wtorek, 7 czerwca 2016

Kosmetyczne nowości ostatnich tygodni - Benefit, Clarins, Clinique, Essie, Lancaster, Origins, Too Faced

Już od dwóch miesięcy nie pokazywałam Wam swoich kosmetycznych nowości, ale ponieważ zbyt dużo ostatnio nie kupowałam więc zdecydowałam, że zrobię to dopiero teraz, kiedy zebrało się ich nieco więcej. Jednak i tak nie są to zbyt imponujące łupy. Kilka produktów już miałam, ale większość to nowości.

Sephora
Na wiosnę postanowiłam sprawić sobie nowy zapach, ale wybrałam ten dobrze mi już znany. Clinique Happy Heart używałam w czasach kiedy byłam w liceum i na studiach. Ten zapach to dla mnie radosna kwintesencja młodości i prostoty, któremu już wkrótce poświęcę wpis. Wersja o pojemności 50 ml kosztuje 229 zł.

Krem na dzień Origins GinZing - pamiętam jak jeszcze niedawno odpowiedziałam lekceważąco komuś na Instagramie, że nie znam tej marki i nie potrzebuję jej znać. A tu proszę, już drugi kosmetyk z tej serii i znowu strzał w dziesiątkę. Jestem więcej niż zadowolona z tego kremu - wchłania się błyskawicznie i fantastycznie nawilża cerę. Już wkrótce recenzja:) Kosztuje 99 zł za 50 ml.

Żel dyscyplinujący brwi Benefit Speed Brow - miałam ten kosmetyk już ze dwa lata temu i teraz do niego powróciłam, ponieważ daje bardzo naturalny efekt. Czy tylko mi nie podoba mi się moda na taki sposób malowania brwi, że wyglądają one karykaturalnie, sztucznie i źle? Ze Speed Brow to niemożliwe, a kosztuje 89 zł za 3 g.

Szminka Too Faced Melted odcień Fuchsia - tyle się o niej dobrego naczytałam, że postanowiłam sama ją wypróbować. Oczywiście mój wybór padł na fuksję - mój ulubiony kolor na ustach. Szminki użyłam już kilka razy i jestem nią oczarowana. Kosztuje 89 zł za 12 ml.

Bardzo dużo czasu spędzam wystawiona na promienie słoneczne więc ochrona przed ich zgubnymi skutkami to dla mnie priorytet. Szczególnie lubię kosmetyki marki Lancaster, które uważam za bezkonkurencyjne. W ubiegłym roku mój wybór padł na krem do twarzy Lancaster Sun Beauty SPF 50 i w tym roku również do niego wracam. Kosztuje 99 zł/50 ml. Poświęciłam mu już wpis:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/08/lancaster-sun-beauty-spf-50-krem-do.html

Douglas
Zdecydowanie jestem "Sephorowa" niż "Douglasowa" (to przez kartę stałego klienta w tych pierwszych sklepach:)), ale w tej drugiej sieci są dostępne przez internet kosmetyki Clarins, w tym mój ukochany błyszczyk do ust Instant Light 05 Candy Shimmer. Jego regularna cena to bodajże 69 zł/12 ml, ale udało mi się go kupić za sporo mniej. Jeśli jeszcze nie znacie tego cudeńka, to przybliżam go Wam w tym wpisie:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/07/byszczyk-do-ust-clarins-instant-light.html

Minti Shop - dopiero niedawno zrobiłam w tej internetowej drogerii pierwsze zakupy i jestem zachwycona obsługą, pięknie zapakowanymi kosmetykami i oczywiście gratisową krówką:)
Szampon przeciw wypadaniu włosów InSight - nie żeby mi jakoś wypadały na potęgę, ale ponieważ staram się je zapuścić, to nie mogę zapomnieć o tym, że ważne jest to, aby były gęste. Cóż mi po tym jak będą długie, ale po związaniu będą wyglądały jak mysi ogonek? Dlatego zdecydowałam się właśnie na ten szampon  o którym czytałam wiele pochlebnych opinii. Okaże się jak to będzie w moim przypadku. Kosztuje 39 zł za 500 ml.

Świat się chyba kończy skoro kupiłam sobie lakier hybrydowy - Semilac 130 Sleeping Beauty. Nie jestem wielką fanką hybryd, ale na wakacje jak znalazł, a już szczególnie taki kolor. Już się nie mogę doczekać kiedy będę go miała na paznokciach:) Cena to 29 zł/7 ml.

Hybryda hybrydą, ale najbardziej ufam jednak tradycyjnym lakierom do paznokci. Jestem wielką fanką tych marki OPI, ale stwierdziłam, że raz wypróbuję coś z Essie. Wybrałam bardzo letni kolor Watermelon. 32,90 zł za 13,5 ml.

Rossmann
Jedyną rzeczą, jaką kupiłam dzięki wielkiej obniżce cen w Rossmannie była moja ulubiona odżywka do paznokci Sally Hansen Nailgrowth Miracle, którą to wychwalałam w poniższym wpisie:
http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2015/05/odzywka-do-paznokci-sally-hansen.html

I na koniec rozświetlacz, który ma chyba niemal każda blogerka, a teraz mam i ja, czyli Wibo Diamond Illuminator. Kosztował 9,99 zł za nie wiem ile, bo nie ma takiej informacji na pudełeczku, ale jest raczej mały. Ma piękny, szampański odcień, ale muszę kupić do niego jeszcze pędzelek. Chyba wybiorę ten Zoeva, ale mile widziane są sugestie, bo jeszcze się wstrzymam z zakupem.

I to na tyle. Miałyście któryś z zakupionych przeze mnie kosmetyków? Jak się u Was sprawdziły?

Miłego wieczoru:)

50 komentarzy:

  1. sporo tego... bardzo lubie Essie i mam kilka kolorów. A do semilaca kupilas sobie caly zestaw z lampa i tymi bajerami do natluszczania i potem usuwania hybryd ?
    U mnie ostatnio biednie z zakupami, kupilam 2-3 kremy i plyn micelrny, bo mi sie skonczyly. poza tym ZERo KOLROwki, mi starcza ona na wieki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, tylko ten jeden lakier - kosmetyczka ma resztę:)
      No ja mam jeszcze sporo zakupów zaplanowanych:)

      Usuń
  2. Co mi oddasz? Może wszystko? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie bardzo chcę się dzielić, ale mogę oddać bon na zakupy w Sephorze w aktualnie trwającym u mnie konkursie:)

      Usuń
    2. Biorę udział oczywiście :)

      Usuń
  3. Musze koniecznie wyprobowac ten blyszczyk z Clarins, skoro tak polecasz! :)
    Tez podpisuje sie pod zachwytami nad tym kremem Origins ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziwne, że masz tyle fajnych kosmetyków, a jeszcze nie miałaś tego błyszczyku - nadrób to koniecznie:)
      Ja niedługo napiszę o tym kremie i będzie to recenzja pełna zachwytów😉

      Usuń
  4. Mam filtr Lancaster, ale z serii Sport i jest świetny, chociaż dobija już dna. Czekam na recenzje szamponu InSight :) Bardzo jestem ciekawa czy Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serię Sport planowałam sobie właśnie kupić więc cieszy mnie Twoja dobra opinia:)
      To moje pierwsze podejście do marki InSight i mam nadzieję, że nie będę zawiedziona;)

      Usuń
  5. Fantastyczne zakupy, Martuś! Zainteresowałaś mnie tym szamponem!
    Uwielbiam kosmetyki ochronne z Lancaster, już trzeci rok używam :-) A co do brwi, podoba mi się mocniejsze podkreślenie, ale nie u każdego, zdecydowanie nie każdemu to pasuje! Mnie też pasuje zdecydowanie naturalniejszy efekt. W mocnych brwiach wyglądam jak karykatura samej siebie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze poczekaj na recenzję😉
      Lancaster to mój faworyt jeśli chodzi o ochronę przeciwsłoneczną od wielu, wielu lat - coś koło dekady.
      Mnie razi nie tyle podkreślenie brwi co malowanie ich sobie na twarzy, że wygląda to nieprawdopodobnie sztucznie i karykaturalnie. A ostatnio wśród młodych dziewczyn jest taka właśnie moda.

      Usuń
  6. Same dobre kosmetyki. Lubię krem Origins zapach Clinique też mi się podoba.A odżywkę chętnie poznam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem chyba wszystkim się podoba:) A i Clinique jest z gatunku tych przyjemnych.

      Usuń
  7. Mnie te kosmetyki Insight kompletnie nie leżą, chociaż akurat tej wersji nie miałam. Fajnie, że są bez SLS, ale wersji nawilżającej nie polecam, ani szamponu, ani odżywki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Cię tu dawno nie było, ale wreszcie jesteś:)
      To moje pierwsze podejście do InSight więc dopiero się okaże czy są dobre dla mnie.

      Usuń
  8. Och, same wspaniałości :D Mam ten rozświetlacz Wibo i uwielbiam :D U mnie do niego sprawdza się sztywniejszy pędzelek niż te mięciutkie, ale mam wrażenie że mam wadliwy egzemplarz, jakiś taki mocno zbity i twardy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie taki pędzelek mam zamiar sobie kupić. Mój Wibo też jest taki zbity i twardy więc może taka ich specyfika?

      Usuń
  9. strasznie chciałabym wypróbować pomadkę z Clarins! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała okazję to pewnie bardzo Ci się spodoba:)

      Usuń
  10. Same perełki <3 Żel dyscyplinujący brwi Benefit Speed Brow już mam chęć wypróbować od dłuższego czasu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się wybrać co tylko najlepsze:)
      Ten żel Benefit to według mnie najlepszy produkt tego typu na rynku.

      Usuń
  11. Ja jestem chyba ostatnią blogerką, która nie ma w swoim posiadaniu tego rozświetlacza. Za to uwielbiam ten z Lovely, który również jest tani jak barszcz, a efekt jaki daje na skórze jest rewelacyjny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z Wibo jest chyba nieco bardziej znany, ale o tym z Lovely również słyszałam - pewnie kiedyś również go kupię:)

      Usuń
  12. Mam ten kolor lakieru Semilac i go uwielbiam <3
    Rozświetlacz z Wibo również posiadam, pięknie i subtelnie rozświetla.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak zobaczyłam ten kolor to od razu wiedziałam, że musi być mój.
      Swojego Wibo jeszcze nie zaczęłam używać, ale pokładam w nim spore nadzieje:)

      Usuń
  13. ja właśnie mam 'na sobie' Sleeping Beauty. Już dawno żaden lakier nie zawrócił mi tak w głowie :D jest MEGA MEGA MEGA! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę poczekać jeszcze z tydzień, bo mam nieco za krótkie paznokcie. Już się nie mogę doczekać:)

      Usuń
  14. Wspaniałe nowości :) Kremik Origins, błyszczyk Clarins i szampon Insight mam i ja :) Na Watermelona kuszę się już któryś rok z rzędu i chyba w końcu go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę jaki mamy dobry gust😉 Watermelon idealny na lato więc się skuś:)

      Usuń
  15. Mamy wiele wspólnych produktów, które dobrze się u nas spisują:) Filtr Lancaster, krem Origins czy pomadkę Too Faced :) Muszę zatem wypróbować błyszczyk Clarins!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż nie wierzę, że mając tyle fajnych kosmetyków nie miałaś jeszcze słynnego błyszczyku Clarins:) Zatem wypróbuj koniecznie.

      Usuń
  16. Moja siostra ma rozświetlacz z Wibo i jest z niego zadowolona, choć i tak twierdzi, że za jakiś czas kupi sobie moją Mary Lou:).
    Bardzo jestem ciekawa recenzji perfum Clinique Happy Heart:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak na razie mój pierwszy rozświetlacz, może potem spróbuję kolejnych.
      W najbliższych dniach planuję recenzję tego zapachu, choć główną rolę odgrywa tu sentyment:)

      Usuń
  17. koniecznie musze powąchac ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że przegapiłam post, bo już tutaj pojawiły się perfumy :D Lakier z Essie jest prześliczny, a szamponu jestem bardzo ciekawa. Czekam na opinię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lakieru jeszcze nie miałam nawet na paznokciach, a i o nim i o szamponie na pewno napiszę:)

      Usuń
  19. Ten rozświetlacz z Wibo to jeden z moich najnowszych rozświetlaczy. Ja używam do niego pędzla Setting Brush z Real Techniques. Watermelon z Essie uwielbiam! Bardzo koszą mnie kosmetyki marki Insight i pewnie niebawem coś sobie wybiorę ;).

    OdpowiedzUsuń
  20. Przetestowałabym tą szminkę z Too Faced :) I Essie chociaż to nie mój kolor.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawa jestem Twojego zdania o InSight - ciekawią mnie ich szampony bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie, nie jesteś jedyna. Mi też się nie podoba ta moda na przemalowane brwi. Faktycznie wygląda to czasami karykaturalnie. A już latem wyjątkowo...

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam tą odżywkę do paznokci Sally Hansen nie rozstaję się z nią od ok. 2 lat. Lakiery Essie mają piękne kolory ale pędzelki w nich pozostawiają wiele do życzenia, za to miniaturki tych lakierów mają świetne pędzelki. Do hybrydy jeszcze się nie przekonałam, zwłaszcza, że zwykły lakier starcza mi na paznokciach na minimum 5 dni przy wszystkich obowiązkach domowych typu pranie, mycie naczyń itp. Jestem bardzo ciekawa kremu Origins :)

    OdpowiedzUsuń