środa, 20 stycznia 2016

Manicure hybrydowy - za i przeciw

Nie przepadam za sztucznym wyglądem do którego zaliczam solarium, tipsy, doczepiane włosy, sztuczne rzęsy, itp. Z klasyfikacją manicure hybrydowego zawsze miałam problem ponieważ często wyglądają tak, że nie sposób odróżnić je od paznokci pomalowanych zwyklym lakierem. 
Dwa lata temu zrobiłam pierwsze, bardzo nieudane zresztą, podejście do "hybryd". Założyłam je na święta wielkanocne. Były w odcieniu pastelowego różu i były tak nałożone, że nie wyglądały zbyt naturalnie. Ale nawet to bym zniosła gdyby nie paznokciowa tragedia jaka ukazała się moim oczom po zdjęciu tego manicure. Płytka po zdrapaniu hybryd była zniszczona, słaba, były na niej pęknięcia. Powiedziałam sobie wtedy: nigdy więcej sztucznych paznokci! Ale przed Bożym Narodzeniem dałam się namówić mojej kosmetyczce na hybrydy i tym razem było już zdecydowanie lepiej, zapewne głównie dzięki lepszej technice i płynom, które mają za zadanie ściągnąć hybrydę. Ponownie nałożyła mi je tuż przed Sylwestrem, choć te pierwsze dobrze się trzymały. Teraz po 2 tygodniach od zdjęcia bohaterów dzisiejszego wpisu chciałam się z Wami podzielić moimi przemyśleniami czy warto robić manicure hybrydowy.

Za:
 - na co najmniej tydzień, a często i dwa tygodnie, paznokcie mają piękny, lśniący kolor, który nie wymaga poprawek, ale to zależy rzecz jasna od płytki i prac, które się wykonuje, bo w moim przypadku końcówki przez stukanie w klawiaturę (a nie mam długich paznokci) i prace domowe po tygodniu nieco matowieją;
 - wygoda - z głowy mam malowanie i zmywanie lakieru;
 - brak odprysków - nie ma dla mnie nic gorszego od nawet małego odprysku;
 - manicure hybrydowy, szczególnie w porównaniu z tipsami, żelami, itp. wygląda według mnie ładnie i naturalnie;
 - jest komfortowy w noszeniu - kiedyś miałam tipsy (dawno, bo w LO) to przez cały czas się bałam, że o coś nimi zahaczę, że się złamią, itp.

Przeciw:
 - płytka paznokcia jest zauważalnie słabsza i cieńsza - a i tak stan moich paznokci jest obecnie lepszy niż dwa lata temu kiedy pierwszy raz zdecydowałam się na założenie hybryd, ale ich stan pozostawia trochę do życzenia;
 - hybrydy są trwałe, ale jeśli takiej perfekcjonistce jak ja odpryśnie parę milimetrów kwadratowych to wtedy jest dramat - sama tego ani nie zmyję, ani nie poprawię - oczywiście co innego dziewczyny, które same robią sobie manicure hybrydowy w domu;
 - należy robić przerwy - ponoć najlepiej trzy serie i parę tygodni przerwy, wtedy paznokcie mają czas na regenerację;
 - po paru dniach, zwłaszcza jeśli się wykonuje sporo prac domowych lakier nieco matowieje, szczególnie na końcówkach;
 - noszenie jednego koloru przez tydzień i dłużej może się znudzić.

Manicure hybrydowy mam zamiar stosować jedynie na święta i różne uroczystości kiedy to nie chcę martwić się odpryskami. Na co dzień jednak zostanę przy malowaniu paznokci odżywką bądź zwykłymi lakierami.

A jakie są Wasze doświadczenia z manicure hybrydowym? Wiem, że jedna z Was jest wielką fanką tego typu paznokci i poniekąd to dzięki jej namowom zdecydowałam się na ten zabieg kosmetyczny - pozdrawiam Cię, Agaraszko:)

16 komentarzy:

  1. Nie jestem fanką trwałych ani nawet długoczasowych rozwiązań w makijażu, więc hybrydy omijam. Minusy moim zdaniem znacznie przewyższają zalety. Jak zależy mi na trwałości przez tydzień, to idę na mani z Vinyluxem CND - polecam Ci, bo różnica w stosunku do tradycyjnego mani naprawdę jest znacząca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem, ale dałam się skusić na hybrydy. Raz na jakiś czas są w porządku, na pewnie nie będę ich miała na dłużej, bo nie chcę katować swoich paznokci.
      Co do Vinylux CND to zaraz sprawdzę cóż to jest:)

      Usuń
    2. Mi tez kosmetyczka polecala cnd vinylux zamiast hybryd. Jeszcze nie probowalam mimo to.

      Usuń
    3. Sprawdziłam cóż to jest i pojutrze jak będę u kosmetyczki to powiem jej, że też to chcę:)

      Usuń
  2. Wady skutecznie trzymają mnie z daleka od hybryd i dobrze, że o nich wspomniałaś. I tak samo jak Ty, gdybym zauważyła lekki odprysk, przeżywałabym dramat:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście jeden odprysk zauważyłam już po świętach i zaraz pognałam do kosmetyczki i zrobiłam mi nowe:)
      Od czasu do czasu można zrobić hybrydy, ale w moim przypadku pewnie następny raz będzie na Wielkanoc.

