poniedziałek, 4 lipca 2016

Czerwiec na zdjęciach

Za nami miesiąc, który oznacza nadejście wakacji, ciepła, czas truskawek, kwiatów i oczywiście Euro2016 we Francji:)

Kwiaty czarnego bzu pachną specyficznie, ale wyglądają pięknie.

Pan Kotunio:)

Czerwone róże z mojego ogrodu - podczas gdy inne w ubiegłych latach przemarzały, to te trzymają się dzielnie.

Żółte róże też posiadam.

Borprince przy ul. Zgoda to najlepsza węgierska restauracja w Warszawie - jestem tam bardzo często i pani kelnerka już wie co chcę.

Na pewno nie chcę leczo bez mięsa i z ryżem.

A zawsze chcę gulasz:)

Stolica tuż przed rozpoczęciem Euro.

I ja plus mistrzyni drugiego planu:)

Sorbety Grycana są doskonałe - a najlepszy ten w wersji malinowej.

Leszczynowy sad.

Kamieni kupa - od dwóch lat tak leży i nikt tego nie chce.

Truskawki:)

To już takie małe, bo pod koniec sezonu. Notabene, w tym roku truskawki skończyły się dwa tygodnie wcześniej niż zwykle.

Ale trochę dżemów udało mi się zrobić - oczywiście więcej niż na tym zdjęciu.

Prawie dwa tygodnie temu był na Mazowszu straszny wiatr - z piątku na sobotę ponad dobę nie było prądu. Tu leszczyna jako jedna z ofiar wiatrzyska.

Bo burze były w czerwcu, choć nie spowodowały szkód w moim rejonie.

Błyszczyk Clarins Instant Light nie ma sobie równych:)

Rozkwit amarylisa.

Czereśnia - Vega.

Leszczynowy sad.

Rumianek, chabry, czyli pięknie zaduszony rzepak.

Pudrowe goździki - bardzo lubię:)

Kreacja na wieczór:)

:)

Upalna Warszawa.

I nadciągająca burza.

To były dla nas wyjątkowe mistrzostwa - piłkarze wreszcie się ogarnęli, choć jak pomyślę o meczu z Portugalią, że półfinał był tak blisko, to mnie lekki smutek ogarnia.

Zakątek sosnowy w moim ogrodzie. Brzozy u mnie już schną:(

Czereśnie - Kordia.

Parę drzew tej odmiany jest i to nietkniętych przez szpaki.

Jabłkowy opad czerwcowy.

Leszczynowe sadzonki nie mają nawet pół metra, ale za to ile już na nich orzechów:)

Król dąb w wiśniowym sadzie.

Wiśniowa brama.

Wszyscy moi czerwcowi ulubieńcy na jednym zdjęciu.

A lipiec będzie dużo ciekawszy:)

Miłego wieczoru:)

22 komentarze:

  1. Boże czy te wszystkie cudowności to Wasze sady? ;O ja sie cieszę, że Portugalia gra ( chociaż zawsze w 1/2 odpadamy ;() sorbet od Grycanek kupię ;D a dziś jadłam te czereśnie Kordia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, a jeszcze więcej ich jest:)
      Moje sorbety ulubione to właśnie Grycan - bezkonkurencyjny:)
      Kordia jest dobra, ale jeszcze lepsza jest Regina.

      Usuń
    2. Szacun to dla mojego taty:)

      Usuń
  2. Kotunio jest genialny, jestem straszną kociarą i zawsze jak widzę zdjęcie Twojego milusińskiego przypomina mi się mój Kocur, który był ze mną przez 19 lat miał prawie identyczne umaszczenie, i takie samo spojrzenie ;) Zdjęcie rumianku i chabrów przepiękne, jeszcze brakuje mi czerwonych maków, od razu czuje się lato :) Napiszesz coś więcej na temat tej węgierskiej restauracji? Jest bardzo oblegana, dość droga czy ceny przeciętne, co dobrego polecasz w niej do jedzenia? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Restauracja nazywa się Bor Prince i ma swoją stronę internetową. Polecam gulasz, który kosztuje ok.30 zł., a można się nim naprawdę najeść. W weekendy jest dość obiecana, najlepiej zarezerwować miejsce. No i oferuje kolację w ciemnościach, choć to już większy wydatek:)

      Usuń
    2. Czytałam ich menu i to był błąd, ponieważ zgłodniałam a przed snem to już nie wypada jeść ;) Jak będę miała taką możliwość z ciekawości chętnie się tam wybiorę :)

      Usuń
    3. Wiesz, że wygrałaś bon z Sephory?
      Jedzenie tam jest pyszne😍😍😍

      Usuń
  3. Fanastycznie wygladalas w tej czarnej sukience! A, i nie lubie Cie, bo narobilas mi starznego smaka teraz na polskie truskawki i czeresnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz do mnie w takim razie kiedyś przyjechać - będziesz miała dosyć i jednego i drugiego😉

      Usuń
  4. Zazdroszczę Ci obcowania z naturą na co dzień.. Ależ piękne te czereśnie - ogromniaste :)
    Pięknie wyglądałaś w wieczorowej kreacji..
    Nie przepadam za błyszczykami, oprócz właśnie tego jednego, jedynego Clarinsa :)
    Nawet ja mecze oglądałam i kibicowałam ...miło było popatrzeć, że się starali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromne to są dopiero teraz😉
      Dziękuję:)
      Tak, ten błyszczyk jest super:)
      I smutno teraz bez Euro:(

      Usuń
  5. Uwielbiam sorbety! A z Grycana jadłam tylko ten malinowy i jest przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zdjęcia, jest wszystko co z czerwcem się kojarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjne fotki, oglądając je miałam ochotę na owoce lub lody lub jedno z drugim razem :) Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój czerwiec taki aktywny niestety nie był...

    OdpowiedzUsuń