niedziela, 26 lutego 2017

Krem pod oczy Clinique All About Eyes

Krem pod oczy to najważniejszy kosmetyk w pielęgnacji twarzy. Wiadomo przecież, że to skóra pod oczami starzej się najszybciej - zmarszczki i drobne linie pojawiają się najwcześniej, nieraz występują obrzęki i cienie. Jak obiecuje Clinique, to krem-żel All About Eyes może się okazać doskonałym remedium na tego typu problemy. Czy tak rzeczywiście jest, przeczytacie poniżej.

Opis i obietnice producenta:
Nawilżający krem-żel pod oczy do wszystkich rodzajów skóry. Zawarte w nim składniki wygładzają delikatne linie, zmniejszają obrzęki oraz cienie pod oczami, zaś witamina B6 wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry.
Sposób użycia: delikatnie wklep niewielką ilość kosmetyku na całą powierzchnię skórę w okolicach oczu. Używaj rano i wieczorem.

Skład:
Cyclopentasiloxane, Water/Aqua/Eau, Isostearyl Palmitate, Polyethylene, Butylene Glycol, Polysilicone-11, Ethylene/Acrylic Acid Copolymer, Morus Bombycis (Mulberry) Root Extract, Caffeine, Phytosphingosine, Triticum Vulgare (Wheat) Bran Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Whey Protein/Lactis Protein/Proteine Du Petit-Lait, Olea Europea (Olive) Fruit Extract, Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract, Cholesterol, Linoleic Acid, Tocopheryl Acetate, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Pyridoxine Dipalmitate, Sucrose, Glycerin, Dimethicone, Glyceryl Laurate, PEG/PPG-18/18 Dimethicone, Petrolatum, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Propylene Carbonate, Sodium Chloride, Quaternium-90 Bentonite, Disodium Edta, Phenoxyethanol, Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499) [ILN41964]

Opakowanie jest typowe dla amerykańskiej marki - minimalistyczne i stonowane; kartonik jasnozielony, a słoiczek jest bardzo miły dla oka - szklany, jasnopomarańczowo-różowy.

Krem pod oczy Clinique All About Eyes ma lekką, żelową konsystencję i jest barwy jasnobrzoskwiniowej.

Zapach kremu jest słabo wyczuwalny, nieco apteczny i bardzo charakterystyczny dla wielu produktów marki Clinique.

Kosmetyk rozprowadza się bardzo łatwo i przyjemnie, a wchłania się niemal natychmiast - od początku swojego blogowania piszę, że nie ma dla mnie nic ważniejszego niż błyskawiczne wchłanianie, nieważne z jakiego rodzaju produktem mam do czynienia.

Mam 31 lat (choć nie wiem kiedy i jak to się dokonało) więc pojawiły się już pod moimi błękitnymi oczyma pierwsze linie i zmarszczki, które szczególnie widać wtedy, kiedy się śmieję. Ale przecież nie powinno ich być jeszcze wcale, prawda? Na szczęście nie mam, albo miewam bardzo rzadko obrzęk pod oczami. Cienie pod oczami co prawda są, ale niewielkie i nie stanowią dla mnie większego problemu, bo są na tyle mało widoczne, że nawet nie używam korektora.

Liczyłam na to, że Clinique All About Eyes spłyci zmarszczki i linie, a także zapobiegnie powstawaniu nowych. Ale niestety po niemal dwóch miesiącach stosowania rano i wieczorem nie zauważyłam zmiany na lepsze.

Jednak muszę wspomnieć o plusach kosmetyku - szybko się wchłania, nie potrzebna jest już baza, a skóra pod oczami jest rozświetlona i dobrze nawilżona.

Kremu używam od niemal dwóch miesięcy rano i wieczorem i z moich obliczeń wynika, że w sumie jeden słoiczek wystarcza na trzy i pół bądź cztery miesiące. Zatem wydajność jest bardzo dobra.

Clinique All About Eyes kupiłam w Sephorze za 125 zł/15 ml.

Reasumując, to dobry kosmetyk, ale niekoniecznie dla kobiet w wieku 30+. Jest odpowiedni raczej dla dziewczyn przed trzydziestką, bo nie radzi sobie z poważniejszymi oznakami starzenia się skóry, czyli pierwszymi liniami i zmarszczkami. Za tę cenę można spodziewać się czegoś więcej.

