyli Luksja Pink Sparkle:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/03/pyny-do-kapieli-luksja-creamy-rose.html
Miniaturki:
 - szampon L'Occitane - wspaniały szampon o pięknym zapachu, włosy są po nim miękkie i doskonale się układają. Może kiedyś kupię w wersji pełnowymiarowej.
 - krem na noc Vichy Idealia Skin Sleep - czyli kosmetyk, który jest tłusty, nie chce się wchłaniać i dziwnie pachnie. Doprawdy nie wiem co stało się z tą marką - produktów Vichy używałam w liceum i na początku studiów i było o niebo lepsze od tych produkowanych obecnie.
 - krem do twarzy na dzień John Masters Organics z różą, morelą i przeciwutleniaczami - jest na mojej liście zakupów. Póki co zużyłam ostatnią z próbek, którą kiedyś kupiłam na stronie JMO Polska - warto tam zerknąć, tzw. tester JMO:
http://johnmasters.pl/pl/p/Tester-JMO/145
 - szampon i odżywka Bumble and bumble Thickening - niezłe kosmetyki, ale cena jest dla mnie zbyt wysoka, aby pokusić się o pełnowymiarową wersję.
Próbki zapachów (od góry):
 - Repetto EDT
 - Armani Si - najładniejsze z tej piątki
 - Valentino Valentina EDP
 - Chloe Love Story
 - Jimmy Choo EDP/

A jak jest u Was z ilością zużywanych kosmetyków? Czy są to tak skromne ilości jak u mnie czy kilkakrotnie większe?

Przypominam o konkursie:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/06/wyniki-konkursu-szczotka-jonizujaca.html

27 komentarzy:

  1. Ja mam jeszcze mniej zużyć, niż Ty, dziwi mnie to, że ktoś potrafi w jeden miesiąc zużyć kilka żeli, balsamów, kremów, szamponów, czy żeli do twarzy.
    Używam każdego z tych kosmetyków dwukrotnie każdego dnia i wszystkie z nich starczają mi na znacznie dłużej. Tonik męczę już ponad pół roku i mam jeszcze 1/3 opakowania, ale przez aplikator ze sprayem jest to chyba najbardziej wydajny kosmetyk na świecie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że jest to jedna z moich trzech teorii spiskowych albo nawet więcej niż jedna w niektórych przypadkach:) Nie pojmuję tego i dziwi mnie, że te dziewczyny uważają, że wiele osób się nad tym nie zastanawia.

      Usuń
  2. Ja np. mam tak, że tytułuję post projekt denko: maj ale nie chodzi mi o to, że zaczęłam dany kosmetyk i zużyłam go w ciągu jednego miesiąca. Czasem otworzyłam go pół roku temu i akurat w maju się skończył ;).
    Ten szampon z Organix miałam kiedyś kupić, potem sobie odpuściłam. Póki co, mam dużo innych, ale być może kiedyś wpadnie w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja mam tak samo! Nieważne kiedy zaczęłam używać danego kosmetyku, bo w przypadku denka i wpisów o nim liczy się tylko to kiedy je zużyłam.
      Ten szampon jest dość drogi, a są równie dobre w niższej cenie.

      Usuń
  3. Twoje teorie spiskowe są jak najbardziej na miejscu! Nawet nie wiesz ile razy ja zastanawiałam się jak można zużyć tyle produktów w tak krótkim przedziale czasowym, powiedzmy w przeciągu miesiąca, dla mnie byłoby to awykonalne, dlatego jak pewnie zauważyłaś, u mnie nie uświadczysz tego typu postów :-) Miałam identyczną miniaturę szamponu z L'Occitane i byłam z niego naprawdę zadowolona, w dodatku miał przepiękny zapach! Mój różowy Carmex zaczyna sięgać dna, ale póki co raczej do niego nie wrócę, mam spory zapas nawilżaczy do ust :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chyba zacznę robić wpisy z tego cyklu nie raz na dwa, a chyba na 3 miesiące:) A rezygnacja z nich chyba jest jeszcze lepszym rozwiązaniem:)
      Tak, ten szampon ma piękny zapach, może kiedyś kupię duże opakowanie. Carmex wypadł z moich łask:)

      Usuń
  4. kurczę ja się zawsze zastanawiam, jak niektórzy w ciągu miesiąca zużywają po 20-30 produktów!? ja ledwo daję radę robić co miesiąc denko, bo tych produktów mam po prostu za mało (3-4 nie chcę pokazywać). może to ze mną jest coś nie tak? no nie wiem :D
    ten płyn do kąpieli muszę mieć <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, to Ty jesteś normalna:)
      Polecam ten płyn, bo jest wspaniały i pozwala się poczuć niczym zamożna dziewczyna z Ameryki:)

      Usuń
  5. Ja u siebie nie pokazuję zużyć i też jest dobrze:) A tak na poważnie - co sądzisz o zapachu Repetto? Si Armaniego znam (mam 30ml) i uważam, że to jeden z ładniejszych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i ja tak zrobię? Wpisy o denku należą do tych dość męczących w pisaniu.
      Repetto jest według mnie bardzo ładny, w swoim czasie był często dodawany jako próbka w Sephorze. Jest dobry na lato, dość rześki i nie nachalny, ale to już musisz sama sprawdzić:)
      A Si Armaniego - genialne:)))