      Usuń
  3. Przede wszystkim dziękuję za tę zacną dedykację :-*
    To jakie mam zdanie o hybrydach wiesz, wiesz również, że tylko dzięki nim wyhodowałam sobie mocne paznokcie, a kolory, których używam dobieram zawsze tak aby się nie nudziły :-) Dla mnie ich jedynym minusem jest czasochłonność, ale i tak wybaczam, z racji swojego lenistwa a co za tym idzie świętego spokoju na, powiedzmy, te dwa tygodnie :-)
    Nie mniej jednak rozumiem przedstawione przez Ciebie wady hybryd i absolutnie ich nie neguję, bo jak ze wszystkim, ile osób, tyle opinii Kochana!
    Dobrego wieczoru! :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę:)
      Masz to szczęście, że sama robisz swoje hybrydy, gdybym ja potrafiła to pewnie byłabym do nich nastawiona dużo bardziej pozytywnie. Spokój z malowaniem paznokci to bezapelacyjnie ich największy plus i od czasu do czasu dobra hybryda nie jest zła:)
      Nawzajem:)

      Usuń
  4. Ja jeszcze nigdy nie miałam robionych hybryd, boję się właśnie o to jaki będzie stan moich paznokci po ich ściągnięciu. Kusi mnie zamówienie zestawu startowego, do robienia takiego mani w domu, tak na jakieś okazje albo co jakiś czas :) Na pewno nie bez przerw, bo jak widziałam koleżanki paznokcie po kilku razach z hybrydami to... nie wyglądały one najlepiej delikatnie mówiąc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej idź pierwszy raz robić hybrydy u kosmetyczki? Znajoma kupiłam sobie taki zestaw i średnio jej to wyszło, na dodatek wżarł się jej w skórki. No chyba, że masz do tego dryg to co innego:)
      Warto spróbować i przekonać się na własnych paznokciach jak się czujesz z hybrydą i czy bardzo szkodzi pazurkom.

      Usuń
  5. ja się cały czas waham. mam zdrowe i długie paznokcie, których mi szkoda psuć. tydzień-dwa z tym samym lakierem to dla mnie wieczność. ale z drugiej strony kusi strasznie, bo nigdy nie miałam hybryd. cóż zrobić? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzuć monetą:) A tak na serio to może spróbuj? Tylko znajdź dobrą kosmetyczkę, żeby zdjęła Ci hybrydy jak najdelikatniej - to głównie od tego będzie później zależał stan Twoich paznokci.

      Usuń
  6. Od blisko półtora roku regularnie raz na 2-2,5 tygodnia mam robione hybrydy.Paznokcie zawsze miałam mocne i zdrowe.Tak jest do dzisiaj.Nie zauważyłam żadnego ich osłabienia.Mam nawet wrażenie że paznokcie szybciej rosną.Dla mnie manicure hybrydowy to same plusy.Nie zdarzyło mi się jeszcze aby lakier zmatowiał,odprysł itp.Przez pełne dwa tygodnie mam naprawdę piękne błyszczące pazurki wykonując wszystkie(!) prace domowe i klikając w klawiaturę komputera po 7-8 godzin dziennie.Być może to zasługa tego że oddaję się w ręce doświadczonej kosmetyczki pracującej na dobrych,sprawdzonych markach.Podsumowując:nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnego mani.
    Pozdrawiam Cię Marto serdecznie,dawno tu nie byłam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może ja powinnam zmienić kosmetyczkę? Jest całkiem dobra, ale na wsi gdzie lud nie za bogaty więc taka w Wawie pewnie miałaby dużo lepsze marki. Rozejrzę się za lepszą może:)
      Cieszę się, że nadal pamiętałaś o moim skromnym blogu:)

      Usuń
  7. nie rozumiem szalu na hybrydy, a zwlaszcza na te z zaostrzonymi koncowkami, wygladaja jak jakies szpony. Twoje sa ladnie zakonczone i wygladja neutralnie. Sama jestem zwoleniczka naturalnych paznokci z lekkim rozowym lub bezbarwnym kolorem. Swietnie sprawdza sie essie Madmuaselle (nie wiem dokladnie jak to sie pisze)- paznocie wygladaja czysto zadbanie, a jesli masz jasne koncowki to ladnie przebijaja sie przez lakier. W okresie jesiennym namietnie malowalam paznokcie burgundowym kolorem tez z Essie (nie pamietam nazwy) i pieknie wygladal na naturalnycch, lekko zapuszczonych paznokciach. Ale zrezygnowalam, bo po zmyciu plytka zrobila sie zolta. Wydaje mi sie, ze im bardziej wygladamy naturalnie tym jest to estetyczne, schludne, skormne a tym samym eleganckie. Nie wyobrazam tez sobie zadnych brokacikow, kreseczek czy innych ozdobnikow etc. Z takimi paznokciami wygladalabym w biurze jak UFO :) Pracuje w duzej firmie, z ponad 500 osobami w budynku i wystarczy rzut oka na kobiete i od razu wiadomo, czy jest zwykla sekretarka czy pracownikiem biznesowym. W Niemeczech bardzo czesto spotykany widok: zaniedbana kobieta z tlustymi wlosami a rece i paznkcie jak z zurnala z dlugasnymi i sztucznymi paznokciami BLEEEEE

    OdpowiedzUsuń
  8. Też nie przepadam za sztucznym wyglądem ale moim zdaniem hybrydy do tej ,,sztucznosci" sie nie zaliczają. Jest to po prostu fajna opcja, tak jak pisałaś, na jakieś święta etc.
    Strasznie głośno teraz o tych hybrydach, duża część kobiet robi je samą w domu, często nieumiejetnie czym tylko się na samym początku zrażają ...
    Chyba warto ,,ten pierwszy raz" mieć u kosmetyczki, która zrobi to profesjonalnie.
    Ja za hybrydy się nie zabieram, boję się o paznokcie ale może kiedyś...
    Ps. Bardzo ładny kolor ♡

    OdpowiedzUsuń