Mam już co prawda na oku nowy krem pod oczy, ale może Wy mi coś doradzicie?:)

Miłego wieczoru:)

25 komentarzy:

  1. Podzielam Twoje zdanie. Miałam kilka miniaturek - i rewelacji nie odnotowałam. Kończę teraz krem pod oczy Resibo - niestety też bez efektu WOW. Mogę polecić za to krem multiwitaminowy Norel.
    Natomast teraz będę testować Synchroline, bardzo lubię tą markę i żywię nadzieję, że sprawdzi się wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz mam zamiar kupić nowy krem Clarins. Mam nadzieję, że poradzi sobie z moją skórą wokół oczu.

      Usuń
  2. Szkoda, że kremik nie spisał się w kwestii redukcji pierwszych zmarszczek. Ja do tej pory sięgałam głównie po kremy nawilżające, ale teraz zaczynam się rozglądać za czymś mocniejszym. Pierwsze zmarszczki też już dają o sobie znać niestety. Do tej pory jednym z lepszych kremów jakie używałam był naturalny krem arganowy Nacomi. Teraz testuję kremik z GlySkinCare (też arganowy), ale jeszcze za wcześnie na wydanie recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już mam na oku kolejny krem, ale z tego co wiem,to dużo dziewczyn ma problem z dobraniem dobrego kremu pod oczy.

      Usuń
  3. hmm no szkoda, szkoda, że nie zrobił tego co do końca powinien

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, to szkoda... :(, bo ostrzyłam sobie na niego ząbki, no ale skoro nie sprawdza się przy spłycaniu zmarszczek to nie biorę go pod uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam sie. Miałam go. Teraz byłby dla mnie za lekki a mam właśnie 30 lat.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już przeszłam przez taka ilość kremów pod oczy,że stwierdzam,że nawet te 3miesiace stosowania to za mało aby zauważyć jakiekolwiek efekty . Miałam i ten krem - mile go wspominam i nawet mogłabym do niego wrócić ale testuję co rusz inne produkty więc nie wykluczam powrotu aczkolwiek też nie jestem pewna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, to kobiece niezdecydowanie;)
      Ja do tego Clinique'a na pewno nie wrócę.

      Usuń
  7. Miałam ten krem i bardzo mi się spodobał. Byłam z niego zadowolona, ale teraz pewnie kupiłabym wersję Rich. Jeśli chodzi o zmarszczki - rzeczywiście nie ma cudów;), ale świetnie nawilża i rozjaśnia okolice oka, za to go lubię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie niestety plusów jest za mało jak na taką cenę. Dlatego będę szukać dalej kremu pod oczy.

      Usuń
  8. Nie znam go :) Najlepszym kremem jaki do tej pory miałam okazję używać jest Madara Time Miracle Wrinkle Smoothing, który gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta marka to jest jakaś naturalna z Łotwy czy z Estonii tak? Słyszałam, że ma całkiem dobre produkty.

      Usuń
  9. Jeśli mam być szczera spodziewałam się czegoś lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Gdyby spełniał obietnice producenta, to jakoś bym to przełknęła.

      Usuń
  11. W moim przypadku kremy i podkłady Clinique są przereklamowane (inaczej jest w przypadku perfum) ;) po kremach miałam nawet podrażnioną skórę. A jeśli chodzi o "zmarszczki" i podrażnioną skórę to świetnie się sprawdza krem Uroda Polska krem przeciw zmarszczkom, który kosztuje ok 6 zł dla niektórych osób minusem może być lekki tłusty film na skórze jednak efekty są zadowalające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Clinique Happy Heart to piękny zapach, ale podkłady czy kremy marki to jakieś nieporozumienie.
      Aż dziw, że tak tani kosmetyk o którym piszesz może być tak dobry:)

      Usuń
  12. Z Clinique to ciekawi mnie jedynie pep-start pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już sobie dam spokój z tą marką na razie😕

      Usuń
  13. Kiedyś słyszałam, że lepsza jest wersja Rich, ale po moim rozczarowaniu wersją, o której napisałaś nie miałam już ochoty, żeby to sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń