czwartek, 14 kwietnia 2016

Odbudowująca odżywka do włosów suchych i zniszczonych Aromakologia L'Occitane

Niemal pół roku temu pisałam o szamponie L'Occitane, któremu jestem i pewnie jeszcze długo pozostanę wierna. Dziś czas na recenzję odżywki z tej samej serii.
Tu znajdziecie wpis o szamponie odbudowującym włosy suche i zniszczone L'Occitane Aromakologia:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/10/szampon-odbudowujacy-do-wosow-suchych-i.html

Obietnice producenta:
Odbudowująca, pobudzająca i regenerująca odżywka, która wygładza strukturę włosa. Ułatwia rozczesywanie, zmiękcza i dodaje połysku.
Włosy stają się zdrowe i przyjemne w dotyku.
Zawiera naturalny kompleks pięciu olejków (dzięgiel, lawenda, geranium, ylang ylang, słodka pomarańcza) oraz olejek ze słodkich migdałów.
Produkt wolny od parabenów, syntetycznych barwników, aldehydu mrówkowego i jego roztworów, składników pochodzenia zwierzęcego, triklosanu.

Skład:
Aqua/Water, Distearoylethyl Dimonium Chloride, Cyclomethicone-Glycerin, Dimethicone, Cetearyl Alcohol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Lavandula Hybrida Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Cananga Odorata Flower Oil, Avena Strigosa Seed Extract, Angelica Archangelica Root Oil, Angelica Archangelica Seed Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Citrus Aurantium  Dulcis (Orange) Oil, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract, Lecithin, Cetyl Alcohol, Cetyl Esters, Sodium Acetate, Panthenol, Polyquaternium-10, Polyquaternium-37, Glyceryl Stearate, Peg-100 Stearate, Isopropyl Alcohol, Pentasodium Pentetate, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate-Tocopherol, Prfum/Fragrance, Linalool, Limonene.

Podobnie jak w przypadku szamponu początkowo miałam obiekcje - taki drogi kosmetyk i po dwóch minutach trzeba go spłukać. Ale jak już się przemogłam, to wiedziałam, że nie było się czego obawiać i że moje włosy czekały z wytęsknieniem na taką właśnie odżywkę.

Opakowanie bardzo ładne, miła dla oka szata graficzna, jak przystało na tę markę stonowana.

Minusem jest to, że ciężko się tę odżywkę otwiera, ale to przez to, że mam mniejszą wersję z widoczną na powyższym zdjęciu nakrętką z aplikatorem. W półlitrowej jest pompka, która jak w przypadku mojego szamponu z tej serii,  jest bardzo wygodna.

Zapach jest specyficzny i nie każdemu przypadnie do gustu - jest mocno ziołowy i długo utrzymuje się na włosach. Jest to mieszanka wszystkich wymienionych pięciu kluczowych składników, czyli: dzięgiel, lawenda, geranium, ylang ylang, słodka pomarańcza oraz olejek ze slodkich migdałów.

Bardzo ważne jest umiejętne nakładanie odżywki Aromakologia L'Occitane, bo widziałam w recenzjach na KWC wizaz.pl, że wiele dziewczyn skarżyło się, że po nałożeniu tego kosmetyku miały ciężkie, obciążone i jakby przetłuszczone włosy. U mnie na początku było podobnie, ponieważ odżywki nakładałam zbyt wiele. Do włosów sięgających ramion wystarczy mniej niż na powyższym zdjęciu. I włosy należy bardzo dokładnie spłukać, najlepiej dwukrotnie.

Włosy mam zniszcznone rozjaśnieniem przez Casting Sunkiss, a właściwie ich część, bo tylko odrosty są tak suche i w kiepskiej kondycji.

Włosy po zastosowaniu odżywki L'Occitane są miękkie, błyszczące, wygładzone, sypkie i dużo lepiej się rozczesują. Ja mam od razu poczucie zadbanych i czystych włosów. Co ważne po użyciu tego kosmetyku dużo lepiej układa mi się fryzura. Odkąd używam opisywanej odżywki moje włosy są w o wiele lepszej kondycji.

Odżywki L'Occitane używam 2 razy w tygodniu. W przypadku włosów o długości do ramion wystarcza na 3 - 4 miesiące stosowania - wystarcza mała ilość.

Reasumując jest to bardzo dobry kosmetyk, ale z racji tego, że opinie na jego temat skrajne, lepiej, aby każda z zainteresowanych wcześniej zakupiła jakąś próbkę. Za taką cenę nie warto ryzykować kupna czegoś, co może się okazać bublem.

