poniedziałek, 3 października 2016

Wrzesień na zdjęciach

Nie wiem kiedy, jak i dlaczego tak szybko upłynął wrzesień. Minął pewnie tak błyskawicznie,bo był pięknym i słonecznym miesiącem. Szary i bezsłoneczny listopad pewnie będzie się ciągnął w nieskończoność. No, ale może będzie inaczej.
Na powyższym zdjęciu stylizacja dla której jedynym wytłumaczeniem są dożynki na wsi:)

Pierwszy dzień pracy dziennikarskiej w sejmie. Ależ byłam zdenerwowana czy sobie poradzę i czy się nie skompromituję.

Najbardziej obawiałam się, że:
 - przewrócę się na oczach dziennikarzy i polityków
 - przewrócę się na schodach
 - zadam głupie pytanie albo pomylę nazwiska np. jakichś ministrów
 - będę źle wyglądać
 - wszyscy będą mnie tam olewać.
Na razie nie jest tak źle, a ja z każdym dniem czuję się pewniej na sejmowych korytarzach.

Te krzesła, które widać to miejsca pozajmowane przez dziennikarskie grube ryby, czyli reporterów telewizyjnych z TVN, Polsat News, itd. Wygodnie sobie czekają kiedy jakiś polityk przyjdzie i zdecyduje się na wypowiedź przed kamerami.

Miejsca po bokach są z kolei dla takich płotek jak ja - już nie ma takiej wygody. Choć raz siedziałam na miejscu dla grubych ryb, ale to tylko dlatego, że było sporo wolnych miejsc. Normalnie bałabym się, że jeszcze jakimś tekstem walną.

1 września zebrało mi się na wspomnienia i odwiedziłam moje liceum na Żoliborzu.

Jednak wrzesień to przede wszystkim był miesiąc zbierania orzechów.

Wrzesień ma dla mnie zapach jabłek dojrzewających w promieniach słońca.

We wrześniu wreszcie udało mi się zrobić jedną sesją zdjęciową z letnią stylizacją w roli głównej.

W ogóle wrzesień był taki ciepły i słoneczny - tylko się wygrzewać:)

:)

A już najbardziej takie wygrzewanie się na słońcu lubi pan Kotunio:)

Cóż mi po jedzeniu słodyczy skoro i tak nie mogę przytyć?

Udało mi się zrobić całkiem spory zapas powideł śliwkowych. Oczywiście z Węgierek.

Kłębuszek:)

"Smoleńsk" nie powalił na kolana - nie udał się ten film mówiąc oględnie. Za to z niecierpliwością czekam na "Wołyń".

We wrześniu było tak ciepło, że najczęściej sięgałam po moją ulubioną letnią mgiełkę, czyli Biotherm Eau D'Energie.

Czy tylko ja lubię las jesienią?

12 lat temu byłam finalistką w konkursie literackim O Pióro Prezydenta Warszawy. Zresztą miejsce o którym pisałam było moje LO.

A jak Wam minął wrzesień?

Miłego wieczoru:)

45 komentarzy:

  1. Chciałabym mieć taki sam problem z jedzeniem słodyczy co Ty. U mnie to działa odwrotnie. Wystarczy, że pomyślę o czymś słodkim i od razu przybywa mi tu i ówdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo jak Enestelia, niestety :( Gratuluje sukcesow z przeszlosci I zycze przyszlych :)

      Usuń
    2. Cóż, u sąsiadów trawa jest zawsze bardziej zielona😉 ale przytyć jest chyba trudniej niż schudnąć😕

      Usuń
  2. Praca dziennikarki musi być niezwykle stresująca... nie wiem czy współczuć czy pocieszać :) nienawidzę sejmu i tego, co się teraz dzieję! A tak przy okazji - fajny kocurek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stresująca jest presja czasu. Jeśli jej by nie było (a jest zawsze, tylko raz mniejsza, a raz większa😂) to nie byłoby tak źle.

