sobota, 1 marca 2014

Szczotka jonizująca Braun Satin Hair 7 - gładkość i błysk

Podczas gdy na niemal wszystkich blogach królują przede wszystkim szczotki Tangle Teezer, ja chciałam Wam przedstawić moją jonizującą szczotkę Braun Satin Hair 7.
Te z Was, które często korzystają z wizaz.pl pewnie pamiętają jak jeszcze niedawno, w okresie przedświątecznym były (i zresztą nadal są) lansowane produkty do włosów Braun. Zwróciłam na nie uwagę i zachęcona wieloma pozytywnymi recenzjami zakupiłam całą "rodzinę" Brauna w skład której wchodzą:
 - suszarka do włosów Braun Satin Hair 3. Nie będę się o niej rozpisywać w oddzielnym poście, ale w skrócie - jest jak najbardziej godna polecenia. Szybko wysusza włosy, nie wpływa negatywnie na ich kondycję, a przynajmniej ja takich skutków nie zauważyłam, oraz jest wygodna w użyciu.
 - jonizująca szczotka do włosów Braun IONTEC Satin Hair 7
 - prostownica do włosów Braun 7 ST 780 SensoCare, której poświęcę oddzielny post.
To trio kupiłam przed Bożym Narodzeniem 2013 i jestem z każdej z tych rzeczy bardzo zadowolona.
Jednak dziś główną bohaterką jest szczotka jonizująca Braun IONTEC Satin Hair 7.
Obietnice i opis producenta:
Szczotka Braun Satin Hair została opracowana, aby nadać włosom niesamowity blask i gładkość, za każdym pociągnięciem, zawsze i wszędzie, w sposób natychmiastowy - za naciśnięciem przycisku. Jest łatwa w użyciu, w 100% przenośna, stylowa i daje wszystkie dodatkowe korzyści związane z ochroną włosów i zmniejszeniem się ich elektryzowania, wynikające z zastosowania systemu Braun Iontec.
Natychmiast zauważysz i poczujesz różnicę w miarę, jak Twoje włosy staną się błyszczące, lśniące i gładkie.
Bezprzewodowa, działa na baterie.

Szczotki używam od ponad dwóch miesięcy i już trudno byłoby mi się bez niej obejść. Dla mnie jest przede wszystkim alternatywą dla prostownicy, która choć jest genialna, na pewno w jakimś stopniu niszczy włosy i niezbyt często mam czas, aby ją użyć. Dlatego kiedy nie potrzebuję piorunującego efektu perfekcyjnie wyprostowanych włosów przeczesuję je szczotką jonizującą.
Od razu chciałam zwrócić uwagę na dwie bardzo istotne sprawy:
 - tej szczotki należy używać wyłącznie do włosów wysuszonych, nie mogą być nawet lekko wilgotne.
 - to nie jest szczotka do rozczesywania. Ja po umyciu głowy włosy rozczesuję grzebieniem i dopiero po wysuszeniu i ponownym użyciu grzebienia do "akcji" wkracza Braun.
Szczotka jonizująca z powodzeniem może zastąpić wygładzające właściwości prostownicy, ale nigdy nie da tak spektakularnego efektu. Jest dobra przede wszystkim dla osób, które chcą łatwo i szybko wygładzić włosy, a nie mają czasu, możliwości i potrzeby używania prostownicy. Włosy są zdyscyplinowane, wygładzone i lśniące. Myślę, że dobroczynne skutki działania tej szczotki odczują przede wszystkim posiadaczki elektryzujących się włosów, bo właściwości jonizujące niwelują skutki takowego. Ja na szczęście nie mam problemów z elektryzowaniem się włosów, jednak mają one tendencję do puszenia się i nie pozostawania na swoim miejscu, ale z tym szczotka świetnie sobie radzi.
Szczotka mogłaby być ciut mniejsza i lżejsza - łatwiej mieściłaby się w torebce i jej nie obciążała:) Jednak jak do tej pory nie ma najmniejszych śladów zarysowań czy odprysków. W dłoni trzyma się ją wygodnie.
Część czesząca szczotki jest odczepiana - można ją bez problemu umyć (zwykła woda z mydłem) nie obawiając się o elektronikę.
Ząbki szczotki nie są rozmieszczone zbyt gęsto dzięki czemu nie wyrywają włosów (po czesaniu mam co najwyżej 2 - 3 włosy na szczotce) i są łagodne dla skóry głowy.
Dwie baterie były dołączone do szczotki. Przy wielokrotnym używaniu szczotki w ciągu dnia nie ma jeszcze potrzeby ich wymiany.
Cena szczotki w sprzedaży internetowej to około 100 zł (plus koszty dostawy). Za swoją zapłaciłam 105 zł.
Szczotka jonizująca Braun nie jest niezbędna i nie zastąpi prostownicy, ale w przypadku braku czasu i chęci jej używania może skutecznie wygładzić i "ogarnąć" włosy. Będą z pewnością gładkie i błyszczące, a nie obciążą przy tym tak struktury włosa jak prostownica.
Nie mam porównania ze słynnymi szczotkami Tangle Teezer, ale w najbliższym czasie planuję sobie takową kupić. Może mi jakąś polecicie?:)

