niedziela, 9 października 2016

Moje największe błędy makijażowo-urodowo-fryzjerskie

Kiedy patrzę na wiele swoich zdjęć sprzed lat myślę sobie: "Strasznie, coś potwornego jak wtedy wyglądałam". Były okresy w mojej przeszłości, że na własne życzenie wyglądałam źle. Jednak na szczęście był też czas, kiedy wyglądałam lepiej, może nawet dużo lepiej niż obecnie. Dziś skupię się na tym pierwszym.

Stworzyłam listę moich makijażowo-urodowo-fryzjerskich błędów, których mam nadzieję już nigdy więcej nie popełnić.

1. Źle dobrany podkład - to akurat domena głównie młodych dziewczyn, które same dobierają sobie odcień podkładu i ich wybór jest zły. Najczęściej jest to pomarańczka na twarzy tworząca efekt maski i wyglądająca tragicznie przez białej szyi. Do tej pory nie zawsze mój podkład jest w 100% kompatybilny z odcieniem cery, ale i tak nie jest już tak źle jak ponad 10 lat temu.

2. Zbyt młody wiek na malowanie się - zaczęłam się sporadycznie malować już w gimnazjum. Był to głównie tusz do rzęs, nieraz podkład. W liceum, mimo iż (a może właśnie dlatego:)) chodziłam do żeńskiej szkoły, to i tak już bez ceregieli miałam pełny make up - podkład i tusz do rzęs. Nie zrezygnowałam nawet po tym jak miałam za to obniżoną ocenę z zachowania na pierwsze półrocze w pierwszej klasie. Teraz jak siedzę na wsi często poprzestaję jedynie na tuszu do rzęs.

3. Brwi zbyt gęste i niepasujące do pofarbowanych włosów - to też był jeden z moich problemów. Długo uważałam, że moje naturalne brwi, czyli jak u Fridy Kahlo są bardzo piękne, ale jak zobaczyłam swoje zdjęcie w dowodzie, że jednak wyglądam nie jak meksykańska malarka, a bardziej jak Breżniew, to stwierdziłam, że czas zamiast jednej, grubej brwi mieć dwie normalne. Dziś tę część twarzy oddaję w ręce pani z Brow Baru w Sephorze - szczególnie polecam ten w warszawskim Klifie.
Drugi mój błąd z brwiami był związany z farbowaniem włosów - tak jak poniżej rude włosy i to na dodatek z grzywką źle się komponowały z ciemnymi brwiami. Teraz gdybym miała taką fryzurę, to jakoś rozjaśniłabym i brwi.

4. Solarium i zbyt mocna opalenizna - na solarium też zaczęłam chodzić wcześnie, bo w I LO, ale bardzo rzadko, wręcz sporadycznie. Dopiero jakoś przed studniówką zaczęłam częściej korzystać z rakotwórczych promieni - wiadomo na taką imprezę nie mogłam iść blada jak ściana. Na studiach było różnie z solarą, ale niestety był czas - jakieś pół roku, że byłam strzaskana jak Natalia Siwiec. Doszło do tego, że w salonie na Placu Wilsona panie powiedziały, że już mnie więcej nie wpuszczą na solarium. I bardzo jestem im za to wdzięczna, bo byłam na dobrej drodze do jakiejś tanoreksji. Od kilku lat moje ciało nie było na solarium i obiecałam sobie, że już nigdy nie będzie. Skutki zbyt mocnej opalenizny widać poniżej

5. Zbyt jasne włosy - akurat w moim przypadku jest tak, że kolor moich włosów jest tożsamy z charakterem i mój naturalny odcień to bardzo ciemny brąz/czarny. I jest mi w tym kolorze ładnie. Był jednak czas, kiedy uważałam, że będzie mi lepiej w jaśniejszych/rudych włosach. O ile rude jeszcze jakoś uszły, to najgorsze było rozjaśnianie, z czego po jakimś czasie i tak wychodziło coś rudego - tak jak na poniższym zdjęciu. Twarz była pomarańczowa, włosy też - wszystko zlewało się w jedną, mało atrakcyjną całość. I tak dobrze, że moja fryzjerka nigdy nie chciała się zgodzić na zrobienie mi blondu na głowie. Bardzo to teraz doceniam - zniknęłabym w takiej fryzurze.
Dwa lata temu rozjaśniłam włosy tym nieszczęsnym Sunkissem L'Oreala - (pierwsze zdjęcie) i od tej chwili wiem już na 100%, że nigdy ich nie przefarbuję. Włosy odrastały niemal dwa lata, były strasznie suche i zniszczone, ale to też wina tego, że zamiast iść do salonu na profesjonalną farbę, to użyłam takiego badziewia.