      Usuń
  6. Mam ochotę na ten płyn z Luksji :) Muszę skomentować początek wpisu. Zużywam bardzo dużo- sama. Nie pożyczam pustych opakowań od koleżanek, nie fotografuję kosmetyków, które zużywa moja rodzina. Jeśli oddaje im połówkę jakiegoś szamponu czy żelu to zawsze to zaznaczam w opisach denka. Sama co miesiąc zużywam kilka żeli, zwłaszcza te z Balei czy Isany po prostu idą jak woda. Jeżeli myję włosy codziennie to również jestem w stanie zużyć nawet kilka odżywek w miesiącu. W jednym miesiącu skończy mi się dezodorant, w kolejnym zużyję farbę...zawsze uzbiera mi się około 15 sztuk, albo i więcej :-) Da się tyle uzbierać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i do tego dochodzą produkty, które mam otwarte X czasu, ale kończą się w konkretnym miesiącu :)

      Usuń
    2. Oczywiście tak to liczę - nieważne czy kosmetyk był otwarty w tym samym miesiącu czy tok temu, liczy się moment zdenkowania. Dezodorantów nie ujmuję w denku - żeby nie było, iż tak rzadko ich używam:)
      Dla mnie 15 kosmetyków na miesiąc to jednak sporo jeśli mówimy o pełnowymiarowych produktach. Taka liczba albo więcej trafia mi się wtedy kiedy robię gruntowne kosmetyczne porządki, a nie robię tego co miesiąc. Ale oczywiście piszę to ze swojej perspektywy. Najlepiej będzie jak sobie dam spokój z tego typu wpisami, bo też ciężko je pisać.

      Usuń
    3. Nie ukrywam, że trochę mnie zabolało to co napisałaś :( często Cię odwiedzam, mam duże denka...a czytając post poczułam się niefajnie, bo te słowa były kierowane też do mnie.

      Usuń
    4. Serio sądzisz, że pierwsza część tego wpisu powstała po to, by Cię urazić? Nie, te słowa nie były kierowane do Ciebie, bo dopiero przed chwilą dowiedziałam się, że masz bloga więc nie mogłam wiedzieć jakie masz denko i czy w ogóle tego rodzaju posty się u Ciebie pojawiają. Tymi słowami wyraziłam swoje teorie, może niesłuszne, ale nie każdy musi myśleć tak jak inni.

      Usuń
  7. Właśnie miałam napisać żebyś podpowiedziała i poleciła jakiś fajny krem do twarzy , ale widzę , że przedstawiłaś go w tym poście :) Tylko cena mnie trochę odstrasza :(
    Pozdrawiam
    Sylwetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest wysoka, ale mogę Ci polecić inny, równie dobry i dużo tańszy krem, na dodatek ekologiczny więc na pewno w żaden sposób nie zaszkodzi Twojej skórze. Poleciłam go już dwóm koleżankom i były z niego bardzo zadowolone:
      http://triny.pl/kremy-na-dzien/1616-organic-therapy-krem-do-twarzy-przeciw-pierwszym-zmarszczkom-50-ml.html?gclid=Cj0KEQjwn86sBRDroPiR0LrSzNYBEiQAzOaSYPeeys62_zlgX-Nw6Mj3-7PJ_629IqSolysH2vol6g0aAmWC8P8HAQ

      Usuń
    2. Dziękuję coś link mi się nie chce otworzyć w telefonie spróbuję wieczorem otworzyć go w komputerze ;-)
      Dziękuję za odpowiedź :-*
      Pozdrawiam
      Sylwetta

      Usuń
    3. Musisz skopiować ten link:)

      Usuń
    4. A możesz polecić coś jeszcze?zmarszczek jeszcze nie mam ;)
      Ja do tej pory stosowałam krem brzozowy też ciekawy i byłam z niego zadowolona , ale chciałabym spróbować czegoś innego :)

      Usuń
    5. Ależ ja się domyślam, że nie masz jeszcze zmarszczek:) Jutro jeszcze będę mieć dla Ciebie propozycje, ale jak włączę komputer, bo piszę z telefonu i nie mam jak wpisać linków.

      Usuń
    6. Proponuję dwa dobre kremy, czyli:
      - Nuxe Creme Nirvanescque - miałam kiedyś ten krem i świetnie nawilża cerę, skóra po jego zastosowaniu nie jest lepka - na allegro możesz nabyć najpierw próbki
      - dobry jest też sporo tańszy L'Oreal Skin Perfection Day Moisturiser.

      Usuń
  8. Szczerze? U mnie zuzycia miesiaca wygladaja podobnie jak u Ciebie - pare produktow pelnowymiarowych i pare probek. Tez jestem zadziwiona jak widze denko z 1 miesiaca a tam 30 produktow. Dziwi mnie tez jak co miesiac widze u kogos krem pod oczy, gdy ja mam swoj jeden na 3 miesiace. Moja teoria jest taka ze dziewczyny po prostu maja duzo otworzonych produktow na raz i zuzywaja duzo, zeby potem bylo co 'pokazac'. Zwroc uwage co pisza inne dziewczyny pod takimi masywnymi denkami... 'Gratuluje' 'Piekne denko' 'Dobrze Ci poszlo' - jakby ilosc produktow znaczylo ze wpis jest 'udany' ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jest tak jak piszesz, bo moje teorie napisałam nieco pół żartem pół serio:) Też mnie rozwala to jak widzę, że u kogoś każdego miesiąca denko to dwa kremy na dzień, kilka szamponów, 3 tusze do rzęs, itp. Raz na jakiś czas te kosmetyki się zużywają, ale miesiąc w miesiąc?!

      Usuń
  9. bardzo fajny post :)
    http://blondehairgreyeyes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba nikt nie pokazuje tylko tego, co zużył w miesiąc, tylko to co akurat w tym miesiącu się skończyło. Wiele kosmetyków jest zbyt wydajna żeby zużyć je w 30 dni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież o tym właśnie napisałam:)

      Usuń