19 komentarzy:

  1. No to niestety Braun jest szczotką nie dla mnie totalnie, z elektryzowaniem nie mam problemów, a z puszeniem tym bardziej. Raczej skłaniam się w stronę, gdzie to objętości moim włosów brakuje i robię wszystko, żeby właśnie pobudzić je, nawet w postaci uzyskiwania niesfornych kosmyków. Prostownicy używam najczęściej jako lokówki :D No i jeszcze fakt, że włosy przede wszystkim rozczesuję kiedy są jeszcze wilgotne. Jeśli chodzi o tangle teezer, to wielbię go właśnie dlatego, że on przy tym rozczesywaniu nie ciągnie i nie wyrywa włosów - to jest dla mnie najważniejsze. Zwłaszcza, że nie mam gęstej i bujnej czupryny, nie chcę wyrywać włosów przez niesforne szczotki. Dodatkowo tangle to taki przyjemny masaż głowy i wersja kompaktowa idealna dla tych, którzy często się przemieszczają z miasta do miasta - czyli dla takich jak ja. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam od 5 lat jakąś "jonizującą" prostownicę Braun i niepotrzebnie wydałam na nią ponad 300 zł, mogłam kupić o połowę tańszego Remingtona i też bym była zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje Brauny świetnie się sprawdzają:)

      Usuń
  3. Zamówiłam sobie na allegro Tangle Teezer i zobaczymy jak się sprawdzi w porównaniu z Braunem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na allegro dużo podróbek, bałabym się :P

      Usuń
    2. Akurat nie trafiłam na podróbkę:)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tangle kupiłam w sklepie, które jest na 100% wiarygodny. W tym tygodniu powinna szczotka do mnie dotrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że jesteś czujna :)
      Myślę, że będziesz nią oczarowana. :D

      Usuń
    2. Jeśli tak będzie to niechybnie o niej napiszę, ale muszę jej trochę poużywać:)

      Usuń
  6. Pierwsze słyszę o takiej szczocie ;) PRzydałaby mi się, bo próbuję odstawić prostownicę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa ta szczotka. Ja sama do rozczesywania używam Ikoo, która w tej chwili jest zdecydowanie numerem jeden :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie słyszałam o Ikoo, ale zaraz sprawdzę:)

      Usuń
  8. Jaka szczotka! Jestem w szoku bo jeszcze takiej szczotki nigdy nie widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Tangle Teezer i powiem szczerze, że szału nie robi...

    OdpowiedzUsuń
  10. Zamówìłam tą szczotkę w euro rtv AGD za 119 zł jutro powinna dojść do mnie jestem ciekawa efektu na moich niesfornych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam już pare różnych szczotek i przyznam, że każda daje trochę inny efekt ;D Zainteresowałaś mnie tym, że ta tutaj niweluje puszenie się włosów. mam z tym straszny problem. Czasem używam prostownicy właśnie tylko po to, by nie mieć tak nieznośnego puchu na głowie, a wiadomo, że na dłuższą metę prostownica tylko pogarsza sprawę.

    OdpowiedzUsuń