niedziela, 7 czerwca 2015

Mus do ciała Poziomkowy jogurt Organic Shop

Podczas dzisiejszego zrywania truskawek, a po paru godzinach takiej pracy ma się najróżniejsze przemyślenia, olśniło mnie, że skoro jest właśnie sezon na te owoce to wypadałoby wreszcie napisać o musie do ciała z Organic Shop.
O tym jak wielką jestem fanką rosyjskich ekokosmetyków to nawet nie muszę pisać, bo przecież o tym już dobrze wiecie:) Swoją drogą muszę wreszcie napisać do Organic Shopu, że za tę reklamę, którą im robię mogliby mi przysłać jakiś spory karton z ich kosmetykami - na pewno bym zrobiła jakiś konkurs i się z Wami podzieliła:)
Zacznę od małego wyjaśnienia jakim jest błąd w tłumaczeniu. Po angielsku jest mowa o truskawkach, ale jak zaczęłam czytać to co jest napisane po rosyjsku to kosmetyk jest nazywany poziomkowym jogurtem i w tym przypadku uważam, że Rosjanie lepiej wiedzą co produkują dlatego tytuł tego wpisu jest właśnie taki. Zresztą poziomki to takie mniejsze truskawki:)
Obietnice producenta:
Mus do ciała Organic Shop Poziomkowy Jogurt oparty jest na ekstrakcie z poziomek i mleka, który nasyca skórę witaminami i mikroelementami, przywraca jej aktywność dodając jej wyrafinowanego aksamitu. Nie zawiera silikonów, SLS, parabenów. Nie ma syntetycznych substancji zapachowych, konserwantów i barwników.
Skład:
Aqua with infusion of extracts, Fragaria Vesca Leaf Extract, Olea Europea Fruit Oil, Organic Prunus Armeniaca Seed Oil, Cananga Odorata Flower Oil, Milk, Sorbitol, Isopropylpalmitate, Polyglyceryl-3, Methylglucose Distearate, Cetearyl Alcohol, Stearic Acid, Sodium Stearoyl Glutamate, Milk Protein, Xantan Gum, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Iron Oxides.
Opakowanie plastikowe, odporne na upadki i inne wypadki. Ładna szata graficzna.
Konsystencja musu rzeczywiście jest niczym poziomkowy mus - gęsta, ale ma w sobie coś nieco wodnistego, ale na pewno nie lejącego się. Jest lekka o bladoróżowej barwie i doskonale rozprowadza się po skórze.
Zapach jest piękny - przede wszystkim czuję poziomki, trochę jakby truskawkowy shake z McDonalds.
Najważniejsze jest dla mnie to, że mus do ciała Organic Shop wchłania się niemal błyskawicznie. Skóra po zastosowaniu tego kosmetyku jest nawilżona, aksamitna, gładka i długo pachnie poziomkami.
Jest również bardzo wydajny - przy codziennym używaniu wystarcza go na ponad półtora miesiąca, a w przypadku innych balsamów o tej samej pojemności wystarczały mi jedynie na trochę ponad miesiąc.
Dodatkowym plusem jest, rzecz jasna naturalny, skład musu oraz ekocertyfikaty.
Cena to 18 zł za 250 ml na allegro. Relacja ceny do jakości jest moim zdaniem znakomita.
Następny taki mus dotrze do mnie już w przyszłym tygodniu:)

Miałyście jakieś produkty tej firmy? Lubicie rosyjskie kosmetyki naturalne? A może je bojkotujecie?

20 komentarzy:

  1. Tylko patrząc na grafikę opakowania już chce się mieć ten mus, a już tym bardziej czytając tak zachęcającą recenzję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wreszcie przekonam Cię do rosyjskich kosmetyków:)

      Usuń
    2. Ech :-) Wiesz jak to ze mną jest!

      Usuń
    3. Wiem, wiem, ale może znajdę jakiś sposób na przekonanie Ciebie:)

      Usuń
  2. Jejku, jak to musi cudnie pachnieć! Uwielbiam zapach truskawek/poziomek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham poziomki! To na pewno kosmetyk dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki świetny pomysł na zdjęcia! :-)

    Lubię rosyjskie kosmetyki naturalne. Choć ostatnio odkrywam też bułgarskie, łotewskie i inne - byle naturalne! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bułgarskie i łotewskie kosmetyki naturalne - pierwsze słyszę, ale może kiedyś wpadną mi w ręce:)

      Usuń
  5. mam wersje neroli czeka na swoja kolej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią przeczytam u Ciebie recenzję:)

      Usuń
  6. Swietne zdjecia <3 Produktu nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poziomkowy?! Cudo, chciałabym taki mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej musi cudnie pachnąć! nigdy wcześniej nie znałam tego produktu :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń