środa, 7 września 2016

Lipiec i sierpień na zdjęciach

Mocno zaniedbałam bloga ostatnimi czasy, ale miałam dużo pracy i nowych obowiązków na głowie więc siłą rzeczy hobby jakim jest pisanie o kosmetykach zeszło na dalszy plan. Jednak od teraz wpisy będą pojawiały się częściej i będą bardziej regularne,
Dziś chciałam Wam pokazać jak minęły mi dwa wakacyjne miesiące. Nie znajdziecie tu co prawda zdjęć z egzotycznych, ani nawet żadnych wyjazdów, ale może którąś z Was zainteresują zdjęcia pięknej mazowieckiej przyrody i kilku, których nie publikowałam na Instagramie - większość już się tam znalazła.
Koniec czerwca i początek lipca lubię najbardziej za to, że o 21 jest jeszcze jasno - coś wspaniałego:)

Ja czekająca na obiad.

Moje trzy ulubione szminki - Chanel, MAC i Dior - najlepiej spisują się dwie francuskie, a MAC nie wywołał u mnie jakiegoś wielkiego zachwytu.

Tu zamówione miniaturki zapachów Atelier Cologne - oczywiście nowości było więcej i poświęcę im oddzielny post.

Tak jakoś się dziwnie potoczyło, że zostałam dziennikarką - skoro mam legitymację to chyba mam prawo się tak nazywać, czyż nie?:)

Czereśniowe drzewo, czyli pierwsze zbiory w sadzie w tym roku..

Wakacyjne lenistwo przekonało mnie do hybryd - nadal nie sądzę, aby były czymś dobrym, ale ponad tydzień do nawet dwóch tygodni trzymają się mocno na paznokciach. Dla niemających czasu to jednak świetne rozwiązanie. Na zdjęciu mój wakacyjny ulubieniec, czyli Semilac Sleeping Beauty.
Leszczynowy sad.

Pan Kotunio.

Wiśnie jadą sobie na sprzedaż.

Ponieważ prawie całe wakacje siedziałam na wsi to jedyną okazją, aby założyć coś bardziej eleganckiego była niedziela i wyjście do kościo

Nie mogę odwrócić tego zdjęcia, nie wiem czemu, ale chciałam Wam polecić Zielone Jabłuszko Bakomy - przepyszny mus jabłkowy.

Orzechy rosną u mnie nawet na sadzonkach drzewek.

Pani na włościach:) Pyszczek mam tak brzydko wykrzywiony, bo plony i cena pszenicy były strasznie kiepskie w tym roku.

Ale na Kotuniu na pewno nie będziemy oszczędzać:)

1 sierpnia w Warszawie, wielka flaga koło Arkadii na Rondzie Radosława.

Centrum Warszawy w godzinę "W".

Żniwa.

Czekanie na plony.

A tu już 15 sierpnia i flaga.

15 sierpnia to już dwa tygodnie mijały jak zaczęliśmy rwać zbiór orzechów.

Kłębuszek:)

Las w moich okolicach.

Orzechy - wiem, że jestem monotematyczna, ale dla mnie to temat nr 1.

Do Warszawki się wybrałam.

Węgierskie jedzenie.

Tych kosmetyków używałam latem najczęściej, choć na co dzień bez podkładu i żelu do brwi.

A kuku!:)

Lakierowe subtelności - Inglot Whitener i OPI Bubble Bath.

Borówki - jedyny owoc, którego nie mam w swoim sadzie, ale już zamówiłam sadzonki.

Zgadza się, to niedziela.

Sezon śliwkowy - powinnam najbardziej lubić Węgierki, ale jakieś małe są w tym roku więc wybieram odmianę o nazwie Amers.

Mam nadzieję, że Wasze wakacje były ciekawsze od moich:)

25 komentarzy:

  1. Piękne kwiaty :) my też chce ze 3 krzaki borówki sadzić ;) ja nie widze krzywego pyszczek ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Ja zamówiłam 200 krzaczków, kupiłabym więcej, ale bardzo drogie.
      To dobrze, ufff:)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kicius <3 Szczerze mówiąc, to dopiero u Ciebie na Insta zobaczyłam jak wygląda sad orzechów laskowych :D Nigdy wzesniej nie widziałam :)) A borówki sa pycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotunio zawsze robi furorę:)
      Jeśli chcesz zobaczyć więcej zdjęć leszczynowego sadu to zapraszam na mojego orzechowego bloga:
      http://orzechy-laskowe.blogspot.com/
      Borówki już w przyszłym roku będę miała swoje:)

      Usuń
  4. cudownie, fantastyczne zdjęcia, zawsze chciałam być dziennikarką jednak u mnie potoczyło się to inaczej. Atelier Cologne ? nigdy nie słyszałam o tej marce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Każdy może być dziennikarzem - ja nie mam wykształcenia w tym kierunku, ani jakiegoś wielkiego doświadczenia. Zresztą ponoć studiowanie dziennikarstwa tylko szkodzi:)
      Atelier Cologne to taka niszowa francuska marka, niedawno zapachy tej marki są dostępne w Sephorze.

      Usuń
  5. Etam super wakacje :) ja w tym roku tez nigdzie nie wyjechałam i nawet mimo kiepskiej pogody było bardzo fajnie byc w domu. A z perspektywy czasu stwierdzam, ze egzotyczne wakacje to więcej stresu niż wypoczynku. A jak juz gdzieś jechać to po sezonie i cieszyć sie cisza i spokojem :) niedługo sie przeprowadzam i plańuje posadzić kilka drzewek w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to masz rację - nie miałam jakichś super wakacji, bo w sumie cały czas coś robiłam, ale były to miesiące bardzo spokojne:)

      Usuń
  6. Świetne zdjęcia, przede wszystkim pierwsze, orzechy i kot :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kotunio jak zawsze wymiata ;) Węgierki w tym roku chyba wszędzie są małe, u mnie w ogrodzie również :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotunio to przecież ósmy cud świata😉
      Węgierki miały za mało wody w decydującym momencie nabierania masy,czyli na początku września.

      Usuń
  8. W wakacje sporo się u Pani działo :), cieszymy się, że nasz lakier zagościł na Pani paznokciach.
    Pozdrawiam
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń
  9. Tyle pięknych zdjęć <3 a te butki bardzo Ci pasują ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widać, że lubisz to co robisz i rolniczka z Ciebie pełna pasji. Fajnie. A co do legitymacji, to skoro potwierdza bycie dziennikarzem, to nie ma co negować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Koteeeł <3 Jaki cudny <3
    Ja też mam ten kolor Semilaca i go uwielbiam, idealny na lato.
    Pięknie kontrastuje z opalenizną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem😊
      Ten lakier jest idealny na wakacje💅

      Usuń
  12. Kocham takie "podsumowania" szczególnie wakacji :D od razu zaczęłam mieć smak na borówki amerykańskie...

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne zdjęcia, pomadka Mac jest jedną z moich ulubionych

    OdpowiedzUsuń