      Usuń
  3. Nie wiem co słodsze - kocurek czy ciasta:D

    OdpowiedzUsuń
  4. mój wrzesień był nudny i pracowity. na pewno jesteś świetną dziennikarką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też było dużo pracy. Mam nadzieję, że będę, bo do tego jeszcze długa droga😉

      Usuń
  5. Ależ masz ekscytująca pracę w sejmie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety często jestem poirytowana tą pracą😠

      Usuń
  6. ciekawy wrzesień :) masz całkiem ciekawe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się wydaje, że nie aż tak bardzo. Ciekawe dopiero będzie😉

      Usuń
  7. Heh ja też nie mogę przytyć:/ Ponoć taka "uroda"...
    Praca w sejmie musi być całkiem ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddam dwa razy po 15kg! Kto chętny?

      Usuń
    2. Ja bym chciała ważyć z 5 kg więcej, ale nic z tego😕 myślę, że wygladalabym apetyczniej😉

      Usuń
    3. Ja bym potrzebowała z 8;) moja waga to skandal;) ale z drugiej str wolę być taka niż otyła;) przynajmniej nie muszę sobie niczego odmawiać tak jak koleżanki, które musza pilnować wagi;)

      Usuń
    4. Tak. Można bezkarnie wszystko jeść😉

      Usuń
  8. Koteł <3
    Oj ja po sejmie wolałabym nie chodzić, nie ręczę za siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nerwy są wystawione na ciężką próbę😂

      Usuń
  9. Kociunio :)) <3
    Moja droga, mam taką samą pościel, hehe, hee :)
    Przytycie ..przemilczę dyplomatycznie
    a tymczasem moja wyobraźnia kica jak widzę te tony orzeszków omom i ciastoo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam trzy komplety tej pościeli - tak bardzo mi się spodobała.
      No dla mnie przytycie to jednak problem😕

      Usuń
  10. Nic się nie martw, każdy zaczynał od szeregowca. Grube ryby dziennikarskie też. Trzymam kciuki w każdym razie za rozwój kariery :) Co do ciasta, to ślinka cieknie. Ale niestety, Ty nie możesz przytyć, ja schudnąć. Ciast unikam jak ognia. Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grube ryby sprawiają wrażenie, że zawsze były grubymi rybami😂
      Tak to bywa - nie zawsze ma się to co się chce.

      Usuń
  11. Mogę oddać parę kilogramów:D
    Jaki świetny kotek:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny kotek :) Ja mam szybki metabolizm - zjem duzo słodyczy od razu widze to w lustrze i na wadze, pochodzę tydzień na siłke i już jest lepiej :P I nie mogę pogodzić i jednego i drugiego, bo ćwiczyc będę, ale słodyczy nie potrafie ograniczyć tym bardziej jesienią i zimą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      A ja nie ćwiczę, bo pewnie jeszcze bardziej bym schudła😉

      Usuń
  13. Jakże ja Ci zazdroszczę, że nie tyjesz :D Też tak miałam aż do mniej więcej 22go roku życia - od tego czasu rozmiar ubrania mi się nieco zmienił na niekorzyść.
    Jeśli jeszcze nie oglądałaś "Wołynia", to szczerze polecam. Denerwował mnie tylko trochę "robiony siekierą" montaż, ale po za tym super. Szczególnie, że reżyser postanowił nie dzielić bohaterów na "złych Ukraińców" i "dobrych Polaków".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja w sumie to z wiekiem nawet coraz mniej ważę.
      Byłam na "Wołyniu" w dniu premiery. Tak, to wielki film.

      Usuń
  14. Wow praca dziennikarska w Sejmie - to robi wrażenie:)
    Masz okazję na żywo spotkać tych co my widujemy na srebrnym ekranie :)

    Cudny koteł skradł moje serce <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po paru miesiącach to już nie robi wrażenia. A piza tym to dziennikarzem może być każdy:)
      😻

      Usuń
  15. Uu praca w sejmie, trzymam kciuki byś i Ty stała się grubą rybą :> a "Wołyń" oglądałam, i ciągle mam go w pamięci a minęło 2 tygodnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś:)
      Ja mam w pamięci po 3 miesiącach.

      Usuń