6. Zbyt krótkie włosy - ponoć krótkie włosy mi pasują i sama jestem tego zdania, ale wystarczyło, że były o 2 centymetry za krótkie i już efekt był kiepski. Tak jak poniżej - twarz była za duża, a włosy wyglądały na rzadkie.

7. Obgryzione paznokcie - już mam to na szczęście za sobą, ale przez lata nałogowo obgryzałam pazury. Co już miałam ładne i w miarę długie (długie to dla mnie równe z opuszkami palców), to znowu je obgryzałam. Aż boję się sobie wyobrażać co myśleli ludzie na widok moich dłoni.

8. Zbyt rzadkie kremowanie ciała - o ile jeśli chodzi o pielęgnację twarzy jestem systematyczna i niewiele mam sobie do zarzucenia, to już o ciało dbam słabo. Używam balsamu od przypadku do przypadku, nie mam za grosz systematyczności. To się w końcu musi zmienić.

9. Zbyt mocne perfumy na dzień - pierwszy raz w życiu obowiązuje mnie dress code. Dziennikarzom sejmowym mają być odbierane akredytacje za różne przewinienia dotyczące wyglądu. O perfumach może nie będzie mowy, ale mam niejasne przeczucie, że może jednak nie będę używała w sejmowe dni Narciso Rodriguez For Her EDT, bo jednak jest to zapach zbyt duszący. Nie zapomnę nigdy jak kiedyś byłam w kościele spryskana właśnie tym zapachem. Mnie samej wydawało się, że jest go zbyt wiele i jest przytłaczający. Miałam rację - jedna pani aż się przesiadła do innej ławki.
Zresztą sama omal nie zemdlałam w kościele jeden jedyny raz przez kobietę, która w upał była tak mocno wyperfumowana, że aż zrobiło mi się słabo.

10. Słaba ochrona przeciwsłoneczna - teraz już się pod tym względem poprawiłam, ale niegdyś nie przejmowałam się szkodliwym działaniem słońca. Myślałam sobie, że jestem jeszcze za młoda, aby się przejmować zmarszczkami. Jednak zaobserwowałam, że jest sporo kobiet, które również lekko podchodziły do tego tematu, a wyglądały na dużo więcej lat niż wskazywał na to PESEL. Poza tym dużo czasu spędzam na zewnątrz więc już na ochronie UVA nie oszczędzam.

To tyle jeśli chodzi o te najważniejsze błędy, które popełniałam. Czy któraś z Was miała podobnie?

Miłego wieczoru:)

51 komentarzy:

  1. Z obgryzaniem paznokci miałam to samo ;( Do tej pory mnie obrzydza ten widok ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też i tym bardziej mi głupio, że sama tak robiłam.

      Usuń
  2. Też kiedyś obgryzałam paznokcie :)
    A w solarium w życiu nie byłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojej perspektywy nie postawienie nogi na solarium jest dość dziwne:)

      Usuń
  3. Ja nigdy nie obgryzałam paznokci :D Do solarium chodziłam, póki się nie zaraziłam grzybicą, z którą długo musiałam walczyc... A co do włosow to zdecydowanie Ci lepiej w długich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz szczęście:) O fuj, grzybicą?! To masakra, współczuję.
      Dziękuję, też tak uważam:)

      Usuń
  4. Jakoś na IG nieco inaczej wygląda to zdjęcie z kotem ;) i nie mogłam załapać co Ci tam nie gra :P W każdym razie i tak nie ma tragedii. Lepsze takie wydanie niż plemniki zamiast brwi :P
    Prawie każda z nas ma różne grzeszki na swoim sumienia w mniejszym lub większym stopniu. Taki urok dorastania i dojrzewania do wielu spraw.

    Mam za sobą bardzo burzliwy czas młodości, że tak powiem :D nie żebym żałowała, absolutnie nie, bo wyszalałam za wszystkie czasy i było super. Niestety pewnych rzeczy już się nie cofnie i kilka spraw na pewno bym teraz zmieniła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plemniki zamiast brwi to nic a widziałaś 'pierwiastkowe' ?;D

      Usuń
    2. Ahahahaha Hexx.. plemniki ..:) Ty to masz porównania, lol :D

      Usuń
    3. Dosadne, ale grunt, że wiadomo o co chodzi:)

      Usuń
  5. Też kiedyś obgryzałam paznokcie, ale pomógł mi lakier Gorzki paluszek i od tamtej pory jest wszystko cacy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja obgryzałam nawet przy Gorzkim Paluszku - to było silniejsze ode mnie.

