środa, 16 września 2015

Sierpniowe nowości

Z bardzo dużym opóźnieniem chciałam Wam dziś pokazać co kupiłam w sierpniu. Niewiele tego było, ale publikuję ten post, aby tradycji stało się zadość.
Dopiero po wakacjach z różnych przyczyn mogłam gdzieś wyjechać i to stało się okazją do kupienia nowej kosmetyczki i pojemniczków na kosmetyki. Wszystkie kupiłam w Sephorze.
Szczególnie polecam kosmetyczkę Sephora Colorful, oczywiście wybrałam niebieską:) Ta moja jest największą i ma wymiary - 29 na 8 na 19. Jest bardzo pojemna, miła w dotyku i ładnie się prezentuje. W środku znajdują się samoprzylepne naklejki dzięki którym można zrobić dowolny napis na kosmetyczce. Ja wybrałam swoje imię:) Cena to 55 zł.
Kilka pojemniczków, które są bardzo trwałe i odporne:
 - dwa słoiczki o pojemności 50 ml w cenie 10 zł każdy - dobre do przelania peelingu bądź balsamu do ciała;
 - dwa małe pojemniczki o pojemności 10 g w cenie 6 zł każdy - idealne do przechowywania kremu bądź podkładu;
 - dwa flakony - 40 ml/10 zł jeden - mleczko do demakijażu, szampon i wodę różaną zabieram ze sobą w podróż właśnie w takich małych flakonikach.
W Douglasie kupiłam niezawodny tusz do rzęs jakim jest Collistar Mascara Infinito - 99 zł/11 ml. Pisałam Wam już o tym kosmetyku w zeszłym roku:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/11/tusz-do-rzes-collistar-mascara-infinito.html
Róży do policzków nigdy nie dość:) Tym razem mój wybór padł na kosmetyk marki Revlon odcień Haute Pink 002 w promocyjnej cenie 38,50 zł za 5 g. również w Douglasie.
Jeśli chodzi o pielęgnację twarzy to kupiłam kolejne opakowania maski oczyszczającej Kąpiel Agafii.   To świetny kosmetyk - nawilża i działa kojąco na cerę. Kupiłam na www.triny.pl za 5,31 zł/100 ml każdy.
W upalne sierpniowe dni moim najlepszym wyborem jeśli chodzi o mycie się był bez wątpienia żel Luksja Revive Pomegranate&Maracuya. Cudownie odświeża i dodaje energii. Kosztuje około 8 zł/500 ml.
Miniaturki, które otrzymałam przy zakupach w Sephorze:
 - zapachy:
The One Dolce&Gabbana
Lady Rebel Mango
 - samoopalająca maska nawilżająca na noc Vita Liberata
 - samoopalacz Vita Liberata
 - krem nawilżający Sephora
Miniaturki z Douglasa:
 - podkład Dior Skin Star - używałam go w czasie wyjazdu i spisał się wyśmienicie!
 - kremy pod oczy:
Bobbi Brown
Estee Lauder.
Ubranie kupiłam sobie w sierpniu tylko jedno, ale jakie! Już dawno nic nie sprawiło mi takiej radości jak niebieski puchacz, czyli sweterek z niebieskiego puchatego materiału (poliester) na krótki rękaw. Kupiłam na Zalando i po przecenie kosztował 39,50 zł. Firma to Bik Bok. Jutro przyjedzie do mnie kolejny "puchacz" - tym razem biały. Wszystkie pozostałe zostały już wykupione i wcale się temu nie dziwię:) Prawda, że mi w nim do twarzy?:)

10 komentarzy:

  1. Kolor różu wybrałaś piękny, ale co innego mogę napisać, skoro mam do czynienia z prawdziwą różomaniaczką, która wybiera dla siebie tylko te kolory, które wyróżniają się na tle innych. :) W moim makijażu z tym kosmetykiem mam taką relację: czasem dręczę i męczę go miesiącami, potem następuje roczna przerwa:). Jeśli chodzi o tusz, to ta wersja okazała się w moim przypadku bublem. Nawet nie chcę przypominać sobie co zrobił z moimi rzęsami;/ I co dziwne, miniatura Infinito była rewelacyjna.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, parę lat temu w ogóle nie używałam różu do policzków, dopiero koleżanka pożyczyła mi swój i pokazała ile może zdziałać ten kosmetyk. Od tego czasu róże do policzków stały się nieodłączną częścią mnie:) To, że często ich nadużywam to osobna kwestia:)
      Ja uważam, że to jest bardzo dobry tusz - lepszy nawet od bardzo chwalonych Heleny Rubinstein. Szkoda, że znów nie polubiłaś się z jednym z moich ulubieńców.

      Usuń
    2. Miniatura była super, więc niech nie będzie, że znowu narzekam:)

      Usuń
    3. Bardzo dyplomatyczna odpowiedź:)

      Usuń
    4. Jestem mistrzynią dyplomacji:):)

      Usuń
    5. To bardzo przydatna cecha, niestety mnie nieraz ponoszą emocję i nie umiem zachować chłodnej krwi:)

      Usuń
  2. Sweterek śliczny <3 I jaka jesteś opalona, zazdroszczę :)
    Te maseczki też uwielbiam, tę wersję ze zdjęcia i jeszcze dziegciową.
    Mam akurat ten krem Sephora, którego masz próbkę, nie zachwycił mnie, więcej nie kupię. Krem-fluid w opakowaniu z pompką lubię bardziej, pewnie jeszcze do niego wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jak pojawią się dni kiedy nie będzie słońca to moja opalenizna dość szybko zniknie, ale dziękuję za tak miłe słowa:)
      Masz rację - taki sobie ten krem, nic specjalnego.

      Usuń
  3. Ten perfum Lady Rebel Mango to warty jest zakupu ? Ja ostatnio kupiłam w ciemno perfum Shakiry Wild Elixir i nawet jestem z niego zadowolona i polecam go :D
    Zapraszam na recenzję : http://natalie-forever.blogspot.com/2015/09/witajcie-dzisiaj-przysza-pora-na-wpis-o.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to fajny zapach, ale nie porywa. Najlepiej jeśli sama byś powąchała te perfumy.

      Usuń