sobota, 2 stycznia 2016

Kosmetyczne odkrycia roku 2015

W minionym roku kupiłam wiele nowych kosmetyków, niektóre z nich polubiłam bardzo, niektóre mniej, a jeszcze inne nie były warte wydanych na nie pieniędzy. W dzisiejszym wpisie skupię się na tych produktach, które były naprawdę super, ekstra i wspaniałe, czyli na moich odkryciach roku 2015.

Odbudowujący szampon i odżywka do włosów suchych i zniszczonych Aromakologia L'Occitane
Długo szukałam idealnej pielęgnacji dla moich włosów, a szampony zmieniałam często - jeden mi się kończył, a ja kupowałam kolejny, już inny i nie wracałam do poprzedniego. Teraz już zakończyłam poszukiwania, bo wiem, że najlepsza odżywka i szampon to te marki L'Occitane. Wysoką cenę jestem w stanie zaakceptować ze względu na wspaniałe rezultaty - miękkie, błyszczące i zdrowe włosy.
Jeszcze nie pisałam o odżywce, ale za to pisałam o szamponie Aromakologia L'Occitane:

Energetyzująca mgiełka do ciała Biotherm Eau D'Energie
Minione lato zapamiętam jako jedno z najbardziej upalnych jakie pamiętam. Jedynym zapachem jaki według mnie pasował do tak tropikalnej pogody była pomarańczowo - brzoskwiniowa dawka energii marki Biotherm. To naprawdę śliczny, subtelny zapach przeznaczony nie tylko na dni kiedy temperatura oscyluje wokół 30 stopni ciepła, a raczej gorąca:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/08/energetyzujaca-mgieka-do-ciaa-biotherm.html

Krem do twarzy wysoka ochrona Lancaster Sun Beauty SPF 50 
W tak upalne lato musiałam mieć naprawdę świetny kosmetyk, który będzie chronił moją cerę. Marka Lancaster nie jest zbyt znana, ale na ochronie przeciwsłonecznej zna się jak mało kto. Krem wchłania się błyskawicznie i jest bardzo wydajny, a o skutkach stosowania tak naprawdę przekonam się za kilka, kilkanaście lat:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/08/lancaster-sun-beauty-spf-50-krem-do.html

Krem nawilżający do skóry suchej Korres Almond Blossom
Ponad rok uważałam za najlepszy krem do twarzy na dzień Sampar Essentials So Much To Dew, ale dostałam od św. Mikołaja kosmetyk, który okazał się być jeszcze lepszy od mojego dotychczasowego ulubieńca. Moim faworytem końca roku 2015 jest Korres Almond Blossom. Przyznam, że dotychczas nie miałam do czynienia z tą marką, oprócz próbek, a tu pierwszy kosmetyk i od razu tak doskonały. W czym tkwi fenomen mojego nowego kremu do twarzy napiszę Wam już za parę dni.

Tusz do rzęs Benefit Roller Lash
Jestem wielką fanką kosmetyków amerykańskiej marki Benefit. A niedawno wprowadzony na rynek tusz Roller Lash to jeszcze jeden powód do tego, aby tak chwalić tę firmę. Wspaniale podkręca, pogrubia i wydłuża rzęsy. Już nie muszę szukać innych tuszy, bo ten jest doskonały. Niedługo postaram się napisać więcej o tym kosmetyku.

Błyszczyk powiększający usta ArtDeco Hydra Lip Booster odcień 38
Zdecydowanie najwięcej posiadam różnego rodzaju kosmetyków do ust. A jak jeszcze producent obiecuje, że powiększa usta, to już z pewnością prędzej czy później (choć raczej prędzej:)) taki specyfik będzie mój. Nie inaczej było z błyszczykiem ArtDeco, który delikatnie powiększa usta i ma subtelny kolor:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/10/byszczyk-artdeco-hydra-lip-booster.html

Błyszczyk do ust Clarins Instant Light 05 Candy Shimmer
O błyszczykach do ust Clarins Instant Light czytałam i słyszałam tyle dobrego, że postanowiłam również kupić ten kosmetyk. I dołączam do grona wielbicielek - pięknie pachnie, a po nałożeniu usta są nawilżone, pełne i ponętne:
Małe, metalowe pudełeczko w którym jest kosmetyk wystarczający na ponad pół roku intensywnego stosowania i jeszcze bardziej intensywnej regeneracji suchych lub/i spierzchniętych ust. Idealny na każdą porę roku. Dzięki niemu usta są nawilżone i gładkie:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/05/sephora-silnie-wygadzajacy-balsam-do-ust.html

Matowa pomadka Bourjois Rouge Edition Velvet odcień 05 Ole Flamingo!
Nie ma to jak intensywna, piękna fuksja na ustach:) A na dodatek bardzo trwała, choć co za tym idzie trudna do zmycia - trzeba użyć bardziej specjalistycznych kosmetyków do demakijażu. Jednak efekty są warte wszystkiego:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/06/matowa-pomadka-bourjois-rouge-edition.html

Rajstopy w sprayu Sally Hansen Airbrush Legs odcień Medium Glow
O mały włos zapomniałabym o tak świetnym kosmetyku - dlatego nie ma go na zdjęciu głównym. Zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie. Używałam go tylko w maju i w pierwszych dniach czerwca kiedy to ta część mojego ciała była słabo opalona (zresztą od zawsze tak mam - reszta opalona, a nogi białe). Daje naturalny i trwały efekt opalonych nóg. Kilka razy słyszałam pytanie: "A gdzie tak nogi opaliłaś?" Nie zostawia smug i dzięki niemu nogi prezentują się naprawdę spektakularnie:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/05/aibrush-legs-sally-hansen-odcien-medium.html

Znacie któreś z moich odkryć minionego roku?