      Usuń
  6. Jakoś na IG nieco inaczej wygląda to zdjęcie z kotem ;) i nie mogłam załapać co Ci tam nie gra :P W każdym razie i tak nie ma tragedii. Lepsze takie wydanie niż plemniki zamiast brwi :P
    Prawie każda z nas ma różne grzeszki na swoim sumienia w mniejszym lub większym stopniu. Taki urok dorastania i dojrzewania do wielu spraw.

    Mam za sobą bardzo burzliwy czas młodości, że tak powiem :D nie żebym żałowała, absolutnie nie, bo wyszalałam za wszystkie czasy i było super. Niestety pewnych rzeczy już się nie cofnie i kilka spraw na pewno bym teraz zmieniła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale i tak uważam, że z urodowymi grzeszkami mogło być gorzej - zawsze mogłam być tlenioną na blond tipsiarą:)

      Usuń
  7. Trochę tego było:) moim największym błędem były chyba włosy w odcieniu bordo w lo. Wyglądałam tragicznie, a jak na złość farba była bardzo trwała mimo, że zmywalna ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dwa z tych punktów u mnie. Super wielki kot :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hihi, fajny wpis :) Co do moich "grzeszkow"/wpadek urodowych, to chyba najwieksza bylo nieregulawanie brwi przez lata... Co prawda mam bardzo rzadkie brwi, ale tak czy siak, gdy teraz je reguluje + uzywam kredki do brwi i nauczylam je podkreslac, widze, jaka kolosalna roznice w wygladzie robia brwi!
    Jesli chodzi o makijaz, to chyba u mnie najwiekszym bledem bylo uzywanie mega kryjacego korektora pod oczy, bo mialam swira na punkcie krycia moich cieni pod oczami... Tyle tylko, ze tak naprawde po laatch doszlam do tego, ze korektorami o mniejszym kryciu, mozna uzyskac o wiele lepszy efekt ;) Z podkladami nigdy nie szalalam, wiec ominal mnie problem kupowania za ciemnych odcieni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, brwi są bardzo ważne, ale niestety widzę, że niektóre dziewczyny stanowczo przesadzają i tak je malują, że nie ma w tym nic naturalnego, a wygląda to mega sztucznie i tandetnie. Mam nadzieję, że ta moda nie potrwa zbyt długo.
      A ja w ogóle nie używam żadnego korektora, choć chyba muszę się rozejrzeć.

      Usuń
  10. A ja stawiałam na zielony cień a nie na brwi :P w krótkich powiem, ze Ci brzydko ( wybacz! ♥) ale krótki włosy strasznie dodają Ci lat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze zależy jak obcięte - na tym zdjęciu były okropne, ale już tu lepiej:
      http://kosmetycznieimodnie.blogspot.com/2014/03/czas-na-metamorfoze-czyli-przeglad.html
      Wybaczam:) Taka specyfika tego wpisu:)

      Usuń
  11. Moim grzeszkiem było zrobienie trwałej mimo tego, że miałam dość mocno kręcące się włosy, jednak zamarzyły mi się jeszcze mocniejsze loki. Byłam bardzo zadowolona z baranka na głowie, jednak później włosy osłabły, zrobiły się cienkie i niestety proste. Dopiero po dobrych mniej więcej 7 latach zaczynają się na nowo kręcić, drugim grzeszkiem był również rozjaśniacz L'Oreal. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście nigdy nawet nie myślałam o trwałej, ale słyszałam od znajomych i co gorsza widziałam co to robi na głowie.
      Ach, te rozjaśniacze L'Oreal:(

      Usuń
  12. Myślę, że każda z nas ma podobne grzeszki - w końcu uczymy się na błędach :-) To zdjęcie z Kotuniem jest przeurocze i nie widzę tam niczego, co wygląda na grzech kosmetyczny ;-)
    Moim grzechem było zafarbowanie włosów po maturze na kruczoczarny kolor ;-) Mimo, że mój naturalny kolor to ciemny brąz, to jednak w czerni wyglądałam okropnie!
    Może jeszcze wspomnę o zbyt ciemnym odcieniu konturówki do ust - za moich średnio szkolnych czasów, a były to jeszcze lata 90-te, to był jakiś paskudny trend ;-)
    Ja też chodziłam do żeńskiej szkoły i pamiętam, jak dziewczyny ładowały na twarz jakieś pomarańczowe podkłady, które im się warzyły i odznaczały na twarzy. Wyglądało to wstrętnie! Dlatego ja mój pierwszy podkład kupiłam w wieku 26 lat ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Ty skupiasz się tylko na Kotuniu więc nic dziwnego, że nie dostrzegasz nic brzydkiego:)
      Kruczoczarny kolor włosów to pasuje tylko tym osobom, które z takim się urodziły. U pozostałych wygląda bardzo źle niestety.
      Tak, też pamiętam tę modę na ciemne obwódki wokół ust - niestety na prowincji jeszcze kilka lat temu można to było zobaczyć.
      Pomarańczki - wspomnień czar:)