Z czystym sumieniem mogę Wam polecić dużo tańszą, a równie dobrą odżywkę o ekologicznym składzie rosyjskiej firmt Planeta Organica:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/search?q=planeta+organica

Odżywka Aromakologia L'Occitane kosztuje 75 zł/250 ml i 125 zł/500 ml w sklepach stacjonarnych francuskiej marki i ich sklepie internetowym.

Miałyście ten kosmetyk? Też szkoda Wam pieniędzy na kosmetyki, które szybko się spłukuje z włosów/twarzy/ciała? Bo ja dopiero niedawno się do nich przekonałam.

Miłego weekendu, bo w końcu czwartkowy wieczór to już niemal weekend:)

27 komentarzy:

  1. Czytałam o niej mieszane opinię, a troszkę mnie kusi. Jedyną przeszkodą jest tylko cena, ale jeśli odżywka okazałaby się wyjątkowa, to pewnie bym się skusiła. Ale niestety nie mam skąd wziąć próbki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam próbkę bodajże z hotelu, ale na stronie marki można kupić miniaturki, które niestety, ale też są drogie.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A ja lubię, ale kiedy zapach jest subtelny, a nie przyprawiający o migrenę:)

      Usuń
    2. A ja wręcz kocham wszystko, co lawendowe <3
      A co do odżywek, to skusiłam się ostatnio na Olaplex 3 (przymierzam się do rozjaśniania i chciałam zacząć odbudowę włosów jeszcze przed zabiegiem, żeby zminimalizować ryzyko zniszczeń) i jestem zachwycona, już po pierwszym użyciu włosy były miękkie, gładkie i błyszczące.
      Wydajność jak marzenie, przy użyciu zgodnie z zaleceniami raz w tygodniu 100 ml na włosy do ramion wystarczy mi na ok. 4-5 miesięcy. Najlepiej wydane 120 zł ever :)

      Usuń
    3. Wiele razy słyszałam o Olaplex i może jak więcej na ten temat poczytam to również się skuszę.
      A co do rozjasniania to już na zawsze zostanę przy swoich naturalnie ciemnych włosach:)

      Usuń
  3. Rzeczywiście otwarcie może sprawiać problemy. Mam próbki kilku produktów tej firmy i czasem mam wrażenie, że łamię sobie paznokcie przy otwarciu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Są okropne, ale już jak mam szampon o pojemności pół litra to ma pompkę i już nie ma problemów z wydobyciem kosmetyku.

      Usuń
  4. Nie miałam nigdy styczności z tą firmą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie cena powalająca ale jeśli odżywka jest dobra to uważam że warto zainwestować. Może i skusze się na nią kiedyś tylko obawiam się że będzie bardzo pachniała lawendą a tej wprost nie znoszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale lawenda jest słabo wyczuwalne więc może jak spróbujesz to sama się przekonasz:)

      Usuń
    2. Może się skusze jak wykończe moje zapasy:)

      Usuń
  6. Nie słyszałam ani nie używałam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nawet wcześniej nie słyszałam o tym produkcie, a cena już na wstępie przeraża :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przekonałam się do tej marki po zużyciu kilku próbek kremów do twarzy, które fantastycznie spisały się na mojej cerze.
    Może kiedyś przyjdzie i czas na kosmetyki do włosów:) - wcześniej muszę oczywiście przyjrzeć się ich perfumom;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak,perfumy to dla Ciebie jak zwykle priorytet:) W takim razie polecam wodę Cherry Blossom - przepiękna limitowanka:)

      Usuń
    2. Widziałam Cherry Blossom i na pewno przetestuję, ale najpierw muszę powąchać ,,Czerwoną Wiśnię";)

      Usuń
  9. Cena niestety za wysoka;/
    Bardzo chciałabym przetestować ich kremiki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy i balsamy do ciała mają również świetne:)

      Usuń
  10. oo ale koszt hmm może na promce bedzie lepsza oferta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami, choć nieczęsto L'Occitane ma jakieś promocje.

      Usuń
  11. Przydała by mi się taka ;) Szkoda, że taka cena ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety cena to ogromny minus tego kosmetyku:(

      Usuń
  12. No spora cena, na szczęście moim włosom wystarczają odzywki np. z Isany czy Garniera za 5 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdyby nie ta cena to chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń