środa, 1 lipca 2015

Czerwcowe nowości

Czerwiec nie obfitował w wiele nowości, ale pojawiły się u mnie dwa kosmetyki o których słyszałam już od dawna i postanowiłam w końcu je kupić. Jest nawet jedna nagroda:)
Nie mam szczęścia do konkursów, ale akurat ten w którym wzięłam udział polegał na napisaniu jak określiłabym idealne perfumy na lato i dzięki wymyślonej przeze mnie odpowiedzi wygrałam:) Jest to bardzo ładny zapach o którym wiedziałam, że jest, ale nigdy nie miałam okazji go powąchać. To Lanvin Eclat D'Arpege. To perfumy, których z powodzeniem można używać na wiele okazji, zresztą już niedługo o nich napiszę oddzielny post. Przy okazji jeszcze raz chciałam podziękować Iwonie u której wygrałam Lanvin Eclat D'Arpege i zachęcam Was do odwiedzenia jej bloga:
www.iwonagold.pl
Niezawodnym kosmetykiem do demakijażu jest mleczko Optymalna Tolerancja Mixa. Kosztuje 15,49 zł/200 ml w Rossmannie, ale często jest w promocji:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/04/mleczko-do-demakijazu-mixa-optymalna.html
Z braku laku kupiłam w aptece mleczko+tonik Kozie Mleko Ziaja. Za tę koszmarną pomyłkę zapłaciłam ok. 15 zł za 200 ml. Kosmetyk ten szczypie mnie w oczy i jest ogólnie pisząc nieprzyjemny w stosowaniu, a dodatkowo słabo zmywa makijaż. Zdecydowanie odradzam!
Wiele lat szukałam idealnego kremu na dzień i znalazłam go na półce w Sephorze. Mój ideał to Sampar So Much To Dew, który idealnie nawilża skórę i błyskawicznie się wchłania. Kosztuje 155 zł/50 ml. Poświęciłam mu poniższy wpis:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/11/krem-na-dzien-sampar-essentials-so-much.html
Już tak się przyzwyczaiłam do mascary Benefit They're Real, że przestałam testować nowości. Teraz zdecydowałam się kupić miniaturkę idealną do kosmetyczki, którą mam zawsze w torebce. Kosztuje 45 zł za 4 g. Do nabycia w Sephorze. Więcej o tym kosmetyku możecie poczytać tu:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/01/tusz-do-rzes-benefit-theyre-real.html
Już tyle dobrego słyszałam o błyszczyku do ust Clarins Instant Light, iż stwierdziłam, że w końcu go kupię. Wybrałam odcień 05 Candy Shimmer, który jest idealny na wakacje i pasuje do opalonej cery. Póki co brakuje mi słów, żeby opisać jak genialny jest to kosmetyk, ale jak już odzyskam wymowę to na pewno zrobię o błyszczyku Clarins oddzielny wpis:) Kosztuje 69 zł/12 ml w Douglasie.
Jak zapewne wiecie jestem wielką fanką rosyjskich kosmetyków naturalnych, a prawdziwym hitem wśród blogerek jest mydło dziegciowe. Dostałam je w prezencie, ale z tego co sprawdzałam kosztuje ok. 4 - 6 zł/140 g.
Cukrowy peeling do ciała Mango Organic Shop nie ma sobie równych więc po raz kolejny jest na liście nowości danego miesiąca. Cena to 22 zł/250 ml. Więcej o nim i jego "braciach":
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/08/peeling-do-ciaa-malinowy-i-mango-oraz.html
Mam nadzieję, że pamiętacie o konkursie w którym można wygrać jeden z pięciu takich peelingów:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/06/wyniki-konkursu-szczotka-jonizujaca.html
Również firmy Organic Shop jest peeling do twarzy Mango i morela, który Wam już polecałam. Kosztuje 15 zł za 75 ml. Szerzej:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/02/peeling-do-twarzy-organic-shop-mango-i.html

I to na tyle:)

19 komentarzy:

  1. Musze sprawdzic rowniez i te perfumy Lavin, ktore wygralas u Iwonki :) Slyszalam duzo dobrego o marce Sampar, musze zwrocic uwage na te produkty jak bede w Sephorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są piękne - Iwona ma świetny gust. A z Sampara chciałabym jeszcze kupić sobie krem pod oczy.

      Usuń
  2. Ale cudeńka. To ja poproszę wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale oprócz Ziaji może, bo to słaby kosmetyk:)

      Usuń
  3. Serdecznie gratuluję wygranej :) Nie znam tych perfum i chętnie o nich przeczytam więcej. Mango<3 jestem trochę zła na siebie że mam tak dużo peelingów i na razie nie mogę kupić tego absolutnego faworyta!
    Na Sampar i tusz mam ochotę od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że to właśnie ten peeling Mango jest Twoim faworytem:)
      Zarówno krem Sampar jak i tusz Benefit bardzo polecam:)

      Usuń
  4. Z niecierpliwością czekam na Twój wpis o błyszczyku Clarins Instant Light! :) Szybko odzyskuj mowę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się ogarnę, bo zdjęcia do wpisu już mam:)

      Usuń
  5. Również kuszą mnie perfumy. Reszta kosmetyków nie w moim typie, bo owocowych perfumowanych do ciała używać nie mogę, bo mnie uczulają, cerę mam kompletnie inną (chociaż Ziajowych kosmetyków poza kilkoma perełkami również nie polecam), a i ust nie maluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo ładne, aczkolwiek chyba tylko w internecie można je już dostać, a nie w stacjonarnych perfumeriach, bo nigdy ich nie widuję.
      Oj, jakiś balsam na pewno nakładasz na usta:)

      Usuń
  6. Też bardzo lubię rosyjskie kosmetyki, peeling z mango wpiszę sobie na chciejlistę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten peeling to najlepszy tego kosmetyk więc bardzo polecam:)

      Usuń
  7. Cudowne zakupy poczyniłaś :) Bardzo ciekawi mnie ten zapach Lanvin`a - Eclat D'Arpege, będę wypatrywać recenzji, kremek Sampar`a pisuję na listę, wypróbuję gdy uszczuplę nieco zapasy :)
    Dziękuję za odwiedziny i miły komentarz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) O zapachu będę pisała w najbliższym czasie:)

      Usuń
  8. Dużo ciekawych produktów :) Jestem ciekawa tych z Organic Shop, bo sama myślę o zakupie. Z przyjemnością dołączam do obserwatorów Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że mój blog Cię zainteresował:)

      Usuń
  9. miałam ten peeling mango - obłednie pachniał

    OdpowiedzUsuń
  10. mam mala probke tej mascary :) jeszcze nawet nie proboalam

    OdpowiedzUsuń
  11. Ziaja kozie mleko mam, lubię i polecam innym :)

    OdpowiedzUsuń