Przy okazji życzę Wam wszelkiej pomyślności i spełnienia marzeń w Nowym Roku 2016!:)

24 komentarze:

  1. nie mialam zadnego z wymienionych kosmetykow. Zastanawiajac sie nad tym, co ja bym wybrala, to nie bylo zandego takiego odkrywczego kosmetyku. Wiekszosc jest ok i w sumie predzej czy pozniej mozna je zastapic innymi nowosciami. Moim kosmetycznym odkryciem byla szczteczka do twarzy Clarisonic MIA2. Zaluje, ze tak dlugo sie wahalam, aby ja kupic. Efekt po uzyciu jest niesamowity i bardzo lubie jej uzywac. Tobie rowniez szczesliwego Nowego Roku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak będzie, że za rok już wiele z tych kosmetyków przestanie być moimi ulubieńcami i odkryciami, ale może choć z jeden zostanie?:)
      Nie miałam Clarisonica - nie wiem czy istotnie wart jest swojej ceny, bo opinie na jego temat słyszałam różne, nie tylko te pochlebne.
      Dziękuję:)

      Usuń
  2. Kolor pomadki Bourjois za każdym razem mnie zachwyca, kocham fuksję na ustach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również:) A żebyś wiedziała jaką sobie ostatnio zamówiłam fuksję - już bardziej fuksjowo na ustach chyba być nie może:)

      Usuń
    2. Przepraszam, że się wcinam, ale jaką fuksję kupiłaś?:)

      Usuń
    3. Taką piękność:
      https://www.google.pl/search?newwindow=1&biw=1366&bih=643&tbm=isch&sa=1&q=dior+rogue+vogue&oq=dior+rogue+vogue&gs_l=img.3...13054.19340.0.19551.27.20.1.0.0.0.425.2140.0j4j3j1j1.9.0....0...1c.1.64.img..22.5.1252.b0GMvPlnpyQ

      Usuń
    4. Gratuluję udanego zakupu:). Jest piękna:).

      Usuń
  3. Znam i mam Clarinsa i Bourjouis (inne odcienie) i również bardzo lubie :)Wszystkiego Dobrego Martuniu na ten Nowy Rok :) Dużo zdrowia i siły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      A tak widziałam u Ciebie Bourjoisa REV:)

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze żadnego z tych kosmetyków. Pomadki z Bourjois mnie kuszą bo mają piękne, intensywne odcienie :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nie tylko intensywne, Bourjois ma jeszcze w swojej ofercie bardziej stonowane odcienie:)

      Usuń
  5. uwielbiam te szminki Bourjois! o błyszczyku Clarins i tuszu Benefit słyszałam dużo dobrego i są na mojej wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, aczkolwiek ta jedna mi na razie w zupełności wystarcza:)

      Jak kupisz te dwa produkty na pewno będziesz z nich zadowolona:)

      Usuń
  6. Zainteresowałaś mnie kremem Korres, ale niestety ceny w Polsce są zaporowe. Zaopatrze sie w niego przy okazji wakacji w Grecji:D:D
    I na pewno muszę spróbować odżywki z L oocitane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją drogą to do tej pory zawsze myślałam, że Korres to amerykańska firma i dopiero przy okazji zakupu dowiedziałam się, że jest to firma grecka:)

      Spróbuj koniecznie, można kupić miniaturki na allegro.

      Usuń
  7. Zaciekawilas mnie szamponem i odzywka... Zaraz zerkne na wpis o szamponie, bo chyba go przegapilam ;)

    Roller Lash tez zachwalam u siebie - musze przyznac, ze nigdy zaden inny tusz nie dawal u mnie az tak ladnego efektu :) Teraz mam 1 tusz Max Factor i Rimmel, ktore czekaja w kolekcje, ale Roller Lash moze byc spokojny - na pewno do niego wroce! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo dobry, ale ja mam nieco zniszczone włosy i część jest jeszcze po tym moim nieszczęsnym farbowaniu Sunkissem.

      Też go bardzo lubię, a miałam wcześniej inny tusz z Benefitu - They're Real i nie był tak rewelacyjny, zresztą to chyba był jedyny produkt tej marki na którym tak się zawiodłam.

      Usuń
  8. masełko z sephory najlepsze!
    zapraszam do mnie alisson świat

    OdpowiedzUsuń
  9. masełko z sephory najlepsze!
    zapraszam do mnie alisson świat

    OdpowiedzUsuń
  10. Te rajstopki w sprayu na pewno wypróbuję w tym roku :) Już od dawna mam na nie ochotę, bo z opalenizną u mnie też kiepsko, ale z wiekiem na szczęście już się przyzwyczaiłam do swojej jasnej karnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam tak, że nogi bardzo słabo mi się opalają - całość opalona oprócz nóg, ale już tak w czerwcu nawet one są opalone:)
      A sam kosmetyk bardzo polecam:)

      Usuń
  11. Kocham takie posty z odkryciami! Można wtedy trafić na wiele perełek o których istnieniu nie miało się jak dotąd zielonego pojęcia! W tym przypadku jest to według mnie Odbudowujący szampon i odżywka do włosów suchych i zniszczonych Aromakologia L'Occitane i Silnie wygładzający balsam do ust Sephora.
    Nie wiedziałam że istnieją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ten wpis się przydał😊 Bardzo polecam te kosmetyki.

      Usuń