poniedziałek, 12 grudnia 2016

OPI Bubble Bath - subtelność na paznokciach

Lubię wyraziste kolory na paznokciach, choć używam takowych tylko dwóch - Chanel Rouge Noir, czyli bardzo ciemny burgund i czerwieni - OPI A Thrill of Brazil. Jednak lubię też subtelne lakiery takie jak dwaj moi ulubieńcy - Inglot Whitener 04 i dziś opisywany OPI Bubble Bath.

Lakiery OPI od lat są moimi ulubieńcami ze względu na szeroką gamę kolorystyczną, trwałość (bez odpryskiwania wytrzymują do 5 - 6 dni), wygodne buteleczki, dużą pojemność (15 ml), połysk. Jedyny zarzut to zbyt szeroki pędzelek, ale zauważyłam, że większość dziewczyn traktuje to jako plus.

Bubble Bath jest mleczno-beżowy, półprzezroczysty z delikatnym i łagodnym różowym tonem. Lakier jest jednolity i na szczęście nie posiada żadnego brokatu czy tego typu dodatków, których nie znoszę. Jest bardzo zbliżony do naturalnej płytki paznokcia.
Według mnie jedna warstwa to za mało - potrzebne są dwie.

Aby efekt był lepszy paznokcie pociągnęłam jeszcze jedną warstwą nabłyszczacza Sally Hansen Mega Shine.

Cena lakieru to 49 zł/15 ml w Sephorze.

Lubicie takie odcienie lakierów do paznokci?

40 komentarzy:

  1. Ładnie wygląda na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam Eveline Colour Edition nr 914 - podobny do OPI i mój totaaalny ulubieniec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mam złe doświadczenia z kosmetykami Eveline:(

      Usuń
  3. Lubię taki kolorek na paznokciach, chociaż wolałabym, aby nie był taki półprzezroczysty;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Na początku też takich nie lubiłam, ale niedawno mi się zmieniło:)

      Usuń
  5. Masz piękne zadbane pazurki, odcień rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Subtelność na paznokciach bardzo lubię, czasem mam taką fazę, że tylko nude noszę, nawet kilka razy pod rząd;) Aktualnie akurat nie, ale do beży zawsze wracam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, ale oprócz takich delikatnych kolorów lubię bardziej wyraziste - czerwień albo burgund.

      Usuń
  7. Sliczny ma kolorek :) U mnie lakiery OPI wytrzymują tylko jeden dzien, a to szkoda,bo game kolorystyczna maja duza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tak krótko u Ciebie wytrzymują. Ciekawe z czego to wynika, bo u mnie nawet tydzień potrafią przetrwać nienaruszone.

      Usuń
  8. Na moich paznokciach takie odcienie nie wyglądają fajnie. Wolę ciemniejsze kolory jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię ten lakier :) Pasuje do wszystkiego i na każdą okazję <3 Po prostu cudowny klasyk :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny nudziak, też lubię kolorki z takiej jasnej palety. Teraz noszę hybrydy, ale ze zwykłych lakierów uwielbiałam Golden Rose i Eveline <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja teraz dałam sobie spokój z hybrydami, bo za bardzo mi niszczyły paznokcie.

      Usuń
  11. Ocien bardzo ładny. Miałam latem lakier tej marki, ale był jakiś stary i wyrzuciłam go po jednym użyciu niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale nie zniechęcaj się do OPI.

      Usuń
  12. A ja własnie za aż takimi jasnymi nie przepadam, lubie delikatne kolory, ale jednak takie które całkiem kryją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też nie przepadałam, ale mi się odmieniło:)

      Usuń
  13. bardzo lubie takie naturalne kolorki

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Szanowni widzowie, pole position po kwalifikacjach do dzisiejszego wyścigu po raz kolejny przypadło kierowcy Whitenerowi Fourtowi ze stajni Inglot. W pierwszym rzędzie, co nie jest żadną iespodzianką, znalazł się także Bubble Bath ze stajni OPI. Obaj kierowcy toczą wyrównaną walkę w tegorocznych mistrzostwach. Stawkę zamknęli jak zwykle Rouge Noir z Chanela i książę Thrill von Brazil, przez złośliwych inżynierów z padoku coraz częściej nazywany Czerwoną Latarnią, kolega zespołowy Bubble'a. Whitener i Bubble po stoczeniu pasjonującej rywalizacji dojechali do mety w kolejności w jakiej rozpoczęli ten emocjonujący wyścig. Znacznie mniej szczęścia mieli Rouge i Thrill. Pierwszy wypadł z toru już na pierwszym zakręcie, po kolizji z Black Onyxem. Drugi co prawda ukończył zawody, ale po drodze został kilka razy zdublowany przez całą stawkę. Na domiar złego komisja sędziowska dopatrzyła się nieprzepisowego podkładu w malowaniu bolidu, który skutkował odpryskami zanieczyszczającymi tor i wykluczyła Thrilla z dalszej rywalizacji. W reakcji na tę niesprawiedliwą, zdaniem Thrilla, decyzję ogłosił on zakończenie kariery. Nikt się tego nie spodziewał. Krążą plotki, że kierownictwo OPI od dłuższego czasu bacznie przyglądające się kierowcy testowemu Cornflowerowi Blue da mu w końcu szansę. Wiele na to wskazuje, że to on od przyszłego Grand Prix zostanie partnerem zespołowym Bubble'a, który wciąż zachował duże szanse na sukces w powoli kończącym się sezonie.

    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No super komentarz i bardzo pomysłowy - godzien mistrza F1. Dziękuję:)

      Usuń
  16. Przepiękny, naturalny kolorek :) Kupiłam sobie ostatnio podobny z Wibo, ale niestety okazał się zbyt jasny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Nie miałam nigdy lakieru z Wibu.

      Usuń
  17. Ten kolor OPI jest tym typem lakierów, w których moje paznokcie czują się najbezpieczniej. Mam bardzo często czerwone dłonie, więc tak delikatny kolor nie podkreśla tego, czego nie chcę zbytnio pokazywać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny :)
    Mam pytanie: gdzie był kupiony? Pytam, bo podobno są dwie wersje tego koloru (?) Czy ta jest bardziej mleczna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Sephorze. Według mnie jest bardziej beżowo-różowy:)

      Usuń