      Usuń
  13. moim najgorszym błędem była czarna kreska na linii wodnej, która dodatkowo zmieszała i tak małe oczy na szczęście przez krótki okres jej używałam w liceum. kiedyś była taka moda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie umiem używać kredek do oczu:)

      Usuń
  14. etam :) to wszytstko kiedys bylo modne )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mówi przysłowie: "Moda przemija, styl trwa wiecznie":)

      Usuń
  15. Ja też kiedyś obgryzałam paznokcie. Mam strasznie rzadkie i jasne brwi, nawet nie potrafię ich pomalować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paznokcie chyba wiele osób przerabiało w wieku młodzieńczym. A henny nie robisz?

      Usuń
  16. Źle dobrany podkład to błąd, który popełniała prawie każda z nas. U mnie w czasach gimnazjum wszystkie koleżanki (łącznie ze mną oczywiście) miały fluid przynajmniej o 3 tony za ciemny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko o 3 tony za ciemny, to i tak nieźle jak na gimnazjum:)

      Usuń
  17. Oprócz wczesnego malowania i chodzenia na solarium popełniam/popełniałam to samo ..Szczególnie bliskie jest mi obgryzanie paznokci i nieudane eksperymenty z włosami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dzięki temu, że tak wcześnie nie zaczęłaś się malować i nie chodziłaś na solarium dłużej będziesz młodo wyglądać:)

      Usuń
  18. Obgryzanie paznokci I solarium przed studniowka mam w CV podobnie jak Ty ;) Tez przestalam obgryzac w koncu ;) Swietny post
    POZDRAWIAM
    ASIA

    OdpowiedzUsuń
  19. Obgryzanie paznokci I solarium przed studniowka mam w CV podobnie jak Ty ;) Tez przestalam obgryzac w koncu ;) Swietny post
    POZDRAWIAM
    ASIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się w końcu na szczęście ogarnęłam:)
      Dzięki:)

      Usuń
  20. Ciemny podkład to chyba każda przerabiała. I zabawę z farbowaniem włosów, które niekoniecznie pasowały do brwi. Co do perfum to ja kiedyś używałam wody Blaze. Dziś się zastanawiam jak wytrzymywałam z tym zapachem...Cóż, droga do ideału jest czasem karkołomna. Dobrze, że moda na solarium minęła. Ja co prawda nigdy nie korzystałam, ale miałam koleżanki, które lubiły się nieźle spiec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są dość powszechne błędy, ale niestety znam dziewczyny, które nawet po latach nadal chodzą na solarium, mają "skunksa" na głowie itd.
      A już solarium jest najgorsze, bo przecież bardzo szkodzi zdrowiu.

      Usuń
  21. Czy ja wiem czy jest coś takiego jak "za wczesny wiek na malowanie"? ;) Wiadomo, żeby nie przesadzać i nie robić tego w podstawówce, ale delikatne kosmetyki w gimnazjum są moim zdaniem okey. Na pewno nie zabraniałabym w tym wieku córce delikatnie pociągnąć rzęs maskarą czy ust błyszczykiem ;)

    Gratuluję pracy w Sejmie. Dress code pewnie się zmieni znów jak zmieni się władza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja myślę, że mogłam jednak zacząć później:)
      Ten sejm to jest jedna wielka kpina.

      Usuń
  22. Też nałogowo obgryzałam paznokcie ale z wiekiem skończyłam z tym:)
    Z ochroną przeciwsłoneczną do tej pory często u mnie kulawo ale staram się poprawić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te paznokcie były straszne:(
      Ja muszę, bo dużo przebywam na dworze.

      Usuń
  23. Też obgryzałam paznokcie,ale to szkoła i nerwy były, teraz już nie. W solarium nie byłam i raczej nie będę, mam tak jasną skórę, że nawet w mocnym cieniu się usmażę a potem pieczenie. Krótkie włosy to trochę moje marzenie, kiedyś ścięłam z długości do pasa na długość za uszy ;) teraz mam ochotę krócej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieraz skóra właśnie tak reaguje po solarium. Moja wyglądała bardzo ładnie, a niestety uważałam, że nadal jestem blada. To były pewnie początki tanoreksji, ale na szczęście sama z tego wyszłam i od lat nie byłam na solarium:)

      Usuń
  24. Piękne te wszystkie zdjęcia i kotek cudowny :) A na błędach zawsze się człowiek uczy, więc warto próbować, testować i z uśmiechem iść przez życie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo dobre zestawienie błędów urodowych, mnie także nie ominęły niektóre z nich :P

    OdpowiedzUsuń