poniedziałek, 1 maja 2017

Kwiecień na zdjęciach

Kwiecień zaczął się temperaturami około 20 stopni na plusie, ale byłam naiwna sądząc, że to zapowiedź przyjemnej i ciepłej wiosny. Później było tylko zimno i deszczowo. Na dodatek włosy nie chcą mi rosnąć tak szybko jakbym chciała co zresztą widać na powyższym zdjęciu.

1 kwietnia - zapowiadało się nieźle.

Agrest jak zwykle pierwszy stał się soczyście zielony.

Forsycja - tylko wczesną wiosną ten krzew jest taki ładny.

Łosoś to zawsze dobry pomysł na obiad.

X Kongres Republikański - byłam na pierwszym i szczerze pisząc nie myślałam, że jeszcze powrócę do tego środowiska. A tu taka niespodzianka:)

W poniedziałek i wtorek przed Wielkanocą wybraliśmy się z pozostałymi republikanami do Gdańska. Bardzo, bardzo dawno temu byłam w tym mieście.

"Sąd Ostateczny" Memlinga w Bazylice Mariackiej - co prawda oryginał wisi w muzeum, ale i tak widać, że to wielkie dzieło.

10 kwietnia w Gdańsku.

Muzeum II Wojny Światowej - sporo hałasu jest o tę ekspozycję, ale nie udało nam się tam wejść.

Polskie morze😍

I ja wreszcie nad morzem, choć koledzy z Trójmiasta mówili, że Gdańsk Brzeźno to jednak nie jest morze😉

Sałatka jarzynowa - sama zrobiłam, choć pokrojenie tego wszystkiego wymaga sporo cierpliwości.

Mój wielkanocny zajączek.

Wielkanoc:) Sukienka MLE, naszyjnik COS.

Mięso, dużo mięsa na święta.

To ciasto z pianką i galaretką z porzeczkami było przepyszne.

Ale święta jak zwykle minęły zbyt szybko.

Bardzo lubię film "Siedem".

Tylko wczesne czereśnie miały odwagę rozkwitnąć.

A na Węgrzech 25 kwietnia minęło 7 lat ery Orbána i Fideszu.

Gdyby nie czereśnie, to nic by nie zakwitło w moim sadzie.

W takich barwach widziałam majówkę i niestety moje obawy się sprawdziły.

Niestety jedyną recenzją, która pojawiła się w kwietniu na blogu była ta scrubu do ust LUSH Bubble Gum - poprzedni wpis.

Na koniec Kotunio ze zmrużonymi oczkami.

A jak Wam minął kwiecień?

Miłej i ciepłej majówki:)

17 komentarzy:

  1. Kiciuś Gwiazdor :D Starsznie szybko Ci włosy odrosły :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przyjemne podsumowanie kwietnia! A Kotunio jak zwykle bezkonkurencyjny :) :) :)
    Martuś, ja ci właśnie chciałam pisać, że szybko ci włosy rosną :) W każdym razie w takiej fryzurce również ci ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem jaka z Ciebie jest wielbicielka Kotunia😉
      Za wolno niestety😢

      Usuń
  3. Ładnie Ci w tych krótkich włosach. Ciekawe jak mi byłoby do twarzy z taką fryzurą, ale raczej się nie odważę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem tylko tyle, że już więcej nie zetnę😀

      Usuń
  4. Kotunio ;D Od lat ja w domu robię jarzynową sałatkę uwaga uwaga porcja na 8 osób także wiesz ;D i tylko ją jem w święta ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. same pyszności, ładnie wyglądasz , super zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie do krojenia warzyw do sałatki trzeba mieć cierpliwość. Przyznam, że nie lubię tej czynności. A Gdańsk jest piękny. Byłam w tym mieście trzy lata temu i mam ochotę na powtórkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie aż ręka boli, ale to tylko dwa razy do roku😉
      Ja w wakacje znowu pojadę do Gdańska.

      Usuń
  7. Jak widać kwiecień był dla Ciebie dość intensywny :) Sukienka z MLE jest bardzo ładna, szkoda że szyją je dosyć krótkie :( Jarzynowa na święta to obowiązkowa sałatka na stole u mnie schodzi momentalnie, szkoda, że jest tak czasochłonna w wykonaniu ;) Kotunio jak zwykle jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta sukienka jest zdecydowanie zbyt krótka. Powinna mieć z 5 cm więcej. Ale też już raczej nic nie kupię w MLE.

      Usuń
  8. Kociak cudny! <3
    Zdjęcia natury uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia i piękne wspomnienia. Czereśnie pięknie kwitły, mam nadzieję, że miałaś z nich owoce, bo u mnie niestety po slicznie kwitnących drzewkach owocowych zostało tylko wspomnienie o kwiatkach owoców nie ma :( morele pomarzły, czereśni było chyba dosłownie kilka sztuk, tak samo wiśni.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne zdjęcia, gdańskie kamieniczki są naprawdę urokliwe. Pięknie ujęta wiosna - aż szkoda, że teraz będzie nam towarzyszyć jesienna plucha ;)

    OdpowiedzUsuń