poniedziałek, 28 grudnia 2015

Grudniowe nowości - Artelioni, Boss, Korres, Vita Liberata

Ciężko jest wrócić do rzeczywistości po Świętach - mam tak od zawsze. Ale zmobilizowałam się, aby pokazać Wam co nowego pojawiło się u mnie w mijającym miesiącu.
Na pierwszym zdjęciu widać piękny szklany naszyjnik firmy Artelioni, który sama sobie kupiłam. Nie (z)noszę biżuterii, ale moją uwagę przykuły reklamy produktów tej marki w nowym "Twoim Stylu" i "Pani". Wiem, że również wielu z Was również się spodobał ponieważ na moim profilu na Instagramie zebrał sporo pochwał. Kosztował 169 zł. Zachęcam Was do zerknięcia na stronę internetową tej nowej polskiej marki:
www.artelioni.pl

Nadal nie mam nowych butów na zimę, a dżinsy, i owszem, kupiłam na Zalando, ale musiałam je zwrócić ponieważ były na mnie za duże. Jeśli chodzi o ubrania to w grudniu kupiłam tylko granatowe spodnie z materiału Sisley.

Kosmetyki

Nawilżający krem Korres
Bardzo lubiłam swój krem nawilżający do twarzy Sampar, ale Święty Mikołaj podarował mi jeszcze lepszy krem - nawilżający Korres z wyciągiem z kwiatu migdałowca dla cery suchej i bardzo suchej - niestety jestem posiadaczką takowej. Kosmetyku używam już prawie miesiąc, bo od 7 grudnia i muszę przyznać, że bardzo szybko się wchłania, a moja skóra jest po użyciu tego produktu świetnie nawilżona i aksamitna w dotyku. Już niedługo napiszę więcej o tym kremie. Cena regularna w Sephorze to 125 zł/ 40 ml.

Samoopalająca maska nawilżająca na noc Vita Liberata 
Na temat tego kosmetyku czytałam wiele bardzo pochlebnych recenzji. Niestety zimą moja cera jest strasznie blada i dlatego zależało mi na choć delikatnym muśnięciu słońca. Solarium odpada, a na wyjazd w tropiki raczej nie ma szans więc zdecydowałam się na kupno tak zachwalanej samoopalającej maski nawilżającej na noc Vita Liberata. Wczoraj użyłam jej po raz pierwszy więc na razie trudno mi jest ją rzetelnie ocenić, ale początek jest bardzo zachęcający:) Kupiłam w Sephorze za 149 zł/65 ml.

Woda toaletowa Hugo Boss Woman Red
Początkowo ten zapach miał być prezentem dla mojej mamy, ale zażyczyła sobie perfumy innej marki. Chciałam zwrócić ten kosmetyk, ale poczytałam opinie na jego temat i stwierdziłam, że go sobie zostawię. To bardzo miły i nieskomplikowany zapach, który nie przytłacza. Właśnie czegoś takiego brakowało w mojej kolekcji. Narciso Rodriguez For Her EDT bądź Flowerbomb Viktor&Rolf są piękne, ale nieco zbyt wyraziste na co dzień. Zapach Hugo Bossa kupiłam na Allegro za 129,90 zł/75 ml.

Odżywka do paznokci Sally Hanse Nailgrowth Miracle
Jedna z najbardziej znanych odżywek, która towarzyszy mi już od jakiegoś czasu. To moja kolejna buteleczka. Kosztowała ok. 29 zł/13,3 ml w Rossmannie. Poświęciłam jej wpis:
http://www.kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/05/odzywka-do-paznokci-sally-hansen.html

Peelingi do ciała Organic Shop Malina oraz Papaja
O peelingach i scrubach do ciała rosyjskiej firmy ekologicznej Organic Shop już pisałam:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/08/peeling-do-ciaa-malinowy-i-mango-oraz.html
Te kupiłam na Allegro - 18 zł/250 ml.

Vitapil kuracja Mocne i Lśniące Włosy
Najpopularniejszym wpisem na moim blogu jest ten dotyczący kuracji Inneov Densilogy, która rewelacyjnie wpływała na włosy. Niestety nie jest już dostępna w sprzedaży. Byłam zmuszona poszukać czegoś innego i mój wybór padł na Vitapil, Tabletki mają pomóc włosom szybciej rosnąć, zapobiec ich wypadaniu oraz wpłynąć korzystnie na ich ogólną kondycję. Mam nadzieję, że wiosną moje włosy będą naprawdę ładne, choć tak, wiem, że nic nie zastąpi dobrego odżywiania, ale dobrze jadam - chcę tylko trochę pomóc naturze:) Vitapil kupiłam na Allegro - 60 tabletek kosztowało 28,40 zł.

A poniżej jeszcze raz moja piękna choinka:)
A Wy miałyście udane Święta i jesteście zadowolone z prezentów?:)
Miłego wieczoru.


20 komentarzy:

  1. muszę się przyjrzeć bliżej Organic Shop. Wyglądają zachęcająco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają świetne i tanie kosmetyki - bardzo polecam:)

      Usuń
  2. Ładne spodnie, bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny naszyjnik no i choinka także cudna :)
    Z kosmetyków nic nie znam, kiedyś się skuszę na peelingi z Organic Shop, dużo dobrego o nich czytałam :)
    Dobry suplement diety na włosy też by mi nie zaszkodził, ciekawe jak się sprawdzi u Ciebie ten Vitapil. Ja brałam kiedyś Skrzypovitę, ale nie zauważyłam wtedy większych efektów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzypovitę też kiedyś miałam i według mnie to bardzo kiepski suplement i nikomu już nie polecam. Zobaczę jak będzie w przypadku Vitapilu.
      Dziękuję za komplement dla choinki i naszyjnika:)

      Usuń
  4. Choinke masz naprawde sliczna :) Naszyjnik tez mi sie bardzo spodobal :)

    Co do ubran marki Sisley, to dawno temu myslalam, ze ta marka ma cos wspolnego z marka kosmetyczna Sisley Paris... Jakie bylo moje zdziwienie, gdy dowiedzialam sie, ze Sisley wchodzi w sklad wloskiej Benetton Group, a Sisley Paris to osobna marka :P Choc w sumie to ma sens, bo ubrania Sisley sa tansze niz np. jeden krem Sisley... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)

      Ja od zawsze kojarzę, że Sisley to siostrzana marka z Benettonem:) Ale gdyby istotnie ta kosmetyczna marka miała ubrania to pewnie, sądząc właśnie po cenach kremów, perfum, itp., byłyby one droższe niż Chanel bądź Dior:)

      Usuń
    2. No wlasnie pamietam, ze swego czasu marka Sisley byla stacjonarnie dostepna w Benettonach :) I wlasnie nie moglam zroumiec, czemu nie maja osobnego butiku - do momentu, gdy dowiedzialam sie, ze sa jedna z marek nalezacych do tego samego koncernu ;) Tez mam wrazenie, ze gdyby Sisley Paris miala linie z ubraniami i butami, to bylyby jednymi z drozszych produktow na rynku ;P

      Usuń
    3. Ja właśnie dlatego wiedziałam, że to nie jest droga marka, bo dzieliła sklep z Benettonem - swoją drogą Benetton to była kiedyś świetna firma, w gimnazjum i liceum miałam sporo ubrań z tym logo, ale od jakiegoś czasu jest coraz gorzej - Sisley jest teraz lepszy jakościowo.

      Usuń
    4. Wiem o co czym mowisz... Nie dalej 2 dni temu bylam w Benetton i mam wrazenie, jakby to byla zupelnie inna marka niz sprzed paru lat :/ Ubrania kiepsko wygladaly, nic mi sie nie spodobalo. Z Sisley nigdy nic nie mialam, musze obejrzec ich oferte na Zalando :)

      Usuń
    5. A niektóre rzeczy Benettona miałam po kilka lat, a teraz granatowy rozpinany sweterek kupiony we wrześniu niemal nienoszony i dwa razy prany jest tak kiepski, że najwyżej w domu mogę go nosić. Sisley jest nieco lepszy, ale zależy co - czytaj dobrze skład!

      Usuń
  5. Naszyjnik firmy Artelioni bardzo mi się podoba. Masz świetny gust:).
    Czekam na recenzję kremu nawilżającego Korres i samoopalającej maski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)

      Recenzja kremu nawilżającego Korres będzie niedługo po Nowym Roku:)

      Usuń
    2. Ja dostałam przy okazji zakupów w Sephorze próbki kremu liftingującego marki Korres i szczerze mówiąc, bardzo mi się spodobał. Pięknie pachnie migdałami, świetnie nawilża, co do liftingu to nie wiem :), ale użyłam go dopiero 3 raz:).

      Usuń
    3. Ten krem to mój pierwszy kosmetyk od Korres i już stał się moim ulubieńcem więc co będzie dalej?:) Jutro bądź pojutrze napiszę o tym kremie:)

      Usuń
  6. Ale piękna CHOINKA, zapraszam do mnie! www.alissonświat.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. naszyjnik mi się podoba,ma coś w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nawet ja, tak nie lubiąca biżuterii, go kupiłam to chyba każdy dostrzeże w nim to "coś":)

      Usuń